Pokazywanie postów oznaczonych etykietą testy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą testy. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 lipca 2014

Cytując za Juanem Pablem Montoyą - Baba wita na Silverstone



Baba w bolidzie z góry przeprasza wszystkich fanów Kimiego Raikkonena, ale dłużej tego kierowcy znieść nie może. Naprawdę. Jego głupie błędy na torze, chamskie zachowanie i ogółem – całokształt,  zdecydowanie przysłoniły Babie talent wyścigowy Fina. To, co odstawił na Silverstone nawet nie przechyliło czary goryczy (bo to stało się już po incydencie z Magnussenem), a wręcz czarę goryczy potłukło w drobny mak.


 Baba zastanawia się, co się z Kimim dzieje? Czyżby naprawdę był już za stary albo naprawdę Mark Webber i Kevin Magnussen mieli rację? Trochę idiotycznie to brzmi, ale Baba innego wytłumaczenia nie widzi. Co by nie być przesadnie złośliwym i zachować resztki obiektywizmu Baba spuści na ostatni wypadek Kimiego zasłonę milczenia i powie tylko tyle - dobrze, że nic złego mu się nie stało. Doda jeszcze, że według niej powinno się Kimiego Raikkonena zawiesić na kolejny wyścig. Bo gdyby podobną akcję odstawił Grosjean albo Maldonado wszyscy domagaliby się takiego obrotu sprawy... jedynym plusem tej sytuacji jest to, że Raikkonen nie zapomniał o Massie, któremu rozwalił dwusetne GP i zapytał po wypadku 'jak Felipe'...

Im a die hard F1 Fan

Naprawa bariery, którą Kimas wspaniałomyślnie zepsuł zajęła obsłudze toru godzinę. Podczas tej godziny mogliśmy obserwować różne ciekawe lub też mniej ciekawe rzeczy. Otóż na przykład Kevina Magnussena i wszystkich jego przyjaciół - jak uprzejmie podsumował David Coulthard.

WTF1 - The Alternative F1 Blog

Ta fotka jest nieustannym obiektem żartów Internautów, ale w świetle tego, co o Duńczyku napisał Cezary Gutowski to Baba się nawet nie dziwi, że Mag siedzi sam. Po prostu każdy inaczej koncentruje się przed wyścigiem. A raczej przed restartem, bo nim Raikkonen pocałował barierę Baby ulubiony rookie był trzeci (zaraz za swoim kolegą z zespołu). Dzięki Kimi, dzięki...

Podczas pisania notki Babie wyklarował się w głowie pewien pomysł. Jest propozycja dla Kimiego. Otóż Baba proponuje, żeby Kimi przesiadł się do innego pojazdu. Tutaj krzywdę może zrobić co najwyżej kwiatkom albo temu, czy innemu kretowisku. Chociaż nie... biedne owieczki w tle...


A jego miejsce powinien zająć Jules Bianchi – zawodnik ekipy Marussia, a jednocześnie podopieczny Akademii Młodych Kierowców Ferrari. Francuz był najszybszy ostatniego dnia testów na Silverstone, gdzie zastępował właśnie Fina. Niedawno to właśnie Bianchi zdobył pierwszy punkt dla 'Kopciuszka Formuły 1'. Do tego, już całkowicie po babsku - czerwień doskonale Julesowi pasuje ;)

WTF1 - The Alternative F1 Blog
Pozostając w czerwonych klimatach – musimy porozmawiać o Fernando. I o Sebastianie. Ich walka o pozycję numer 5 rozgrzała Babę bardziej niż jakikolwiek inny pojedynek – nawet ten Magnussena z samotnością. 

WTF1 - The Alternative F1 Blog
Alonso i Vettel pokazali kawał dobrej walki, którą w końcowym efekcie wygrał... Vettel wyprzedzając Alonso. Baba zaczyna mieć coraz więcej uznania dla Niemca. Bo to, że Alonso to najlepszy kierowca w stawce to Baba wiedziała. Ale, że czterokrotny mistrz świata potrafi jeździć i wyprzedzać nawet przy mniej doskonałej maszynie? Tego nie wiedziała. I wszystko byłoby cudownie, gdyby nie ciągłe narzekanie obu panów przez team radio. A to Vettel skamle, że Alonso nie zostawia miejsca, a to Alonso  jęczy, że Vettel wypycha go poza tor. Potem znowu Vettel narzeka na 9 zakręt w wykonaniu Hiszpana, co tamten kwituje utyskiwaniem na użycie DRSu przez Niemca. PANOWIE! Tacy duzi chłopcy, a tak skarżą? I to obaj, żaden nie był lepszy od drugiego...

