Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Felipinio Massa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Felipinio Massa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 listopada 2014

Pocalunki i czulosci w Brazylii

Dzisiaj Babie w bolidzie spadł kamień z serca. Wreszcie wyścig był emocjonujący. Albo przynajmniej w miarę emocjonujący - będzie o czym pisać. Jednak Baba założy się, że nikt nie zgadnie, co rozgrzało ją najbardziej. Nie był to wcale pojedynek dwóch Mercedesów, ani nawet doskonałe manewry Sebastiana Vettela. I tak nie zgadniecie, więc Baba powie od razu. Obrona Kimiego Raikkonena przed Fernando Alonso była mistrzostwem. Dawno sąsiedzi Baby nie słyszeli takiego wrzasku w czasie wyścigu, na który składało się głównie 'GO ICEMAN GO!!!'. Opony w bolidzie Fina były prawie na wyczerpaniu, samochód się ślizgał, ale Kimi nie dawał za wygraną, dzielnie bronił się przez kilka okrążeń. Niestety na 68 kółku połowa duetu Ferrari musiała uznać wyższość techniki nad talentem i tak oto Fernando wyprzedził Kimiego... Bu.. zdecydowane bu... Dodatkowo mechanicy Ferrari odstawili cyrk z pit stopem Raikkonena. Tym razem zawinił podnośnik. 

W szeregu rzeczy/ludzi, którzy zawodzili w dzisiejszym wyścigu na dziewiątym miejscu ustawił się Kevin Magnussen. Jego jazda wyglądała trochę tak, jakby chciał, a  nie mógł... Ale cii, ani słowa więcej, rozczarowanie mogłoby popchnąć Babę w bardzo złe rejony. A tam byłby już tylko Nico Hulkenberg wypychający Valto Bottasa z toru, Włodek Zientarski stwierdzający, że Kuba Giermaziak jeździ 'w Porszu', Andrzej Borowczyk przewidujący, że 'w Meksyku turbiny będą płakały' i Grzegorz 'słyszący gumę'. Nie zapominajmy o pijanym Nelsonie Piquetcie całującym Starszego Fana Formuły Jeden. 

WTF1 - The Alternative F1 Blog
O ile wszelkie bromance w Formule 1 są przez Babę mile widziane




o tyle pijany ojciec człowieka, który rozbił się by Alonso mógł zgarnąć tytuł nie jest mile widziany. Pytanie, które zadał Hamiltonowi na podium było co najmniej nie na miejscu. Dla nie wtajemniczonych brzmiało ono... ale zaraz, to nawet nie było pytanie. Raczej stwierdzenie - trzykrotny mistrz świata stwierdził, że zazdrości Lewisowi jego dziewczyny...Serio panie Piquet? Chociaż mogło być gorzej. Brazylijczyk za czasów swojej świetności rzucał lepsze teksty. Nigel Mansell był dla niego niewykształconym durniem z brzydką żoną, a Ayrton Senna taksówkarzem z Sao Paulo, a do tego gejem. Cóż, niektórzy mimo swojego wielkiego talentu nadal pozostają bura... burkliwi ;) Wkurzony Lewis zszedł wcześniej z podium zapominając zabrac trofeum i szampana. Na szczęscie pomógł mu w tym kolega z teamu.

Brazylijscy kierowcy w ogóle są specyficzni i dużo mówią. Swego czasu Felipe Massie rozwiązał się język do tego stopnia, że Massa pokusił się o analizę psychologiczną Kimiego Raikkonena.  Swoją drogą Massa tyle ostatnio mówił, że Baba w bolidzie przestała darzyć go aż tak wielką sympatią. Aż do dzisiaj. Felipe stanął na podium w swoim domowym wyścigu i tak jakoś ciepło na sercu się zrobiło, gdy Baby ze wzruszeniem odbierał trofeum.

Williams F1 Team 
W dodatku trudno pozostać obojętnym na przeuroczego Massę juniora. No popatrzcie tylko na niego ;)



Mały Massa podbił serca padokowych chłopaków do tego stopnia, że Daniel Ricciardo chce go od rodziców wypożyczyć, a z natury zamknięty w sobie Kevin Magnussen wybrał sie z duetem ojciec-syn na spacer. 

