niedziela, 22 września 2013

Mistrz kierownicy ucieka - GP Singapuru

Po brudnym, pełnym gumy torze. Tak w sumie można by podsumować GP Singapuru. Chociaż tak naprawdę fraza „mistrz kierownicy ucieka” pasowałaby do większości GP tego sezonu. Sebastian Vettel pewnie zmierza po swój czwarty z rzędu tytuł i fanom F1 wydaje się, że będzie to robił przez 6 kolejnych wyścigów. Większość ma jednak nadzieję, że tak się nie stanie. Dzisiaj kibice głośno wyrazili swoją dezaprobatę i znów wygwizdali Niemca. Baba nie pochwala takich niesportowych zachowań, ale czy Vettela nie powinno zastanowić dlaczego gwiżdżą tylko na niego? Może to ma coś wspólnego z jego arogancją, a nie z tym, że ciągle wygrywa? Na początku zeszłego sezonu Baba w Bolidzie kibicowała Sebastianowi, jako połówce teamu Red Bull. Pod koniec sezonu kciuki ją bolały od ściskania ich za Alonso. Dlaczego? Bo Vettel to po prostu zbyt butny człowiek, który na torze gwiazdorzy jak damesia. Obrażanie innych kierowców, fochy, kiedy cokolwiek idzie nie po jego myśli... Nikt nie neguje jego oczywistego talentu, ale do bycia lubianym nie tylko talent jest potrzebny.  

planetf1.com

Na temat sprawy wypowiedział się nie tylko Vettel, którego oczywiście nie ruszyły gwizdy, ale też jego szef – Christian Horner.
-To było takie nie w porządku. To niesportowe zachowanie. Chłopak pojechał niewiarygodny wyścig. Oczywiście, że wam powie, że to na niego nie wpływa, ale jest człowiekiem...- prawda. I wszystko pięknie, ale może by tak zwrócić uwagę na niesportowe zachowania podopiecznego, co panie Horner?

Wracajac do meritum – w Singapurze bolid Vettela był kosmiczny, czasy, które osiągał były dwa razy lepsze niż czasy konkurencji. Jedyne co Vettel robił to uciekał. Chociaż to też nie jest dobre słowo. Zawodnik Red Bulla nie musiał uciekać, bo nikt nie był w stanie go złapać. Na starcie próbował Nico Rosberg i nawet mu się to udało, bo wyprzedził rywala. Niestety – tylko na chwilę. W pierwszym zakręcie Mistrz Świata od razu odgryzł się i na pierwszej pozycji pozostał już do końca.

Inaczej rzecz miała się ze wspomnianym przez Babę Rosbergiem. Zarówno on, jak i jego kolega z zespołu zostali skrzywdzeni fatalną strategią Mercedesa i w konsekwencji GP ukończyli kolejno na 4. i 5. miejscu. A mogło być dużo, dużo lepiej. Rosberg startował z 2. pola, a skończył, gdzie skończył tylko z powodu awarii bolidu Marka Webbera.

Australijczycy to ogólnie nie mieli w ten weekend szczęścia. Skrzynia biegów w bolidzie Marka na 61. okrążeniu odmówiła posłuszeństwa krzesając z siebie snopy mini fajerwerków.

Im a die hard F1 Fan

'Australijski Kangur' nie ukończył zawodów. Taki sam los spotkał Daniela Ricciardo, który na 18. okrążeniu przeżył bliskie spotkanie ze ścianą

Im a die hard F1 Fan
Do grona pechowców dołączył też Romain Grosjean. Najpierw problemem był wydech bolidu, w który miały dostać się kawałki gumy z opon. Grosjean zjechał na pitstop. Mechanicy Lotusa usunęli usterkę i Francuz pojechał dalej. Daleko nie ujechał. Usterka okazała się na tyle poważna, że i on musiał zakończyć rywalizację. Trudno powiedzieć, który z nich był największym pechowcem tego GP. Baba postawiłaby na Webbera, ale to, w jaki sposób zawędrował prawie na podium wynagrodziło jej wszystkie zgrzyty zębów ;)