Prawdziwym bohaterem dnia był dla Baby Valtteri Bottas. 


Fin, który umie jeździć, a to ci niespodzianka... nie, no dobra, bo Keke i Mika grożą Babie palcem... zostając w temacie Bottasa – Valtteri startujący z siedemnastego pola skończył na najniższym schodku podium. A jego radość po wyscigu? BEZCENNA jak uśmiech Daniela Ricciardo ;)



Z racji tego, że dzisiejsza notka jest huśtawką emocjonalną to Baba znowu musi przejść do człowieka, który ją niesamowicie irytuje. Panie i panowie – zwycięzca GP wielkiej Brytanii – Lewis Hamilton. I krótki apel. Drogi Lewisie, czy nie mógłbyś po prostu wspaniale jeździć, co niewątpliwie robisz, ale przy tym nie odzywać się? Twoje komentarze odnośnie kolegi z teamu, psychologiczne gierki, w które starasz się go wciągnąć są po prostu niegodne twego talentu. Baba dziękuje za uwagę, koniec przerwy reklamowej. Chodziło oczywiście o komentarze Brytyjczyka, jakoby Nico Rosberg, aktualnie liderujący w klasyfikacji generalnej (pomimo nieukończonego Silverstone) nie był Niemcem. Rosberg komentarz jak zawsze przyjął z godnością. 


Do tego pokibicował trochę 'nie swojej drużynie' na Mundialu. No cóż Lewis, jak na razie to Nico jest Niemcem, a Ty... Brazylijczykiem?

WTF1 - The Alternative F1 Blog

Jeżeli tytułu nie może zdobyć Magnussen, Ricciardo albo Bottas (Baby wymarzona trójca, zawsze warto mieć marzenia. prawda? ;)) to niech to będzie Rosberg... Na razie zobaczmy, jak to zdobywanie mu idzie, czas na tabelę ;) 

GP Wielkiej Brytanii
Kwalifikacje:

1 Nico Rosberg Mercedes
2 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault
3 Jenson Button McLaren-Mercedes
4 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes
5 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes
6 Lewis Hamilton Mercedes
7 Sergio Perez Force India-Mercedes
8 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault
9 Daniil Kvyat STR-Renault
10 Jean-Eric Vergne STR-Renault

Wyścig:

1 Lewis Hamilton Mercedes 25
2 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 18
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 15
4 Jenson Button McLaren-Mercedes 12
5 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 10
6 Fernando Alonso Ferrari 8
7 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 6
8 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 4
9 Daniil Kvyat STR-Renault 2
10 Jean-Eric Vergne STR-Renault 1

Klasyfikacja generalna kierowca:

1 Nico Rosberg Mercedes 165
2 Lewis Hamilton Mercedes 161
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 98
4 Fernando Alonso Ferrari 87
5 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 73
6 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 70
7 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 63
8 Jenson Button McLaren-Mercedes 55
9 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 35
10  Felipe Massa Williams-Mercedes 30
11  Sergio Perez Force India-Mercedes 28
12  Kimi Räikkönen Ferrari 19
13  Jean-Eric Vergne STR-Renault 9
14  Romain Grosjean Lotus-Renault 8
15  Daniil Kvyat STR-Renault 6
16  Jules Bianchi Marussia-Ferrari 2

Klasyfikacja generalna team:

1 Mercedes 326
2 Red Bull Racing-Renault 168
3 Ferrari 106
4 Williams-Mercedes 103
5 Force India-Mercedes 91
6 McLaren-Mercedes 90
7 STR-Renault 15
8 Lotus-Renault 8
9 Marussia-Ferrari 2
10 Sauber-Ferrari 0
11 Caterham-Renault 0























wtorek, 13 maja 2014

Eurowizja w Hiszpanii

Getty Images
Z racji tego, że ostatnio była Eurowizja i klimat sprzyja rozmowom  o pięknych kobietach to porozmawiajmy o GP Hiszpanii na torze Barcelona Catalunya. Dobrym przykładem tego, jak zacząć mówienie o Grand Prix Formuły 1 jest oczywiście pan Andrzej Borowczyk. Wystarczy po prostu pamiętać, że tor nazywa się teraz Barcelona Catalunya (podkreślone kilka razy), a na tym torze była Dasha Kapustina, druga połówka Fernando Alonso. Nic trudnego prawda? 

Oprócz pana Andrzeja w studio mieliśmy jeszcze Grzegorza Jędrzejewskiego. Co by o nim nie mówić - poziom jego komentarza znacząco wzrósł. Przy wywodach jego kolegi ostatnio spisuje się naprawdę dobrze. Trochę techniki, wyjaśnień odnośnie bolidów plus parę pomyłek dało naprawdę rzeczowy komentarz.  

Przykładu z pana Grzegorza nie brał chyba Kimi Raikkonen. Jego wypowiedzi po wyścigu do rzeczowego komentarza sporo brakuje. 



Jednak patrząc prawdzie w  oczy... czy kogoś to dziwi? Strategia, którą wybrało dla niego Ferrari była co najmniej dyskusyjna. Chodzi oczywiście o faworyzowanie Fernado Alonso, który jechał na 3 pit stopy, podczas kiedy Fin musiał zadowolić się dwoma. Team i Alonso tłumaczą się chęcią zatrzymania Sebastiana Vettela, który jechał za pokrywającym jego wyścigowe posunięcia Alonso. Ups! Panowie z Maranello, niestety- coś chyba nie wyszło. Startujący z 15 pola (po kłopotach podczas kwalifikacji i karze) w końcu połknął duet Ferrari i skończył wyścig na 4 miejscu. Kimi skończył wkurzony, a Alonso.... cóż Alonso skończył tak... 


Sam zainteresowany zaprzecza plotkom rzekomego transferu do Mercedesa, ale znając go - cóż musi być nieźle sfrustrowany... z kolei Srebrne Strzały otwarcie stwierdziły, że nie są Alonso zainteresowani. Cóż, nikt kto wie co nieco o stosunkach na linii Hamilton-Alonso podczas ich wspólnej jazdy dla McLarena i ma troszkę oleju w głowie nie zatrudniłby Asturyjczyka w miejsce Rosberga. Bo chyba nikt nie zakłada wyrzucenia Hamiltona. Chociaż, gdyby popatrzeć z innej strony, nikt też chyba nie zakłada wyrzucenia Nico. Bo i niby dlaczego? Przy Lewisie, jak to mawia pan Andrzej, nie miał żadnych kompleksów. Zdaje się też, że Mercedes nie próbuje sztucznie ustawiać hierarchii między kierowcami. Za to pozwala im swobodnie ze sobą konkurować. Nie była to wprawdzie konkurencja jak na torze Sakhir, ale po wyścigu Rosberg szumnie zapowiadał, że zabrakło mu jednego okrążenia, żeby dopaść rywala zespołowego. 

Co Baba sądzi o dominacji teamu ze Stuttgartu? Po pierwsze - cieszmy się, że to nie ZNOWU Red Bull (chociaż jak twierdzi Grzegorz - Andrzej Mercedesa sobie raczej nie kupi - trudno). Po drugie, akurat tak się złożyło, że ekipa Mercedesa, jak i cały team naprawdę solidnie sobie na dominację na początku tego sezonu zapracował. 

