Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GP Hiszpanii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GP Hiszpanii. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 maja 2014

Eurowizja w Hiszpanii

Getty Images
Z racji tego, że ostatnio była Eurowizja i klimat sprzyja rozmowom  o pięknych kobietach to porozmawiajmy o GP Hiszpanii na torze Barcelona Catalunya. Dobrym przykładem tego, jak zacząć mówienie o Grand Prix Formuły 1 jest oczywiście pan Andrzej Borowczyk. Wystarczy po prostu pamiętać, że tor nazywa się teraz Barcelona Catalunya (podkreślone kilka razy), a na tym torze była Dasha Kapustina, druga połówka Fernando Alonso. Nic trudnego prawda? 

Oprócz pana Andrzeja w studio mieliśmy jeszcze Grzegorza Jędrzejewskiego. Co by o nim nie mówić - poziom jego komentarza znacząco wzrósł. Przy wywodach jego kolegi ostatnio spisuje się naprawdę dobrze. Trochę techniki, wyjaśnień odnośnie bolidów plus parę pomyłek dało naprawdę rzeczowy komentarz.  

Przykładu z pana Grzegorza nie brał chyba Kimi Raikkonen. Jego wypowiedzi po wyścigu do rzeczowego komentarza sporo brakuje. 



Jednak patrząc prawdzie w  oczy... czy kogoś to dziwi? Strategia, którą wybrało dla niego Ferrari była co najmniej dyskusyjna. Chodzi oczywiście o faworyzowanie Fernado Alonso, który jechał na 3 pit stopy, podczas kiedy Fin musiał zadowolić się dwoma. Team i Alonso tłumaczą się chęcią zatrzymania Sebastiana Vettela, który jechał za pokrywającym jego wyścigowe posunięcia Alonso. Ups! Panowie z Maranello, niestety- coś chyba nie wyszło. Startujący z 15 pola (po kłopotach podczas kwalifikacji i karze) w końcu połknął duet Ferrari i skończył wyścig na 4 miejscu. Kimi skończył wkurzony, a Alonso.... cóż Alonso skończył tak... 


Sam zainteresowany zaprzecza plotkom rzekomego transferu do Mercedesa, ale znając go - cóż musi być nieźle sfrustrowany... z kolei Srebrne Strzały otwarcie stwierdziły, że nie są Alonso zainteresowani. Cóż, nikt kto wie co nieco o stosunkach na linii Hamilton-Alonso podczas ich wspólnej jazdy dla McLarena i ma troszkę oleju w głowie nie zatrudniłby Asturyjczyka w miejsce Rosberga. Bo chyba nikt nie zakłada wyrzucenia Hamiltona. Chociaż, gdyby popatrzeć z innej strony, nikt też chyba nie zakłada wyrzucenia Nico. Bo i niby dlaczego? Przy Lewisie, jak to mawia pan Andrzej, nie miał żadnych kompleksów. Zdaje się też, że Mercedes nie próbuje sztucznie ustawiać hierarchii między kierowcami. Za to pozwala im swobodnie ze sobą konkurować. Nie była to wprawdzie konkurencja jak na torze Sakhir, ale po wyścigu Rosberg szumnie zapowiadał, że zabrakło mu jednego okrążenia, żeby dopaść rywala zespołowego. 

Co Baba sądzi o dominacji teamu ze Stuttgartu? Po pierwsze - cieszmy się, że to nie ZNOWU Red Bull (chociaż jak twierdzi Grzegorz - Andrzej Mercedesa sobie raczej nie kupi - trudno). Po drugie, akurat tak się złożyło, że ekipa Mercedesa, jak i cały team naprawdę solidnie sobie na dominację na początku tego sezonu zapracował. 