Zachwycony tym uroczym obrazkiem nie poczuł się chyba tylko skład sędziowski. Weblonso zostało wezwane przed ich zacne oblicze, a w konsekwencji ukarane reprymendą. Dla Australijczyka była to trzecia reprymenda w sezonie (pierwsza za Bahrajn i kolizję z Rosbergiem, druga za GP Kanady i ignorowanie żółtych flag), co oznacza cofnięcie o 10 pozycji na starcie koreańskiego wyścigu. FIA uargumentowało swoją decyzję tym, że panowie stwarzali zagrożenie na torze. Ponoć Lewis Hamilton omal nie wjechałby w Alo, a Web omal nie zostałby przez niego potrącony. Na dowód przedstawiono filmik z kamery pokładowej bolidu Hiszpana.

Baba nie widzi na nim większego zagrożenia, ale w końcu ona się nie zna, a sędziowie FIA tak. Szkoda tylko Weblonso, bo takiego bromanceu w F1 długo jeszcze nie będzie ;) Ta dwójka razem jest cudowna :D Zauważyła to nawet Dasha Kapustina. Dziewczyna Alonso na swoim Twitterze umieściła taki oto wpis:

Dasha Kapustina Twitter
 Trudno się z nią nie zgodzić ;) Baba musi jednak dokonać aktualizacji. Kiedy publikowała notkę nie został pokazany kolejny filmik, na którym widać, że kara dla Webbera i Alonso była słuszna. Zobaczcie sami - ta urocza dwójeczka naprawdę stwarzała zagrożenie na torze.

Do równie ciekawych, acz bardziej konwencjonalnych akcji na torze można zaliczyć walkę Buttona z Raikkonenem. Nie zgadniecie, kto wyszedł z niej zwycięsko i startując z 13. pola, z bólem pleców, ponoć na zastrzykach dojechał 3? No jak już tak długo się głowicie, to Baba Wam podpowie. To był Kimi Raikkonen.

Lotus Facebook
 Baba od jego powrotu do F1 miała mieszane uczucia, co do jego osoby. Najpierw za nim nie przepadała, ale była ciekawa jego stylu jazdy. Potem uległa lodowemu czarowi Icemana, ale w tym sezonie znów straciła do niego serce. Przeprowadzka do Ferrari przelała czarę goryczy. Bezdyskusyjnie był to dobry ruch z uwagi na konkurencyjność stajni i poziom ciekawości przyszłorocznych startów. Nie da się podważyć faktu, że Rai i Alo będą tworzyli śmiercionośną broń Ferrari. Tylko czy po tym, jak zespół potraktował Fina to decyzja nie wydaje się być nieco idiotyczna? Przypomnijmy, że główny zainteresowany sam tak orzekł i Baba trochę się z nim zgadza. Jednak w ferworze narzekań na amatora lodowych przekąsek nie można mu odmówić tego, że doskonałym kierowcą jest. Fajnie podsumował to Lotus na swoim facebookowym fanpageu: Kimi znowu wyciągnął królika z kaplusza. Znowu. 


Lotus Facebook
W temacie Rai/Alo nie pozostaje nic innego niż czekanie na to, co pokażą ci dwaj formułowi geniusze w przyszłym roku. Jeżeli natomiast chodzi o samego Alonso, to ten geniusz kierownicy pokazał dzisiaj start godny swojego tytułu. Byłby pierwszy, gdyby nie Vettel i jego maszyna kosmicznej generacji. Troszkę szkoda, że talent Alonso przegrywa z talentem Neweya.