Pirelli zapowiadało na niedzielę dwie strategie - na dwa i trzy pit stopy. Dosyć kontrowersyjnie poradził sobie ze strategiami Red Bull, ale się opłaciło. Na trzynastym okrążeniu Niemiec zjechał na swój pierwszy pit stop. Panowie w studio prorokowali, że ryzyko zbyt wczesnego postoju i założenie twardych opon nie opłaci się, ale Red Bull wiedział, co robi. Zwłaszcza, że Ricciardo został ściągnięty tylko dwa okrążania później, jednak w odróżnieniu od bolidu Vettela założono mu opony pośrednie. Konsekwencja ryzykownej strategii? Daniel 'dobry humor' Ricciardo i Sebastian Vettel okupowali trzecią i czwartą pozycję. Co do Vettela, Baba w bolidzie nie ma nic więcej do powiedzenia, dobra, rozważna jazda i tyle.  Jednak Daniel zaskarbił sobie w tym roku tytuł ulubieńca Baby. Trzeba przyznać, że po ogłoszeniu jego transferu do Red Bulla Baba nastawiona była bardzo krytycznie, ale czyż można oprzeć się jego szczeremu uśmiechowi? Gdyby jednak dobre fluidy nie wystarczyły można jeszcze powołać się na jego świetną, dojrzałą jazdę. Na pewno znacznie pomogła mu w tym specyfika toru Barcelona Catalunya, tam liczy się aerodynamika, a trzeba przyznać, że Czerwone Byki, mimo kłopotów z silnikiem aerodynamicznie radzą sobie naprawdę dobrze. Wystarczy przywołać fakt, że to właśnie bolid Sebastiana Vettela wykręcil najlepszy czas we wczorajszym wyścigu. Wszystko to - zebrane do kupy może dawać nadzieję na wysokie miejsca w Monako. 

Pozostając w klimacie ulubieńców - musimy porozmawiać o Kevinie. Z racji tego, że oprócz dobrego startu i objeżdżania przez wszystkich dookoła Kevin Magnussen nic ciekawego nie pokazał. Niestety... na pocieszenie pozostaje stwierdzić, że Jenson Button też nie poradził sobie zbyt dobrze. 

Chociaż UWAGA Jenson Button sądzi inaczej. Zdaniem mistrza świata sezonu 2009 McLaren ma kłopoty przez... brak feedbacku i doświadczenia ze strony Kevina Magnussena. W rozmowie z BBC i telewizją Sky Brytyjczyk stwierdził, że jego młody kolega nie posiada tyle doświadczenia, ile powinien. Ok Button, krezusie doświadczenia z jednym tytułem, popatrzmy na wyniki. W klasyfikacji kierowców Button jest 8, Magnussen 9. Różnią ich 3 punkty (Button zebrał ich 23, Kevin 20). W Hiszpanii Kevin miał kłopoty z bolidem i startował z 14 pola, na mecie zameldował się 12. Button był w pierwszej 10 - start z 8 pola, meta na miejscu 11. Z prostej matematyki wynika, że Magnussen zyskał dwie pozycje, a Jenson stracił trzy. Patrzmy dalej - w Australii (jedynym podium zarówno Buttona i Magnussena w tym sezonie) Kevin był drugi, Button trzeci. ALE! Gdyby nie dyskwalifikacja Daniela Ricciardo Button mógłby sobie pooglądać podium i Kevina na nim w telewizji. I o ile takie wyniki nie mogą dziwić u dwudziestodwuletniego debiutanta jakim jest Duńczyk, o tyle bardziej doświadczony i jakże pomocny dla teamu kierowca, który ma na swoim koncie mistrzowski tytuł powinien być o wiele lepszy. 

Jaki z tego wniosek? Albo Jenson Button się starzeje i odrobinę bredzi, albo ma jakiś kompleks niedopieszczenia ze strony Jessicy Michibaty, albo po prostu powinien przestać gadać bzdury i dalej robić za faceta 'bardzo znanej' modelki i lekkoatletki. Bo to mu chyba wychodzi najlepiej. Baba w Bolidzie proponuje przekwalifikować się na modela już teraz. 34 lata to nie młodzieńczy wiek, może nie starczyć czasu na lansowanie się przy Jessy. 

coolspotters.com
Niektórzy, Baba w bolidzie nie wie czy słusznie, porównują tą sytuację z wydarzeniami sprzed dobrych parunastu lat, kiedy to Ayrton Senna przyszedł do McLarena. Od razu widać było, że jest dobrym materiałem na kierowcę, a Alain Prost prawie natychmiast zaczął siać ferment w zespole i działać przeciwko Sennie. Baba nie porównuje Magnussena do Senny, bo na tym etapie kariery byłoby to całkowicie bezzasadne, a i Prost osiągnął znacznie więcej niż Button, ale pewne podobieństwa można znaleźć. 

