sobota, 1 grudnia 2012

Ciezka sytuacja HRT- aktualizacja

upload.wikimedia.org/

Hiszpańska stajnia przeżywa problemy już od dłuższego czasu. 12 listopada spółka Thesan Capital ogłosiła chęć sprzedaży teamu. Co do ceny, w mediach krążyły różne informacje. Najczęsciej powtarzaną kwotą było 40 milionów euro. Kupca jak nie było, tak nie ma. W Brazylii jeden z kierowców HRT Pedro De La Rosa udzielił wywiadu telezwizji Antena 3, w którym mówił on wielkiej niepewnosci, co do przyszłosci teamu. Niedługo po wywiadzie Pedra hiszpanska gazeta El Mundo doniosłą o bójce w fabryce HRT. Pijani mechanicy ekipy domagali się odszkodowań za zwolnienia. 


tom webb twitter
Dzisiaj, a dokładnie 2 godziny temu, Tom Webb, człowiek od mediów w Caterhamie zaćwierkał na Twitterze bardzo dziwną wiadomosć. 


Really sad to hear of the end of HRT. F1 is supposed to be incredibly tough but they performed miracles on a tiny budget.

Many friends from HRT are now looking for jobs & you couldn't find more dedicated, passionate, hard working people. Buena suerte mi amigos

Anyone who doubts what HRT achieved doesn't know what it takes to even fire up an F1 car in the modern era. 11th in '10 & '11 was amazing

Really badly winds me up to read utterly uninformed comments from people who've never even set foot in an F1 garage criticising HRT

Z tweetów pana Toma jasno wynika, że HRT przestało istnieć, a ludzie z teamu szukają pracy. Pół godziny temu użytkownik Twittera o nicku Nordic F1 Team zapytał Toma webba czy informacje o upadku HRT są potwierdzone. Webb odparł, że nie. Całą konwersację możecie przeczytać tutaj. I rzeczywiscie. Baba w bolidzie przed opublikowaniem notki sprawdzała zarówno oficjalną stronę HRT  ,  oficjalną stronę FIA ,profile na Twitterze i Facebooku teamów, kierowców itd i nie znalazła żadnego potwierdzenia ostatecznego upadku HRT. Czas pokaże, czy Webb miał rację. Miejmy nadzieję, że nie. Niestety przewidywania Webba sprawdziły się. HRT wycofuje się z F1. 

Na zakończenie notki o HRT Baba chce się Wam pochwalić. Drodzy czytelnicy- to setna notka na babawbolidzieblogspot.com :) Autorka dziękuje tym, którzy czytają bloga regularnie i tym, którzy zaglądają na niego czasami. I pamiętajcie- pasja nie zwraca uwagi na płeć ;)


środa, 28 listopada 2012

Afera tytulowa- aktualizacja

W tym sezonie F1 obfitowała w mniejsze czy większe afery. Weźmy na przykład aferę w McLarenie ( o tym Baba w bolidzie pisała tutaj) czy aferę ogórkową (Sebastian Vettel nazwał Naraina Kartikeyana ogórkiem, gdy ten "przeszkadzał" mu na torze), ale afery tytułowej jeszcze nie było. Baba już tłumaczy o co chodzi. Po zdobyciu mistrzowskiej trójki przez Sebastiana Vettela hiszpańska gazeta El Mundo Deportivo poddała w wątpliwość uczciwość młodego mistrza. Dokładnie chodziło o wyprzedzanie zawodnika Toro Rosso- Jeana Erica Vergne'a przy żółtej fladze.

 Taki manewr jest zakazany. Zazwyczaj grozi za niego kara doliczenia  20 sekund, co dla Sebastiana Vettela oznaczałoby spadek o dwie pozycje i stratę 4 punktów. Wtedy sytuacja w tabeli na koniec sezonu wyglądałaby tak: Fernando Alonso za drugą lokatę zdobyłby 18 punktów, co w końcowej klasyfikacji dałoby mu punktów 278. Vettel, który w takim przypadku zyskałby tylko 4 punkty (przypomnijmy, że po GP USA miał ich 273) w końcowym efekcie miałby jeden punkt straty do, wtedy już mistrza- Fernando Alonso. Pozostaje jeszcze fakt sędziów wyścigowych. Ci jakby nabrali wody w usta i wypowiadać się nie chcą. Czekają na oficjalną skargę stajni z Maranello, na złożenie której zespół ma czas do 30 listopada. Mało jednak prawdopodobne, aby tak się stało. W wywiadzie dla włoskiej prasy rzecznik Ferrari-Luca Colejanni powiedział, że Scuderia nie ma zamiaru składać oficjalnego wniosku o ponowne rozpatrzenie manewru Vettela. Co na to sami zainteresowani? Cóż, Fernando Alonso na popularnym portalu społecznościowym napisał, że cuda się nie zdarzają, a on swoje cuda wygrywa uczciwie na torze. Sebastian Vettel nie odniósł się do sprawy, przynajmniej z tego, co Baba w bolidzie wie. Jeżeli macie jakieś informacje na ten temat, to Baba prosi o podzielenie się nimi :)