Na dzisiaj to już koniec. Baba zaprasza jeszcze na podsumowanie punktowe i widzimy się za dwa tygodnie z relacją z Korei :)

GP SINGAPURU

KWALIFIKACJE:
1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
2
Nico Rosberg
Mercedes
3
Romain Grosjean
Lotus-Renault
4
Mark Webber
Red Bull Racing-Renault
5
Lewis Hamilton
Mercedes

WYSCIG:
1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
25
2
Fernando Alonso
Ferrari
18
3
Kimi Räikkönen
Lotus-Renault
15
4
Nico Rosberg
Mercedes
12
5
Lewis Hamilton
Mercedes
10
6
Felipe Massa
Ferrari
8
7
Jenson Button
McLaren-Mercedes
6
8
Sergio Perez
McLaren-Mercedes
4
9
Nico Hulkenberg
Sauber-Ferrari
2
10
Adrian Sutil
Force India-Mercedes
1


KLASYFIKACJA GENERALNA KIEROWCA:
1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
247
2
Fernando Alonso
Ferrari
187
3
Lewis Hamilton
Mercedes
151
4
Kimi Räikkönen
Lotus-Renault
149
5
Mark Webber
Red Bull Racing-Renault
130
6
Nico Rosberg
Mercedes
116
7
Felipe Massa
Ferrari
87
8
Romain Grosjean
Lotus-Renault
57
9
Jenson Button
McLaren-Mercedes
54
10
Paul di Resta
Force India-Mercedes
36
11
Adrian Sutil
Force India-Mercedes
26
12
Sergio Perez
McLaren-Mercedes
22
13
Nico Hulkenberg
Sauber-Ferrari
19
14
Daniel Ricciardo
STR-Ferrari
18
15
Jean-Eric Vergne
STR-Ferrari
13
16
Pastor Maldonado
Williams-Renault
1

KLASYFIKACJA GENRALNA TEAM:
1 Red Bull Racing-Renault 377
2 Ferrari 274
3 Mercedes 267
4 Lotus-Renault 206
5 McLaren-Mercedes 76
6 Force India-Mercedes 62
7 STR-Ferrari 31
8 Sauber-Ferrari 19
9 Williams-Renault 1
10 Marussia-Cosworth 0
11 Caterham-Renault 0


 

środa, 11 września 2013

Transfelove - czyli Toro Rosso romanse

Nareszcie możemy odłożyć na bok historie z Finami, Ferrari i innymi Czerwonymi Bykami. Bo niby wszystko było przesądzone, RTL już dawno trąbił o zatrudnieniu Raikkonena, a Webber wygadał się o Ricciardo, ale nie ma to jak potwierdzone informacje. Szary fan F1 może spać spokojniej. 

W obliczu czołowych teamów niewielu zwracało uwagę na spekulacje na temat miejsca zwolnionego w Toro Rosso przez Daniela Ricciardo. Do niedawna główną opcją był Felipe Nasr, młody Brazylijczyk, jednak Helmut Marko oficjalnie zdementował tą informację. 

colunistas.ig.com.br
Frantz Tost – szef juniorskich Czerwonych Byków chyba bawi się z fanami motosportów w Idź na całość. Bramka numer jeden to Daniił Kwiat (swoją drogą malownicze nazwisko).

fs.homegate.ru
Bramka numer dwa drodzy państwo - Antonio Felix da Costa

fairplaydeprahova.altphel.ro
Wreszcie bramka numer 3! (werble idą w ruch, cheerleaderki tańczą) Panie i Panowie... Carlos Sainz Junior!!!

www.redbull.in
Kto ogląda rajdy, ten kojarzy nazwisko młodego Hiszpana, Sainz Junior jest synem Carlosa Sainza – lista jego rajdowych sukcesów jest naprawdę imponująca. Każdy z kandydatów do fotela po Ricciardo jest naprawdę młodziutki. Kwiat to w zasadzie kwiatuszek – Rosjanin urodził się w 1994 roku. Sainz jest jego równiesnikiem, a da Costa ma 22 lata.

Pozostając w klimacie kwiatuszków i dobrych wiadomości – grono tatusiów w F1 systematycznie się powiększa. Zawodnik Williamsa – Pastor Maldonado właśnie został ojcem. Jego żona - Gabriele Tarkanyi urodziła córeczkę. Mała panna Maldonado otrzymała imię Victoria. Viktorii BWB życzy zdrówka i kariery na skalę co najmniej Monischy Kaltenborn czy Suzie Wolff.