Pirelli zapowiadało na niedzielę dwie strategie - na dwa i trzy pit stopy. Dosyć kontrowersyjnie poradził sobie ze strategiami Red Bull, ale się opłaciło. Na trzynastym okrążeniu Niemiec zjechał na swój pierwszy pit stop. Panowie w studio prorokowali, że ryzyko zbyt wczesnego postoju i założenie twardych opon nie opłaci się, ale Red Bull wiedział, co robi. Zwłaszcza, że Ricciardo został ściągnięty tylko dwa okrążania później, jednak w odróżnieniu od bolidu Vettela założono mu opony pośrednie. Konsekwencja ryzykownej strategii? Daniel 'dobry humor' Ricciardo i Sebastian Vettel okupowali trzecią i czwartą pozycję. Co do Vettela, Baba w bolidzie nie ma nic więcej do powiedzenia, dobra, rozważna jazda i tyle.  Jednak Daniel zaskarbił sobie w tym roku tytuł ulubieńca Baby. Trzeba przyznać, że po ogłoszeniu jego transferu do Red Bulla Baba nastawiona była bardzo krytycznie, ale czyż można oprzeć się jego szczeremu uśmiechowi? Gdyby jednak dobre fluidy nie wystarczyły można jeszcze powołać się na jego świetną, dojrzałą jazdę. Na pewno znacznie pomogła mu w tym specyfika toru Barcelona Catalunya, tam liczy się aerodynamika, a trzeba przyznać, że Czerwone Byki, mimo kłopotów z silnikiem aerodynamicznie radzą sobie naprawdę dobrze. Wystarczy przywołać fakt, że to właśnie bolid Sebastiana Vettela wykręcil najlepszy czas we wczorajszym wyścigu. Wszystko to - zebrane do kupy może dawać nadzieję na wysokie miejsca w Monako. 

Pozostając w klimacie ulubieńców - musimy porozmawiać o Kevinie. Z racji tego, że oprócz dobrego startu i objeżdżania przez wszystkich dookoła Kevin Magnussen nic ciekawego nie pokazał. Niestety... na pocieszenie pozostaje stwierdzić, że Jenson Button też nie poradził sobie zbyt dobrze. 

Chociaż UWAGA Jenson Button sądzi inaczej. Zdaniem mistrza świata sezonu 2009 McLaren ma kłopoty przez... brak feedbacku i doświadczenia ze strony Kevina Magnussena. W rozmowie z BBC i telewizją Sky Brytyjczyk stwierdził, że jego młody kolega nie posiada tyle doświadczenia, ile powinien. Ok Button, krezusie doświadczenia z jednym tytułem, popatrzmy na wyniki. W klasyfikacji kierowców Button jest 8, Magnussen 9. Różnią ich 3 punkty (Button zebrał ich 23, Kevin 20). W Hiszpanii Kevin miał kłopoty z bolidem i startował z 14 pola, na mecie zameldował się 12. Button był w pierwszej 10 - start z 8 pola, meta na miejscu 11. Z prostej matematyki wynika, że Magnussen zyskał dwie pozycje, a Jenson stracił trzy. Patrzmy dalej - w Australii (jedynym podium zarówno Buttona i Magnussena w tym sezonie) Kevin był drugi, Button trzeci. ALE! Gdyby nie dyskwalifikacja Daniela Ricciardo Button mógłby sobie pooglądać podium i Kevina na nim w telewizji. I o ile takie wyniki nie mogą dziwić u dwudziestodwuletniego debiutanta jakim jest Duńczyk, o tyle bardziej doświadczony i jakże pomocny dla teamu kierowca, który ma na swoim koncie mistrzowski tytuł powinien być o wiele lepszy. 

Jaki z tego wniosek? Albo Jenson Button się starzeje i odrobinę bredzi, albo ma jakiś kompleks niedopieszczenia ze strony Jessicy Michibaty, albo po prostu powinien przestać gadać bzdury i dalej robić za faceta 'bardzo znanej' modelki i lekkoatletki. Bo to mu chyba wychodzi najlepiej. Baba w Bolidzie proponuje przekwalifikować się na modela już teraz. 34 lata to nie młodzieńczy wiek, może nie starczyć czasu na lansowanie się przy Jessy. 

coolspotters.com
Niektórzy, Baba w bolidzie nie wie czy słusznie, porównują tą sytuację z wydarzeniami sprzed dobrych parunastu lat, kiedy to Ayrton Senna przyszedł do McLarena. Od razu widać było, że jest dobrym materiałem na kierowcę, a Alain Prost prawie natychmiast zaczął siać ferment w zespole i działać przeciwko Sennie. Baba nie porównuje Magnussena do Senny, bo na tym etapie kariery byłoby to całkowicie bezzasadne, a i Prost osiągnął znacznie więcej niż Button, ale pewne podobieństwa można znaleźć. 

Pewnie zastanawiacie się, czemu przez cały post Baba pisze w zasadzie o niczym... chyba dlatego, że wyścig sam w sobie pasjonujący nie był. Jeżeli chodzi o stłuczki to chyba tylko Maldonado jak zwykle stanął na wysokości zadania... tylko czy kogoś jeszcze to bawi? Baba raczej boi się o chłopaków w Monaco.... jeżeli Pastor Maldonado się nie ogarnie to najzwyczajniej w świecie znokautuje 3/4 stawki.  W Hiszpanii też się nie popisał. Za spowodowanie kolizji dostał pięciosekundową karę postoju w alei. 