A wiedzieliście, że Red Bull Racing zmienia nazwę? Od niedawna mają nowego sponsora tytularnego. Zostało nim Infiniti. Co prawda ta marka już sponsorowała Red Bulla, ale teraz jej udziały zwiększyły się. Nowa sponsorska umowa będzie trwała do roku 2016. Owocem współpracy Infiniti i Red Bull Racing jest limitowana seria samochodów o malowniczej wręcz nazwie- Infiniti Vettel.

/www.wheelstalk.com
Są już wyniki w sprawie manewru wyprzedzania Sebastiana Vettela na Interlagos. FIA zdecydowało, że manewr ten odbył się zgodnie z przepisami. Co ciekawe orzekło to na na wyraźne życzenie włoskiego teamu, chociaż wcześniej ich rzecznik zdementował plotki o wniesieniu skargi na Vettela. Jednak ani na oficjalnej stronie Formuły 1 ani na domowej stronie FIA nie podano o tym żadnej wzmianki. Cóż się dziwić, Formuła 1 to wielkie pieniądze. A kiedy w grę wchodzą wielkie pieniądze to trzeba dbać o reputację całego sportu. Gdyby okazało się, że sędziowie nie dochowawszy należytej staranności doprowadzili do pomyłki przy tytułowaniu mistrza świata wywołałoby to nie lada skandal. Cóż, tego jak było na 100% nie dowiemy. Tak czy siak... gratulacje Seb ;)

Valtteri Bottas- witamy w Williamsie

www.grandprix.com
 To już potwierdzone. Rezerwowy kierowca Williamsa- Fin Valtteri Bottas zajął miejsce Brunona Senny w bolidzie Willamsa. O młodym, utalentowanym Finie Baba w bolidzie wspominała już w swojej notce- możecie ją przeczytać Tutaj  . Za to tutaj możecie obejrzeć, co do powiedzenia ma na temat transferu sam Valtteri :) Baba w bolidzie życzy chłopakom powodzenia w 2013. Bruno- będziemy tęsknić ;(

poniedziałek, 26 listopada 2012

Pierwszy raz po wypadku

s1.reutersmedia.net
 Mistrzostwo mistrzostwem, ale Baba jakoś na razie nie ochłonęła po porażce Alonso na tyle, żeby pisać podsumowania sezonu. Jest za to sprawa, którą Baba w bolidzie monitorowała na swoim blogu od samego początku. Pewnie większość z Was pamięta Marię de Vilottę- pochodzącą z Hiszpanii kierowcę Marussi. Maria 3 lipca tego roku uległa wypadkowi. O tym Baba pisała Tutaj.  Później na bieżąco Baba starała się donosić Wam o stanie zdrowia prawdziwej baby w bolidzie. Teraz to sama Maria doniosła nam o stanie swojego zdrowia. Pokazała się publicznie pierwszy raz od wypadku, w którym w wyniku obrażeń głowy straciła między innymi oko. Kierowca Marussi straciła także zmysł smaku i węchu. Trudno się dziwić- przy obrażeniach jakich doznała, to cud, że żyje. 