Gabriela Tarkany Instagram
Pozostając w klimacie informacji nie całkiem padokowych – ostatnio o 6 rano nasi kierowcy mieli niespodziewana wizytę. Kontrola antydopingowa odwiedziła między innymi Maxa Chiltona, valteriego Bottasa czy Fernando Alonso. Niektórzy od razu dali znać na Twitterze. Swoją drogą nie ma to jak pisać wdzięczne tweety o sikaniu do kubka ;) Taki na przykład Valteri Bottas zaćwierkał: Niespodziewana pobudka o 6 rano. Siku siku do pojemnika, gdy ktoś patrzy z bliska. Pierwszy raz coś takiego. 
Ahh, ci kochani kierowcy. Chcą się z fanami podzielić wszystkim ;)

Dobra, post miał być o czymś zupełnie innym, ale Baba nie może się powstrzymać I musi się z Wami czymś podzielić. Od razu uprzedza – weźcie chusteczki, bo ze wzruszenia mogą Wam się zakręcić łezki w oczach. Oto jest... oficjalne oświadczenie Kimiego Raikkonena na temat transferu do Ferrari: Już nie mogę się doczekać, aby znów poprowadzić bolid zespołu spod znaku wierzgającego rumaka i odnowić stosunki z załogą ekipy, z którą łączyły mnie tak bliskie stosunki.

I teraz pytanie – kto mu to napisał? Odpowiedź a – Andrzej Borowczyk b- Jessica Michibata, c –Świszcz... Ehhh Kimi prowców to ty miałeś lepszych w Lotusie.

Lotus Facebook 



Raikkonen wraca do Ferrari

/www.theage.com.au

Massa mówi do widzenia, Kimi mówi witajcie znowu. Kiedy w 2009 roku Fina wyrzucono z Ferrari krążyły plotki, że Raikkonen miał dosyć toksycznej atmosfery panującej w ekipie z Maranello. Po czterech latach fani znów będą mogli oglądać Icemana w czerwonym kostiumie.  

Baba przyznaje, że nie rozumie jego decyzji. Albo nie chce zrozumieć? W zeszłym roku tak samo reagowała na zmianę temu przez Lewisa Hamiltona, ale teraz wydaje się jej to jeszcze bardziej nieprawdopodobne. Przyszłoroczne roszady to twardy orzech do zgryzienia. 

Szczerze mówiąc BWB zgadza się ze słowami Helmuta Marko, który tak skomentował wtedy jeszcze ewentualny transfer Fina do Ferrari: Jeżeli ten duet zda egzamin, będzie nam trudniej o mistrzostwo konstruktorów (…) Utworzenie składu kierowców z dwóch mistrzów świata wymaga wiedzy o ich charakterach. Niektórzy mistrzowie mogliby ze sobą współpracować, inni nie. Patrząc na Alonso, nie widzieliśmy możliwości, aby jeździł u boku Sebastiana.../ Helmut Marko dla Bilda.

Alonso przyznał, że zaakceptuje każdą decyzję zespołu. Wykazał się też dużym taktem umieszczając na swoim profilu na Twitterze kolaż dla zespołowego kolegi. 

Fernando Alonso Twitter
Lotus z kolei nie był aż taki wyrozumiały. Miejsce zabawnego mema:


zajęły dwa słodkie króliczki :D


Jedno jest pewne... przyszły sezon będzie ciekawy. BARDZO ciekawy. Teraz czekamy tylko na konferencje Icemana, która ma się odbyć o 20. Baba jest okropnie ciekawa jego komentarza dotyczącego dwuletniego kontraktu ze „starym-nowym” zespołem. Cóż... kto nie ryzykuje nie pije szampana.

wtorek, 10 września 2013

Felipe Massa żegna się z Ferrari

upload.wikimedia.org

Kolejne GP już 22. września, a dzisiaj Baba przybywa do Was z paroma newsami.