Daniel Ricciardo Twitter

My tu gadu gadu, jak to mawia Grzegorz, a notka sama się nie napisze, a należałoby wspomnieć jeszcze o paru rzeczach. Tak co by być bardziej merytorycznym, a mniej słodkim i rozlazłym ;)

Bardzo dobry wyścig zaliczył dzisiaj Jenson Button. Ukończył GP jeden stopień  za podium, a na torze popisał się kilkoma dobrymi manewrami wyprzedzania. Babie nasuwa się pewien wniosek. Anglik od kilku wyścigów jeździ bardzo dobrze, forma Magnussena leci na łeb na szyję, a jednak to jego nazwisko jest częściej wymieniane jako partnera zespołowego dla Alonso. Czym w takim razie będzie się kierował McLaren? Wiadomo, że jeżeli Baba mialaby do wyboru Button czy Magnusen, to bez zastanowienia wybrałaby Kevina. Tylko F1 bez wielbiciela ciast... ehh... zwłaszcza, że sam Duńczyk stwierdził, że nie ma zbyt wielkiej ochoty jeździc z Hiszpanem, a Button nie jest gotowy na emeryturę... 

A na zakończenie, tradycyjnie tabela.


GP Brazylii

Kwalifikacje:

1 Nico Rosberg Mercedes
2 Lewis Hamilton Mercedes
3 Felipe Massa Williams-Mercedes
4 Valtteri Bottas Williams-Mercedes
5 Jenson Button McLaren-Mercedes
6 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault
7 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes
8 Fernando Alonso Ferrari
9 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault
10 Kimi Räikkönen Ferrari

Wyścig:

1 Nico Rosberg Mercedes 25
2 Lewis Hamilton Mercedes 18
3 Felipe Massa Williams-Mercedes 15
4 Jenson Button McLaren-Mercedes 12
5 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 10
6 Fernando Alonso Ferrari 8
7 Kimi Räikkönen Ferrari 6
8 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 4
9 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 2
10 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 1
11 Daniil Kvyat STR-Renault
12 Pastor Maldonado Lotus-Renault
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault
14 Esteban Gutierrez Sauber-Ferrari
15 Sergio Perez Force India-Mercedes
16 Adrian Sutil Sauber-Ferrari
17 Romain Grosjean Lotus-Renault

Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault

 Klasyfikacja generalna kierowca:

1 Lewis Hamilton Mercedes 334
2 Nico Rosberg Mercedes 317
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 214
4 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 159
5 Fernando Alonso Ferrari 157
6 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 156
7 Jenson Button McLaren-Mercedes 106
8 Felipe Massa Williams-Mercedes 98
9 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 80
10 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 55
11 Kimi Räikkönen Ferrari 53
12 Sergio Perez Force India-Mercedes 47
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault 22
14 Romain Grosjean Lotus-Renault 8
15 Daniil Kvyat STR-Renault 8
16 Pastor Maldonado Lotus-Renault 2
17 Jules Bianchi Marussia-Ferrari 2
18 Adrian Sutil Sauber-Ferrari 0
19 Marcus Ericsson Caterham-Renault 0
20 Esteban Gutierrez Sauber-Ferrari 0
21 Max Chilton Marussia-Ferrari 0
22 Kamui Kobayashi Caterham-Renault 0
23 Andre Lotterer Caterham-Renault 0

Klasyfikacja generalna team:

1 Mercedes 651
2 Red Bull Racing-Renault 373
3 Williams-Mercedes 254
4 Ferrari 210
5 McLaren-Mercedes 161
6 Force India-Mercedes 127
7 STR-Renault 30
8 Lotus-Renault 10
9 Marussia-Ferrari 2
10 Sauber-Ferrari 0
11 Caterham-Renault 0




niedziela, 12 maja 2013

Katalonia - i wszystko jasne ;)

Podium dziś było piękne. Wszystko dzisiaj było piękne. To, że Vettela na nim nie było też było piękne. W sumie Red Bull sam był sobie winien – mogli go trzymać na torze jeszcze dłużej, zamiast nakazać zjazd do boxu po nowe opony. Wtedy wyprzedziłoby go może z pół stawki, a tak to tylko ¼... Jeżeli ktokolwiek dziwi się niechęci Baby do tego zawodnika to wystarczyło posłuchać jak Vettel narzekał na Mercedesy zanim jeszcze zaczął się wyścig. 