Na konferencji Maria przyznała, że teraz patrzy na życie z zupełnie innej perspektywy. Wspomniała również, że najtrudniejszą rzeczą, z jaką musiała się zmierzyć to pogodzenie się z utratą oka. 'Jestem kierowcą Formuły 1- potrzebuje obojga oczu'- powiedziała chirurgowi po wypadku. Dziś Hiszpanka wie już, że Formuła 1 nie kończy się na kokpicie bolidu. Paradoksalnie utrata tak ważnego dla kierowcy narządu pozwoliła jej zobaczyć, co jest w życiu naprawdę ważne. Kobieta wspomniała też o swoich obawach. Jak każda Baba przez chwilkę zastanawiała się "Kto pokocha mnie wyglądającą tak- jak wyglądam. Potem zdałam sobie jednak sprawę, że nigdy w życiu nie byłam bardziej kochana."  Na zakończenie konferencji Maria dodała, że chciałaby wrócić do sportów motorowych, ale na dzień dzisiejszy skupia się na stuprocentowym wyzdrowieniu. I tego jej życzymy :)

circuitprodigital.com

niedziela, 25 listopada 2012

I nie bedzie brazylijskiej samby ;(

Baba szanuje Sebę Vettela- najmłodszego posiadacza ZŁOTEJ MISTRZOWSKIEJ TRÓJKI. Za to, że dzisiaj wyszedł z piekła, które Senna mu zafundował już na pierwszym okrążeniu i skończył wyscig na 6 miejscu. I za to, że mimo troszkę nietrafionej strategi Red Bulla poradził sobie doskonale. I za spokojny, wyważony występ. Ale... Alonso...Klasa, zdecydowana jazda... ehh... wygrał lepszy. Tylko- czy na pewno? Nie ma co rozstrzygać. Zwyciężył Sebastian i kropka. Mistrz Szu odchodzi z pięknym gestem do fanów

shlane.com
i do swojego młodego następcy, którego puscił na torze. Dla Baby największą gwiazdą dzisiejszego GP był Felipe Massa. Massa, który jechał lepiej niż jego zespołowy partner. Na podium Massa aż się popłakał. Jedna teoria- to bł jego domowy wyscig. Druga? Płakał ze złosci. Tyle się nastarał, żeby Alo został mistrzem. Taki mały bohater dnia dzisiejszego. Chociaż według panów ze studia ten tytuł należy się Wici. Wicia wylądował na 11 miejscu, co daje Caterhamowi niezłe miejsce, a Witkowi szansę na pracę w przyszłym roku. A wiecie co? Baba w bolidzie nie ma siły na opisywanie przygód Pani Aury. Do kitu z tym. Jak Baba ochłonie, to zaczną się podsumowania, tabele i tak dalej. A na razie- fani mistrza Sebastiana niech się cieszą, a Baba idzie zjesć czekoladę. Dużo czekolady. I najchętniej przytuliłaby Nando. Mocno. O tak

fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net
Wypada dodać zdjęcie mistrza... no po prostu wypada ;(

i.telegraph.co.uk
A nei nie nie... to nie koniec. Kimi Raikkonen w wersji LOST. Bezcenne. Taka mała rozweselająca wycieczka na dzisiaj ;)

sobota, 24 listopada 2012

Dlaczego Ferrari?

Wszystko się zmienia. Szablon na blogu Baby też. Mimo, że dla Red Bulla jeździ ulubieniec Baby- Mark Webber, to  dzisiaj jej serce jest czerwone z czarnym koniem (jakkolwiek głupio by to nie brzmiało). A więc... FORZA ALONSO! Baba ma nadzieję, że już jutro ostatnie miejsce tutaj 


zajmie Fernando Alonso.


piątek, 23 listopada 2012

Nie masz kasy?

Wylatujesz! Co się dzieje z F1? Tak, Baba wie. Narzeka, marudzi, nudzi, jest naiwna, urodziła się wczoraj, ale nie da się inaczej w swietle informacji o niedawnych transferach. Ale od początku. Esteban Gutiérrez czyli ten, Baba napisałaby, że pan, ale jakkolwiek się stara, to patrząc na to zdjęcie nie bardzo jej wychodzi. 


www.hatharom.hu

Jednak to nie 21-letni Meksykanin, który do tej pory był kierowcą rezerwowym w Sauberze (dokładnie od 2010 roku) jest największą solą w oku Baby. Caterham zatrudnił Charlesa Pica- dotychczasowego kierowcę Marusi. Pracę stracił Heikki. 
www.grandprix.com

Dlaczego? Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę. Jak skwitował całe zdarzenie Fin? Na torze Interlagos wspomniał reporterom, że szuka innej opcji, ale i ona wymaga troszkę pieniędzy. A wiecie co? Do... pupy z tym wszystkim! Baba ma dosyć. Dodajmy jeszcze, że największym osiągnięciem Francuza były dwa 15 miejsca. Tak, czarownie. Caterham go home...