Po pierwsze, jak wszyscy fani F1 wiedzą – emocje związane z obsadzeniem kokpitu Ferrari wrą jak szalone. Jutro, o 14 czasu polskiego odbędzie się konferencja teamu z Maranello, na której ma zostać podany skład teamu w przyszłym sezonie.

Co ciekawe, jeden z najmocniejszych kandydatów – czyli Kimi Raikkonen z mediami ma rozmawiać dopiero o 20. Fernando Alonso, jego ewentualny teammate zapytany o całą sprawę z szacunku dla Felipe Massy nabrał wody w usta. Aktualizacja- kiedy Baba pisała notkę na Twitterze Massy pojawiła się informacja o tym, że odchodzi z Ferrari. 

Tweet dokładnie brzmi tak (przekład z angielskiego): Od 2014 roku nie będę już jeździł dla Ferrari. Chciałbym podziękować zespołowi za wszystkie zwycięstwa i niesamowite chwile, które przeżyliśmy razem. Dziękuję również mojej żonie i całej mojej rodzinie oraz wszystkim moim sponsorom. Od każdego z was zawsze otrzymywałem wielkie wsparcie. Teraz chcę pojechać dla Ferrari tak dobrze, jak tylko się da te siedem wyścigów, które mi pozostały. W przyszłym roku chcę znaleźć zespół, który może dać mi konkurencyjny bolid, żebym mógł wygrać o wiele więcej wyścigów. Mistrzostwo nadal pozostaje moim największym celem. Dziękuję wszystkim. Felipe.

Baba jest rozczarowana, chociaż spodziewała się takiego obrotu sprawy. Ma nadzieję, że Massa znajdzie dla siebie miejsce w którymś z zespołów, gdzie nie będą go traktowali jak szmaty do wycierania bolidu „wielkiego Alonso”. Baba przeprasza za może troszkę niestosowne słowa, ale Massa to kolejny dobry kierowca traktowany jak popychadło, który musi pogodzić się z odejściem...

niedziela, 8 września 2013

Magiczna Monza

Red Bull Facebook
Monza to obok Monako jeden z ulubionych torów Baby, dlatego tak cieszyła się na dzisiejsze Grand Prix. Ogólnie Baba już parę razy powtarzała, że woli Formułę 1 w Europie, a zwłaszcza na tych najstarszych torach właśnie. Te stare tory chyba coś w sobie mają, bo musicie przyznać – Monza jest magiczna. Może chodzi o tradycję, ducha epoki Senny, Laudy, Villeneuvey...

W światku chodziły plotki, że Bernie Ecclestone zamierza zrezygnować z wyścigów na Monzy. Patrząc na to, co tam się dzisiaj działo – Bernie popełniłby duży błąd. Włoscy fani spisali się na medal. Chociaż gdyby spojrzeć na to z drugiej strony – zależy, kto wygrał. Włoscy kibice, a raczej rzec by można – kibice Ferrari nie byli zachwyceni (delikatnie mówiąc) zwycięstwem Sebastiana Vettela. Baba także nie była, ale do gwizdania pod podium i zagłuszania hymnów by się nie posunęła.

 Sam zainteresowany (trafniejszym słowem byłoby tutaj wygwizdany/wybuczany/dopisz brakujące określenia) sytuację skomentował w następujący sposób -Fantastyczny wyścig, ale słychać różnicę, kiedy wygrywa się tutaj w innym zespole niż włoski – po czym dodał wspaniałomyślnie, że nie wini włoskich kibiców, bo oni... mają to w genach. Baba nie ma pojęcia co ma gwizdanie do genetyki, a zwłaszcza, że Vettela wygwizdano też w Hiszpanii i Anglii. Widać – geny mają podobne. Przy okazji Sebastian pokazał, że ma poczucie humoru. Do teamu powiedział, że im więcej buczą tym Red Bull lepiej się spisał.