www.oddjack.com
Jeżeli Herr Vettel coś panu nie pasuje, to Baba proponuje Red Bullowi, aby wybudował dla Sebastiana jego własny tor. Tam będzie mógł rozstawiać ludzi po kątach. Baba ma dziwne przeczucie, że po GP Sebastian zwali winę za swoje 4 miejsce na opony. Albo na Webbera, który mu nie pomagał. Albo na Rumcajsa i Misia Uszatka... Na kogoś trzeba, prawda? Baba z góry przeprasza fanów Niemca za prezentowanie tak niesportowej postawy w związku z Vettelem, ale... hymm gdzieś trzeba wylać swe żale ;) Ale do rzeczy. Na najwyższym schodku podium znalazł się Fernando Alonso. Hiszpanie oszaleli, publiczność wariowała, Fernando dostał flagę! Ah co to był za doping ;)
/l2.yimg.com
Jednak Ferrari miało dzisiaj jeszcze więcej okazji do radości. Fantastyczny wyścig pojechał Felipe Massa. Tutaj Baba pozwoli sobie na osobisty wtręt – ma bowiem nadzieję, że wszyscy, którzy w zeszłym sezonie wróżyli Massie szybki wyjazd z ekipy z Maranello mogą teraz gryźć żwir z pobocza. Baba pozdrawia i dziękuje za uwagę – koniec osobistego wtrętu. Gwiazdą był też niewątpliwie Felipinio I jego pulchniutki, czekoladowy paluszek uniesiony w górę – Baba kocha tego dzieciaka!

/i1.r7.com
Młodemu Massie towarzyszyła oczywiście jego mama – Rafaella. Fernando także miał towarzystwo – jak to zaznaczył ze smutkiem w głosie pan Andrzej “realizator przetrzymał nas do końca wyścigu i dopiero teraz pokazuje nam tą młodą damę – Dashę Kapustinę”. Oj, jaka szkoda... Nie o to chodzi, że Baba jest jakoś bardzo do Dashy uprzedzona. Bardziej chodzi o to, że padok i relacja z GP to NIE jest program, w którym pokazuje się dziewczyny formułowców. I o ile pokazywanie pani Massy wraz z synkiem było słodkie i milutkie (btw – dlaczego panowie komentatorzy do nich nie podeszli z takim entuzjazmem jak do Rosjanki???) o tyle naprawdę Baby nie interesuje powabna Dasha, a już na pewno nie wyczekuje na nią z utęsknieniem jak komentatorzy. Co oczywiście nie oznacza, że panna Kapustina prywatnie nie jest uroczą osoba.
Kończąc narzekanie Baba, a nie! Kurka, wodna, wszystkie opony Pirelli, lody Icemana, psie Lewisa H, ale żeby zakończyć transmisję PRZED wręczeniem pucharu Massie?! Wiadoma stacjo na P! WSTYD, WSTYD, WSTYD! Realizator – może mniej kobiet, a więcej kierowców. Wtedy jakimś cudem można by było zobaczyć wręczenie wszystkich trofeów, o oblewaniu się szampanem na podium nawet nie wspominając. POTWARZ kompletna...
Panowie Andrzej i Grzegorz to ogólnie mieli dzisiaj ciekawy dzień. ZNOWU... Grzegorz znowu na siłę przemycał wątki z Moto GP, chyba zapominając, że oglądamy F1. Jenson Button nam się wyskrobał... Baba nie chce wiedzieć o co chodziło. Małym bohaterem – dosłownie i w przenośni został Esteban Gutierrez, z sympatią do którego zdradził nam się pan Andrzej. Owszem, Meksykanin jechał dzisiaj wspaniały wyścig, był nawet przez chwilkę liderem, a w konsekwencji wylądował na 11 miejscu. Mówcie Kochani co chcecie, ale Babie po usłyszeniu sformułowania „Mały Bohater” w głowie zabrzmiała ta oto piosenka:




Tak dobrze jak zawodnik Saubera niestety nie poradzili sobie kierowcy McLarena i Mercedesa. Chyba wszyscy, nie licząc Sergio Pereza mieli dzisiaj jakieś kłopoty. Hamilton nawet stał się kierowcą dublowanym. W studio panowie nie mogli w to uwierzyć. Baba przyzna się, że też miała z tym kłopoty. Hamilton to w końcu... ten... no.. Ikona ;)
Wróćmy jeszcze na chwilkę do Felipe Massy i bardzo dziwnego traktowania go przez zespół... po jednym z udanych manewrów (chodziło chyb o wyprzedzanie Vettela) inżynier Brazylijczyka znowu zwrócił się do niego jak do swojego pieska, który nauczył się nowej sztuczki... Czy Baba musi przypominać, ile Massa ma lat? To chyba mężczyzna, jeden z najlepszych zawodników tej dyscypliny, a nie jakiś chłopiec, który ledwo co dorwał się do gokarta... Chociaż z drugiej strony na każdego działa inny rodzaj motywowania. Aaa! Baba byłaby zapomniała! Dzisiejsza gorąca linia Fernando i Felipe w Pokoju Vipów :D I ten ton, kiedy pan Andrzej oznajmił „Markiz dzwoni'. Ten tekst chyba na zawsze wejdzie do kanonu Baby, gdy będzie przekazywać rodzince telefon od kogoś ważnego ;) 
s1.reutersmedia.net
My tu gadu-gadu – o Ferrari i ważnych telefonach „od markiza”, o Dashy Kapustinie, ikonicznosci Lewisa Hamiltona, a wszyscy, dosłownie WSZYSCY zapominają, że Iceman ma kompleksy! Tak drodzy państwo... Kimi R potrzebuje wizyty u psychoanalityka. Ciągle to drugie miejsce! Jak on sobie z tym poradzi... Baba pije tutaj oczywiscie do żarcików naszych uroczych panów ze studia. Chociaż nawiasem mówiąc... wyobrażacie sobie, jak mogłaby wyglądać taka wizyta?
Psychoanalityk: Witam pana, panie Raikkonen. Jest pan drugi, jeżeli dobrze rozumiem. Niech pan sobie zwizualizuje tą cyfrę. Dwa... i tu wcale nie chodzi o podwójnego shota, czy lody z podwójną polewą. Po prostu dwa!
Kimi: Eee... taaa.... i? Zostaw mnie w spokoju człowieku... wiem, co robię...

images.mid-day.com

Dobra... kochani... robi się dziwnie, żeby nie było gorzej... oto tabela ;)

GP Hiszpanii na torze Catalunya: 

Kwalifikacje:
1 Nico Rosberg Mercedes
2 Lewis Hamilton Mercedes
3 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault
4 Kimi Räikkönen Lotus-Renault
5 Fernando Alonso Ferrari



Wyścig:

1 Fernando Alonso Ferrari 25

2 Kimi Räikkönen Lotus-Renault 18

3 Felipe Massa Ferrari 15

4 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 12

5 Mark Webber Red Bull Racing-Renault 10

6 Nico Rosberg Mercedes 8

7 Paul di Resta Force India-Mercedes 6

8 Jenson Button McLaren-Mercedes 4

9 Sergio Perez McLaren-Mercedes 2

10 Daniel Ricciardo STR-Ferrari 1


Klasyfikacja generalna kierowca:

1 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 89
2 Kimi Räikkönen Lotus-Renault 85
3 Fernando Alonso Ferrari 72
4 Lewis Hamilton Mercedes 50
5 Felipe Massa Ferrari 45
6 Mark Webber Red Bull Racing-Renault 42
7 Romain Grosjean Lotus-Renault 26
8 Paul di Resta Force India-Mercedes 26
9 Nico Rosberg Mercedes 22
10 Jenson Button McLaren-Mercedes 17
11 Sergio Perez McLaren-Mercedes 12
12 Daniel Ricciardo STR-Ferrari 7
13 Adrian Sutil Force India-Mercedes 6
14 Nico Hulkenberg Sauber-Ferrari 5
15 Jean-Eric Vergne STR-Ferrari 1

Klasyfikacja generalna team:

1 Red Bull Racing-Renault 131
2 Ferrari 117
3 Lotus-Renault 111
4 Mercedes 72
5 Force India-Mercedes 32
6 McLaren-Mercedes 29
7 STR-Ferrari 8
8 Sauber-Ferrari 5
9 Williams-Renault 0
10 Marussia-Cosworth 0
11 Caterham-Renault 0











poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Panie Hamilton - zrobil Pan Babie dzien!!!