WTF1 - The Alternative F1 Blog
Jak Hiszpania to także testy. Pierwszy dzień upłynął pod znakiem parasola. Mikołaj Sokół, który jest w Hiszpanii stwierdził, że więcej jest siedzenia w garażach niż akcji na torze. Cóż, Mikołaj, czy Baba w bolidzie może mieć prośbę? Trzymaj Buttona i Maldonado w tych garażach przez następne dwa tygodnie. Może Button popracuje nad ustawieniami bolidu, sam skleci jednostkę napędową przez ten czas i w Monako wspaniałomyślnie obdaruje nią swojego młodego, nieprzydatnego i niedoświadczonego kolegę. Baba dziękuje, dobranoc, czas na tabelę. 

PS. JEŻELI MAX CHILTON JEST NAJSZYBSZY NA TESTACH TO WIEDZ, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE ;)

Im a die hard F1 Fan
GP Hiszpanii 

Kwalifikacje: 

1
Lewis Hamilton
Mercedes
2
Nico Rosberg
Mercedes
3
Daniel Ricciardo
Red Bull Racing-Renault
4
Valtteri Bottas
Williams-Mercedes
5
Romain Grosjean
Lotus-Renault
6
Kimi Räikkönen
Ferrari
7
Fernando Alonso
Ferrari
8
Jenson Button
McLaren-Mercedes
9
Felipe Massa
Williams-Mercedes
10
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault

Wyścig:

1
Lewis Hamilton
Mercedes
25
2
Nico Rosberg
Mercedes
18
3
Daniel Ricciardo
Red Bull Racing-Renault
15
4
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
12
5
Valtteri Bottas
Williams-Mercedes
10
6
Fernando Alonso
Ferrari
8
7
Kimi Räikkönen
Ferrari
6
8
Romain Grosjean
Lotus-Renault
4
9
Sergio Perez
Force India-Mercedes
2
10
Nico Hulkenberg
Force India-Mercedes
1

Klasyfikacja generalna kierowca:

1
Lewis Hamilton
Mercedes
100
2
Nico Rosberg
Mercedes
97
3
Fernando Alonso
Ferrari
49
4
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
45
5
Daniel Ricciardo
Red Bull Racing-Renault
39
6
Nico Hulkenberg
Force India-Mercedes
37
7
Valtteri Bottas
Williams-Mercedes
34
8
Jenson Button
McLaren-Mercedes
23
9
Kevin Magnussen
McLaren-Mercedes
20
10
Sergio Perez
Force India-Mercedes
20
11
Kimi Räikkönen
Ferrari
17
12
Felipe Massa
Williams-Mercedes
12
13 Romain Grosjean
Lotus-Renault
4
14
Jean-Eric Vergne
STR-Renault
4
15
Daniil Kvyat
STR-Renault
4

Klasyfikacja generalna team:

1
Mercedes
197
2
Red Bull Racing-Renault
84
3
Ferrari
66
4
Force India-Mercedes
57
5
Williams-Mercedes
46
6
McLaren-Mercedes
43
7
STR-Renault
8
8
Lotus-Renault
4
9
Sauber-Ferrari
0
10
 Marussia-Ferrari
0
11 
Caterham-Renault
0


niedziela, 12 maja 2013

Katalonia - i wszystko jasne ;)

Podium dziś było piękne. Wszystko dzisiaj było piękne. To, że Vettela na nim nie było też było piękne. W sumie Red Bull sam był sobie winien – mogli go trzymać na torze jeszcze dłużej, zamiast nakazać zjazd do boxu po nowe opony. Wtedy wyprzedziłoby go może z pół stawki, a tak to tylko ¼... Jeżeli ktokolwiek dziwi się niechęci Baby do tego zawodnika to wystarczyło posłuchać jak Vettel narzekał na Mercedesy zanim jeszcze zaczął się wyścig. 