F1 Around the World
Co jednak ciekawe, do atmosfery we Włoszech odniósł się także Mark Webber. Kolega z teamu Niemca przyznał, że nie był fanem atmosfery na Monzy. Za to Fernando Alonso wręcz przeciwnie – to, jak bardzo mu się podobało pokazał na swoim Twitterze. 

Fernando Alonso Twitter
Fernando Alonso Twitter
Oprócz kontrowersji z wygwizdaniem zwycięzcy na torze sam wyścig nie był zbyt pasjonujący. Pomijając błąd Paula Di Resty, który wjechał w bolid Lotusa jadący przed nim, większych kraks nie było. 
Im a die hard F1 Fan
Incydent z udziałem zawodnika Force India i Romaina Grosjeana będzie analizowany po wyścigu. Oprócz Szkota rywalizacji nie ukończył także Jean Eric Vergne. Jego bolid po problemach najprawdopodobniej z silnikiem musiał zostać zepchnięty z toru.

Największym pechowcem dzisiejszego dnia został jednak nie kto inny, tylko pan Lewis 'Składam samokrytykę' Hamilton.

Racing humour
iągłe problemy, zjazd na niespodziewana wymianę kół – to wszystko dało kierowcy niezbyt dobrą, bo 9. pozycję. Ale kiedy spojrzeć na to z perspektywy fanów to okaże się, że Brytyjczyk zgotował nam pokaz doskonałej jazdy. Kiedy Vettel pruł przed siebie, Alonso go gonił sam będąc goniony przez Webbera to Lewis po cichutku robił co mógł, żeby przebić się na punktowane miejsca. Na uwagę zasługują szczególnie bardzo dobre manewry wyprzedzania, w tym jeden, chociaż nie udany, na ostatnim okrążeniu. Dla Baby 'Cichociemny Lewis' jest definitywnie najlepszym zawodnikiem dzisiejszego wyścigu. Ogólnie Baba zaczyna żywić do niego ciepłe uczucia. Kiedyś Hamilton był bucem prezentującym postawę li tylko roszczeniową, który za każde niepowodzenie na torze obwiniał wszystkich dookoła, tylko nie siebie (Sebastian Vettel – mówi to Panu coś?). Teraz kierowca dojrzał, doskonale radzi sobie z przystosowaniem się do bolidu Mercedesa, wspiera ekipę i po prostu robi wszystko, aby dobrze robić to, co do niego należy. I nawet na 'słitfocię' Buttmiltona możemy liczyć ;) Oby tak dalej :)

Im a die hard F1 Fan
Pozostając w temacie dobrze spisujących się kierowców nie sposób zapomnieć o Nico Hulkenbergu. Ten młody zawodnik Saubera startował z 3. pola, a wyścig skończył z 5. lokatą. Dużo się mówi o przejściu Hulka do Ferrari w sezonie 2014, ale Felipe Massa nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. We Włoszech był 4., a mógł być wyżej, gdyby nie to, że Ferrari kazało mu przepuścić Alonso. Kolejny raz Baba w Bolidzie czuje się cholernie zawiedzioną naiwniarą. Tak, tak Drodzy Państwo. To nie jest tak, że BWB nie wie, jakie za mistrzostwem zawodnika idą pieniądze, ale to ciągłe team order i traktowanie Brazylijczyka jak parobka coraz mniej jej się podoba. Kiedyś dojdzie do tego, że Hiszpan nie będzie potrafił wygrać wyścigu bez wsparcia kolegi z teamu...