www.f1-fansite.com

Ostatnio byliśmy w Chinach drodzy Państwo. Było ciekawie – to na pewno, ale Baba musi przyznać, że troszeczkę było jej przykro. Webber – jej ulubieniec startował z alei serwisowej, po czym, kiedy mozolnie przeciskał się pomiędzy innymi kierowcami i na 15 kółku „zaliczył” kontakt z Jeanem Ericem Vergne z Toro Rosso. Potem odpadła mu opona i było już tylko gorzej. Jednym słowem TRAGEDIA – Mark nie ukończył wyścigu. Żeby Babie było weselej w Bahrajnie Australijczyk będzie cofnięty o 3 pola… jakies pocieszenie? Webbo uczciwie przyznał się do spowodowania kolizji. Ech… zakończmy lepiej ten temat, bo zaraz Baba wejdzie na temat Webbera i jego potencjalnej jazdy dla Porsche w przyszłym sezonie, a wtedy już cała notka będzie o żalu, smutku, bezdennej rozpaczy i przelanych łzach. Baba sądzi, że mogłoby to jakoś uleczyć jej złamane serduszko, gdyby się wyżaliła, jednak jest przekonana, że Wy – Czytelnicy nie chcecie tego czytać. Jeżeli jednak odejście Webbera z F1 stanie się faktem to liczcie się, Drodzy Baby Czytelnicy, z możliwością czytania zapisów z osobistej psychoterapii już nawet nie Baby „zakochanej” w przystojnym, australijskim kierowcy, a po prostu kibica, który stracił swojego ulubionego zawodnika. Który kibicował mu mimo porażek (tak, wszyscy wiemy – starty…), który szalał z radości, gdy zawodnik wygrywał (pamiętacie zeszłoroczne Silverstone? Ech, jak ładnie Australijczyk „łyknął” Alonso na kilka okrążeń przed końcem!) Pocieszający jest fakt, że Formuła 1 pozostanie Formułą 1, czyli pięknym, wzruszającym i emocjonującym sportem, nawet bez Webbera. (Wewnętrzny głos każe mi przestać krakać, ale trzeba przyznać, że autko Webbo pasuje)

25.media.tumblr.com

Ale wracając do Chin! W sumie poza Przygodami Australijskiego Kangura Wokół Padoku jest się z czego cieszyć. Po pierwsze genialny start Massy i jego kolegi z teamu. Dosłownie majstersztyk. Baba mogłaby go oglądać godzinami! Ogólnie Massa do połowy dzisiejszego wyścigu był genialny. Manewr wyprzedzania, jakim zaskoczył na 5 okrążeniu Hamiltona był spektakularny. Mercedes nie miał szans ze znakomitym Ferrari. Hamilton wprawdzie startował z pole position, ale Grande Alonso (ah to team radio ;) także był fenomenalny. No i dojechał na 1 miejscu. Z czego bardzo ucieszyła się… tadam – Dasha Kapustina „druga połówka Fernando Alonso”, która pojawiła się w Szanghaju!

www.firstpost.com


 Panowie Andrzej i Grzegorz byli zachwyceni (szczególnie ten pierwszy). A właśnie, jeżeli już jesteśmy przy komentatorach – Baba miała wrażenie, że dzisiaj Grzegorz Jędrzejewski był o wiele bardziej profesjonalny niż Andrzej Borowczyk, któremu Greg musiał wcinać się w opowiastki o ploteczkach i młodych damach, żeby relacjonować to, co działo się na torze. Kto wie, może z wielkim trudem, ale Baba kiedyś przekona się do zastępstwa Maurycego Kochańskiego? Zobaczymy. Na razie jest lepiej niż było, ale nadal ma się ochotę usłyszeć „Jak myślisz Maurycy?”.