www.oddjack.com
Jeżeli Herr Vettel coś panu nie pasuje, to Baba proponuje Red Bullowi, aby wybudował dla Sebastiana jego własny tor. Tam będzie mógł rozstawiać ludzi po kątach. Baba ma dziwne przeczucie, że po GP Sebastian zwali winę za swoje 4 miejsce na opony. Albo na Webbera, który mu nie pomagał. Albo na Rumcajsa i Misia Uszatka... Na kogoś trzeba, prawda? Baba z góry przeprasza fanów Niemca za prezentowanie tak niesportowej postawy w związku z Vettelem, ale... hymm gdzieś trzeba wylać swe żale ;) Ale do rzeczy. Na najwyższym schodku podium znalazł się Fernando Alonso. Hiszpanie oszaleli, publiczność wariowała, Fernando dostał flagę! Ah co to był za doping ;)
/l2.yimg.com
Jednak Ferrari miało dzisiaj jeszcze więcej okazji do radości. Fantastyczny wyścig pojechał Felipe Massa. Tutaj Baba pozwoli sobie na osobisty wtręt – ma bowiem nadzieję, że wszyscy, którzy w zeszłym sezonie wróżyli Massie szybki wyjazd z ekipy z Maranello mogą teraz gryźć żwir z pobocza. Baba pozdrawia i dziękuje za uwagę – koniec osobistego wtrętu. Gwiazdą był też niewątpliwie Felipinio I jego pulchniutki, czekoladowy paluszek uniesiony w górę – Baba kocha tego dzieciaka!

/i1.r7.com
Młodemu Massie towarzyszyła oczywiście jego mama – Rafaella. Fernando także miał towarzystwo – jak to zaznaczył ze smutkiem w głosie pan Andrzej “realizator przetrzymał nas do końca wyścigu i dopiero teraz pokazuje nam tą młodą damę – Dashę Kapustinę”. Oj, jaka szkoda... Nie o to chodzi, że Baba jest jakoś bardzo do Dashy uprzedzona. Bardziej chodzi o to, że padok i relacja z GP to NIE jest program, w którym pokazuje się dziewczyny formułowców. I o ile pokazywanie pani Massy wraz z synkiem było słodkie i milutkie (btw – dlaczego panowie komentatorzy do nich nie podeszli z takim entuzjazmem jak do Rosjanki???) o tyle naprawdę Baby nie interesuje powabna Dasha, a już na pewno nie wyczekuje na nią z utęsknieniem jak komentatorzy. Co oczywiście nie oznacza, że panna Kapustina prywatnie nie jest uroczą osoba.
Kończąc narzekanie Baba, a nie! Kurka, wodna, wszystkie opony Pirelli, lody Icemana, psie Lewisa H, ale żeby zakończyć transmisję PRZED wręczeniem pucharu Massie?! Wiadoma stacjo na P! WSTYD, WSTYD, WSTYD! Realizator – może mniej kobiet, a więcej kierowców. Wtedy jakimś cudem można by było zobaczyć wręczenie wszystkich trofeów, o oblewaniu się szampanem na podium nawet nie wspominając. POTWARZ kompletna...
Panowie Andrzej i Grzegorz to ogólnie mieli dzisiaj ciekawy dzień. ZNOWU... Grzegorz znowu na siłę przemycał wątki z Moto GP, chyba zapominając, że oglądamy F1. Jenson Button nam się wyskrobał... Baba nie chce wiedzieć o co chodziło. Małym bohaterem – dosłownie i w przenośni został Esteban Gutierrez, z sympatią do którego zdradził nam się pan Andrzej. Owszem, Meksykanin jechał dzisiaj wspaniały wyścig, był nawet przez chwilkę liderem, a w konsekwencji wylądował na 11 miejscu. Mówcie Kochani co chcecie, ale Babie po usłyszeniu sformułowania „Mały Bohater” w głowie zabrzmiała ta oto piosenka:




Tak dobrze jak zawodnik Saubera niestety nie poradzili sobie kierowcy McLarena i Mercedesa. Chyba wszyscy, nie licząc Sergio Pereza mieli dzisiaj jakieś kłopoty. Hamilton nawet stał się kierowcą dublowanym. W studio panowie nie mogli w to uwierzyć. Baba przyzna się, że też miała z tym kłopoty. Hamilton to w końcu... ten... no.. Ikona ;)
Wróćmy jeszcze na chwilkę do Felipe Massy i bardzo dziwnego traktowania go przez zespół... po jednym z udanych manewrów (chodziło chyb o wyprzedzanie Vettela) inżynier Brazylijczyka znowu zwrócił się do niego jak do swojego pieska, który nauczył się nowej sztuczki... Czy Baba musi przypominać, ile Massa ma lat? To chyba mężczyzna, jeden z najlepszych zawodników tej dyscypliny, a nie jakiś chłopiec, który ledwo co dorwał się do gokarta... Chociaż z drugiej strony na każdego działa inny rodzaj motywowania. Aaa! Baba byłaby zapomniała! Dzisiejsza gorąca linia Fernando i Felipe w Pokoju Vipów :D I ten ton, kiedy pan Andrzej oznajmił „Markiz dzwoni'. Ten tekst chyba na zawsze wejdzie do kanonu Baby, gdy będzie przekazywać rodzince telefon od kogoś ważnego ;) 
s1.reutersmedia.net
My tu gadu-gadu – o Ferrari i ważnych telefonach „od markiza”, o Dashy Kapustinie, ikonicznosci Lewisa Hamiltona, a wszyscy, dosłownie WSZYSCY zapominają, że Iceman ma kompleksy! Tak drodzy państwo... Kimi R potrzebuje wizyty u psychoanalityka. Ciągle to drugie miejsce! Jak on sobie z tym poradzi... Baba pije tutaj oczywiscie do żarcików naszych uroczych panów ze studia. Chociaż nawiasem mówiąc... wyobrażacie sobie, jak mogłaby wyglądać taka wizyta?
Psychoanalityk: Witam pana, panie Raikkonen. Jest pan drugi, jeżeli dobrze rozumiem. Niech pan sobie zwizualizuje tą cyfrę. Dwa... i tu wcale nie chodzi o podwójnego shota, czy lody z podwójną polewą. Po prostu dwa!
Kimi: Eee... taaa.... i? Zostaw mnie w spokoju człowieku... wiem, co robię...

images.mid-day.com

Dobra... kochani... robi się dziwnie, żeby nie było gorzej... oto tabela ;)

GP Hiszpanii na torze Catalunya: 

Kwalifikacje:
1 Nico Rosberg Mercedes
2 Lewis Hamilton Mercedes
3 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault
4 Kimi Räikkönen Lotus-Renault
5 Fernando Alonso Ferrari



Wyścig:

1 Fernando Alonso Ferrari 25

2 Kimi Räikkönen Lotus-Renault 18

3 Felipe Massa Ferrari 15

4 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 12

5 Mark Webber Red Bull Racing-Renault 10

6 Nico Rosberg Mercedes 8

7 Paul di Resta Force India-Mercedes 6

8 Jenson Button McLaren-Mercedes 4

9 Sergio Perez McLaren-Mercedes 2

10 Daniel Ricciardo STR-Ferrari 1


Klasyfikacja generalna kierowca:

1 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 89
2 Kimi Räikkönen Lotus-Renault 85
3 Fernando Alonso Ferrari 72
4 Lewis Hamilton Mercedes 50
5 Felipe Massa Ferrari 45
6 Mark Webber Red Bull Racing-Renault 42
7 Romain Grosjean Lotus-Renault 26
8 Paul di Resta Force India-Mercedes 26
9 Nico Rosberg Mercedes 22
10 Jenson Button McLaren-Mercedes 17
11 Sergio Perez McLaren-Mercedes 12
12 Daniel Ricciardo STR-Ferrari 7
13 Adrian Sutil Force India-Mercedes 6
14 Nico Hulkenberg Sauber-Ferrari 5
15 Jean-Eric Vergne STR-Ferrari 1

Klasyfikacja generalna team:

1 Red Bull Racing-Renault 131
2 Ferrari 117
3 Lotus-Renault 111
4 Mercedes 72
5 Force India-Mercedes 32
6 McLaren-Mercedes 29
7 STR-Ferrari 8
8 Sauber-Ferrari 5
9 Williams-Renault 0
10 Marussia-Cosworth 0
11 Caterham-Renault 0











piątek, 10 maja 2013

Atak na fotoreportera - wykonanie - Fernando Alonso ;)

cdn.download.repubblica.it
Informacja za  www.repubblica.it
W ten weekend będziemy w Hiszpanii. Piekny tor Catalunya już przywitał kierowców. Ci kierowcy także przywitali dziennikarzy - bądź też paparazzich - jak kto woli. Najbardziej miło i wylewnie powitania dokonał Fernando Alonso. Otóż Alo został zgłoszony na policję po tym, jak zaatakował fotoreportera w kręgach znanego jako Martin. Ów Martin miał czekać wraz z innymi paparazzi, aż kierowca Ferrari wróciz do hotelu po spotkaniu ze swoją dziewczyną - Dashą Kapustiną. Gdy Alonso zobaczył Martina robiącego zdjęcia zaatakował go. Fotoreporter miał poniesć szkody materialne opiewające na 6 tysięcy Euro. Sam Martin mówi, że niczym nie prowokował Alonso, po czym dodaje, że kierowca Ferrari miał już agresywne epizody z dziennikarzami. Ciekawe, czy Fernando skomentuje całe zajscie...