Zresztą tutaj wyłania nam się kolejna afera – tym razem z kwalifikacji. Powodem emocji jest komunikat radiowy, który nadał Fernando Alonso. Nie był on zbyt miły, no bo jak miłym można nazwać obrażanie pracowników teamu i oskarżanie ich o zepsucie kwalifikacji? Później Fernando gęsto się z tego tłumaczył. Baba odnosi wrażenie, że Alonso ZAWSZE znajdzie coś na swoje usprawiedliwienie przy czym znaleźć usprawiedliwienie dla słów „myślę, że ktoś musiałby przejechać Sebastianowi po głowie” (oczywista aluzja do wypadkuna SPA w wykonaniu Romaina Grosjeana) trudno znaleźć usprawiedliwienie. Widać, że u Fernando frustracja z powodu bolidu i sytuacji punktowej sięga zenitu. Pan Andrzej powiedziałby zapewne 'mogę sobie wyobrazić, co dzieje się w głowie tego sympatycznego Hiszpana” - no i miałby troszkę racji ;)

Co się tyczy dzisiejszego komentarza na słonecznej stacji – tutaj BWB była zdziwiona. Grzegorz spisywał się bardzo dobrze – bez zbędnej ekscytacji, nikogo z nikim nie pomylił, relacjonował to, co aktualnie dzieje się na torze i ograniczył wstawki o Moto GP. Babie szczególnie podobał się fragment, w którym Grzegorz opowiadał o tym, jak to dostał od Andrzeja prezent – gazetkę o Rajdzie Polski ;)

Co się tyczy drugiej połówki naszego komentatorskiego duetu – cóż, dzisiaj wybitnie Babę pan Andrzej wkurzał. Może to zasługa wyświechtanych śpiewek o telefonie Vettela, którym się bawił zamiast pojsć na imprezę pożegnalną Webbera (pan Borowczyk wspominał już o tym podczas kwalifikacji...)? A może chodzi o niedoczytanie i błędne określenie Daniela Brühla (dla niewtajemniczonych – to odtwórca roli Nickiego Laudy w filmie Rush) Austriakiem. Owszem, Lauda pochodzi z Austrii, ale Daniel jest mieszanką niemiecko-hiszpańską, urodzoną w Barcelonie, a wychowaną w Niemczech.  


Jeżeli ktokolwiek dotarł aż do tego miejsca babowej przydługiej notki, to Baba mu serdecznie gratuluje i przedstawia tabelę:

GP WŁOCH NA TORZE MONZA:

Kwalifikacje:
1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
2
Mark Webber
Red Bull Racing-Renault
3
Nico Hulkenberg
Sauber-Ferrari
4
Felipe Massa
Ferrari
5
Fernando Alonso
Ferrari

Wyścig:
1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
25
2
Fernando Alonso
Ferrari
18
3
Mark Webber
Red Bull Racing-Renault
15
4
Felipe Massa
Ferrari
12
5
Nico Hulkenberg
Sauber-Ferrari
10
6
Nico Rosberg
Mercedes
8
7
Daniel Ricciardo
STR-Ferrari
6
8
Romain Grosjean
Lotus-Renault
4
9
Lewis Hamilton
Mercedes
2
10
Jenson Button
McLaren-Mercedes
1

Klasyfikacja generalna kierowca:
1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
222
2
Fernando Alonso
Ferrari
169
3
Lewis Hamilton
Mercedes
141
4
Kimi Räikkönen
Lotus-Renault
134
5
Mark Webber
Red Bull Racing-Renault
130
6
Nico Rosberg
Mercedes
104
7
Felipe Massa
Ferrari
79
8
Romain Grosjean
Lotus-Renault
57
9
Jenson Button
McLaren-Mercedes
48
10
Paul di Resta
Force India-Mercedes
36
11
Adrian Sutil
Force India-Mercedes
25
12
Sergio Perez
McLaren-Mercedes
18
13
Daniel Ricciardo
STR-Ferrari
18
14
Nico Hulkenberg
Sauber-Ferrari
17
15
Jean-Eric Vergne
STR-Ferrari
13
16
Pastor Maldonado
Williams-Renault
1

Klasyfikacja generalna team:
1
Red Bull Racing-Renault
352
2
Ferrari
248
3
Mercedes
245
4
Lotus-Renault
191
5
McLaren-Mercedes
66
6
Force India-Mercedes
61
7
STR-Ferrari
31
8
Sauber-Ferrari
17
9
Williams-Renault
1
10
Marussia-Cosworth
0
11
Caterham-Renault
0