Pewnie zastanawiacie się, czemu przez cały post Baba pisze w zasadzie o niczym... chyba dlatego, że wyścig sam w sobie pasjonujący nie był. Jeżeli chodzi o stłuczki to chyba tylko Maldonado jak zwykle stanął na wysokości zadania... tylko czy kogoś jeszcze to bawi? Baba raczej boi się o chłopaków w Monaco.... jeżeli Pastor Maldonado się nie ogarnie to najzwyczajniej w świecie znokautuje 3/4 stawki.  W Hiszpanii też się nie popisał. Za spowodowanie kolizji dostał pięciosekundową karę postoju w alei. 

WTF1 - The Alternative F1 Blog
Jak Hiszpania to także testy. Pierwszy dzień upłynął pod znakiem parasola. Mikołaj Sokół, który jest w Hiszpanii stwierdził, że więcej jest siedzenia w garażach niż akcji na torze. Cóż, Mikołaj, czy Baba w bolidzie może mieć prośbę? Trzymaj Buttona i Maldonado w tych garażach przez następne dwa tygodnie. Może Button popracuje nad ustawieniami bolidu, sam skleci jednostkę napędową przez ten czas i w Monako wspaniałomyślnie obdaruje nią swojego młodego, nieprzydatnego i niedoświadczonego kolegę. Baba dziękuje, dobranoc, czas na tabelę. 

PS. JEŻELI MAX CHILTON JEST NAJSZYBSZY NA TESTACH TO WIEDZ, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE ;)

Im a die hard F1 Fan
GP Hiszpanii 

Kwalifikacje: 

1
Lewis Hamilton
Mercedes
2
Nico Rosberg
Mercedes
3
Daniel Ricciardo
Red Bull Racing-Renault
4
Valtteri Bottas
Williams-Mercedes
5
Romain Grosjean
Lotus-Renault
6
Kimi Räikkönen
Ferrari
7
Fernando Alonso
Ferrari
8
Jenson Button
McLaren-Mercedes
9
Felipe Massa
Williams-Mercedes
10
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault

Wyścig:

1
Lewis Hamilton
Mercedes
25
2
Nico Rosberg
Mercedes
18
3
Daniel Ricciardo
Red Bull Racing-Renault
15
4
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
12
5
Valtteri Bottas
Williams-Mercedes
10
6
Fernando Alonso
Ferrari
8
7
Kimi Räikkönen
Ferrari
6
8
Romain Grosjean
Lotus-Renault
4
9
Sergio Perez
Force India-Mercedes
2
10
Nico Hulkenberg
Force India-Mercedes
1

Klasyfikacja generalna kierowca:

1
Lewis Hamilton
Mercedes
100
2
Nico Rosberg
Mercedes
97
3
Fernando Alonso
Ferrari
49
4
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
45
5
Daniel Ricciardo
Red Bull Racing-Renault
39
6
Nico Hulkenberg
Force India-Mercedes
37
7
Valtteri Bottas
Williams-Mercedes
34
8
Jenson Button
McLaren-Mercedes
23
9
Kevin Magnussen
McLaren-Mercedes
20
10
Sergio Perez
Force India-Mercedes
20
11
Kimi Räikkönen
Ferrari
17
12
Felipe Massa
Williams-Mercedes
12
13 Romain Grosjean
Lotus-Renault
4
14
Jean-Eric Vergne
STR-Renault
4
15
Daniil Kvyat
STR-Renault
4

Klasyfikacja generalna team:

1
Mercedes
197
2
Red Bull Racing-Renault
84
3
Ferrari
66
4
Force India-Mercedes
57
5
Williams-Mercedes
46
6
McLaren-Mercedes
43
7
STR-Renault
8
8
Lotus-Renault
4
9
Sauber-Ferrari
0
10
 Marussia-Ferrari
0
11 
Caterham-Renault
0