 Kimi Raikkonen na starcie troszkę zamarudził, miało się wrażenie, że usiłuje zabawić się w Webbera, albo nadal odsypia którąś ze swoich dzikich imprez. Jednak, Kimi to Kimi – z uszkodzonym przednim skrzydłem (taki prezencik załatwił mu na 16 okrążeniu Sergio Perez z McLarena, a w zamian otrzymał krótki, acz treściwy komentarz pod tytułem WTF he is doin?!) nasz Cichociemny Kimas stanął na drugim stopniu podium. Trzeci był Lewis Hamilton, który z trudem poradził sobie z Sebastianem Vettelem – Padokową Gwiazdą, Złotym Dzieckiem wszystkiego, Jaśnie Imperatorem Wszechformuły, Posiadaczem Najfajniejszych Zabawek na Padoku, Panem „Jestem Zbyt Fantastyczny, żeby Was Nie Zignorować”. No dobra, Baba przestaje naigrawać się z tego zawodnika, chociaż musi przyznać, że straciła do niego resztki sympatii  Nie zamierza oczywiście negować jego dokonań, ale sport to nie tylko osiągi. Trzeba też mieć szacunek do rywala, czego Sebastian Vettel niestety nie posiada. Poza tym zachowuje się jak płaczliwe dziecko, któremu wszystko się należy. Jak nic przypomina to Babie jego tekst przez team radio, kiedy Robert Kubica śmiał wyprzedzić Niemca, no więc "Czy widzieliście, co Kubica mi zrobił?"
Jak już chyba zdążyliście zauwazyć po tytule, Baba jest zachwycona składem podium w Chinach. A najbardziej cieszy ją to, że Sebastian Vettel na skutek zbyt późnej zmiany opon mógł sobie na dekorację Hamiltona, którego wytrwale gonił, popatrzeć co najwyżej w telewizji. Poza Vettelem w wyścigu było mnóstwo ciekawych akcji, ale dziwnym trafem Baba jest w stanie pisać tylko o tym ;)
No, ale jeżeli już trzeba dodać coś innego to: Jenson 'Cake' Button pyta przez team radio: Czy mam walczyć? Oj Jenson Jenson... a od czego są wyścigi? No chyba, że ty jeździsz na Gp, żeby zajadać ciacho ;) W Chinach zaliczyliśmy jeszcze palący się bolid Adriana Sutila, wyprzedzanie kilku kierowców (w tym Webbo) przy żółtej fladze oraz wszelakie awarie hydrauliki – patrzcie Nico Rosberg. Taak, ten wyścig był bardzo ciekawy. Już w niedzielę Bahrain, a tymczasem tabela:

KWALIFIKACJE:

1
Lewis Hamilton
Mercedes
2
Kimi Räikkönen
Lotus-Renault
3
Fernando Alonso
Ferrari
4
Nico Rosberg
Mercedes
5
Felipe Massa
Ferrari

WYŚCIG:

1
Fernando Alonso
Ferrari
25
2
Kimi Räikkönen
Lotus-Renault
18
3
Lewis Hamilton
Mercedes
15
4
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
12
5
Jenson Button
McLaren-Mercedes
10
6
Felipe Massa
Ferrari
8
7
Daniel Ricciardo
STR-Ferrari
6
8
Paul di Resta
Force India-Mercedes
4
9
Romain Grosjean
Lotus-Renault
2
10
Nico Hulkenberg
Sauber-Ferrari
1

KLASYFIKACJA GENERALNA KIEROWCÓW:

1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
52
2
Kimi Räikkönen
Lotus-Renault
49
3
Fernando Alonso
Ferrari
43
4
Lewis Hamilton
Mercedes
40
5
Felipe Massa
Ferrari
30
6
Mark Webber
Red Bull Racing-Renault
26
7
Nico Rosberg
Mercedes
12
8
Jenson Button
McLaren-Mercedes
12
9
Romain Grosjean
Lotus-Renault
11
10
Paul di Resta
Force India-Mercedes
8
11
Daniel Ricciardo
STR-Ferrari
6
12
Adrian Sutil
Force India-Mercedes
6
13
Nico Hulkenberg
Sauber-Ferrari
5
14
Sergio Perez
McLaren-Mercedes
2
15
Jean-Eric Vergne
STR-Ferrari
1

KLASYFIKACJA GENERALNA TEAMY:




1
Red Bull Racing-Renault
78
2
Ferrari
73
3
Lotus-Renault
60
4
Mercedes
52
5
McLaren-Mercedes
14
6
Force India-Mercedes
14
7
STR-Ferrari
7
8
Sauber-Ferrari
5

Na deserek - kilka zdjęć. Jedno z nich szczególnie 'ładne' ;)

Ferrari F1 Team Facebook
encrypted-tbn3.gstatic.com
i.telegraph.co.uk
PS. Popatrzcie, kto jeszcze był w Szanghaju :D

media.zenfs.com
www.aljazeera.com
images.terra.com
Mina młodego Massy na ostatnim zdjęciu - bezcenna ;) Czyżby chodziło o 'nową ciocię' ;)?