Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Felipe Massa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Felipe Massa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 czerwca 2015

Start, wypadek, safety car, koniec


Tegoroczny Red Bull Ring nie przyniósł fanom zbyt wielu emocji. W sumie podsumowaniem wyścigu mógłby być sam tytuł. Chociaż, żeby być dokładnym nie można nie wspomnieć o doskonałej dyspozycji Nico Rosberga, który wyścig wygrał już w pierwszym zakręcie. Startując z drugiego pola momentalnie wyprzedził Hamiltona i objął prowadzenie, którego nie stracił aż do końca. Czyli w sumie standard - na czele dwa Mercedesy (wymiennie Hamilton i Rosberg), a za nimi Ferrari. 

Tylko żeby nikt sobie nie pomyślał, że w tym Ferrari siedzi Kimi Raikkonen. Dziadek Fin już chyba całkowicie utonął w pieluszkach albo zajęty jest... no własnie, czym? Forma Kimiego leci na łeb na szyję. Wszyscy spekulują, że kontrowersyjny niegdyś zawodnik jest już na wylocie. David Coulthard - były kierowca Red Bulla, który zawsze ma dużo do powiedzenia stwierdził ostatnio, że nie widzi powodu do zatrzymania Fina. Widzi za to powód do zatrudnienia Hulkenberga. Wydawać by się mogło, że władze Ferrari, na czele z Arrivabene rozważają innego zawodnika, którego nazwisko także jest często wymieniane w kontekście schedy po niedomagającym Raikkonenie. Z tym, że Valtteri Bottas nadal ma długoterminowy kontrakt z Williamsem. Nieoficjalnie mówi się, że włoska stajnia chce Williamsowi za Bottasa zapłacić cztery miliony, zaś Williams żąda piętnastu. Baba się nie dziwi, Valtteri to dobry kierowca, jednak czasem zdarzy mu się utknąć za Massą. 

W młynie transferowym na przemiał bierze się też nazwisko Daniela Ricciardo. Ten utalentowany Australijczyk byłby według Baby doskonałym wyborem. Umiejętności, woli walki i pasji nikt mu odmówić nie może. Kolejną jego zaletą jest naprawdę duża popularność i fakt, że w RBR naprawdę dobrze dogadywał się z Vettelem. Nie był to może taki duet jak Rai-Vet, ale biorąc pod uwagę to, jak bardzo Kimi udowadnia, że miejsce w kokpicie czerwonego bolidu mu się nie należy Baba teamem Seb-Daniel nie pogardzi. Daniel przynajmniej nie kopie leżącego, bo leżący może się odgryźć jak to mawia Pan Andrzej "przechodzi jak gorący nóż przez masło, ale masło się odgryza"...

F1 Trolls and News
McLaren to w ogóle miał bardzo perwersyjny weekend. 50 kar McLarena to nowy przebój księgarni. W roli głównej - Jenson Button i Fernando Alonso. A że Jenson jest ładniejszy, a Alonso bardziej dominujący i narcystyczny,a dodatkowo ma czerwoną przeszłość to własnie on powinien mieć czerwony pokój bólu. Bo to, że obaj panowie są masochistami (Fernando dodatkowo z sadystycznymi skłonnościami - patrz rysunek wyżej) to już wiemy. Inaczej przeszliby po prostu na emeryturę zamiast ścigać się taczkami. 

F1 Trolls and News

Jako że znęcanie się nad McLarenem nie ma już sensu to BWB przejdzie do znęcania się nad mechanikami jej ulubionego Ferrari. Gdyby nie oni i złośliwe nakrętki to Sebastian Vettel byłby stanął na trzecim schodku podium i dorobił nieco punktów. A tak... no cóż, trafiło się ślepej Massie ziarno. 



Chociaż,  żeby nie być niesprawiedliwym Baba musi przyznać, że Brazylijczyk pojechał ostatnio ładny wyścig. Tak samo Pastor Maldonado. Zanim awaria bolidu zmusiła go wycofania się z rywalizacji to własnie manewry wyprzedzania Wenezuelczyka zapewniały widzom najwięcej emocji. 

No chyba, że byli to widzowie z Polski. Im najwięcej emocji dostarczali komentatorzy. Grzegorz Jędrzejewski został noblistą - tutaj cytat  "Trzeba być noblistą, żeby to wszystko pojąć i tu brawa dla Grzegorza". Złotousty noblista popisał się tekścikiem o "awarii kierowcy", ale pan Andrzej nie dał się wybić z rytmu  i orzekł, że "Maldonado uwierzył, że jak ma 50 koni więcej to może wszystko". 

I tymiż zacnymi słowami z toru "w Styrii, na Spielbergu w pięknym otoczeniu lasów i gór" żegna Was Baba w Bolidzie. Do następnej notki :). Na pociechę w oczekiwaniu synek Massy ma dla Was samochodzik. Kto zgadnie, jaka to marka? Czyżby tata żałował małemu Lipe na nowe zabawki ;)?





poniedziałek, 24 listopada 2014

Mamy nowego mistrza, a imie jego 40 i 4

MERCEDES AMG PETRONAS
Panie i panowie - mamy nowego mistrza Świata Formuły 1. Tak, jak przewidywała większość, tytuł wywalczył Lewis Hamilton. Baba wiedziała, że tak będzie, bo kibicowała Rosbergowi. Znaczy...właściwie to nie jest Baba wielką fanką Niemca, ale Brytyjczyka też nie, więc z dwojga złego lepiej było w tę stronę. I jak zwykle nie wyszło. Andrzej Borowczyk podsumował, że Nico na starcie wcielił się w Marka Webbera. No dobra, może zaspał, a może po prostu już wtedy zaczęły się jego kłopoty z ERS? Przed GP Rosberg 'kusił' Bottasa, pobytem w SPA, jeżeli ten wyprzedzi Hamiltona. Bottas bardzo się starał, jednak niestety także wcielił się w Webbera i przysnął lekko. Lewis za to poradził sobie rewelacyjnie i od początku zaczął budować nad rywalem przewagę. Z resztą nie musiał się zbyt wiele natrudzić. Po dwudziestu kilku okrążeniach silnik w bolidzie Rosberga zaczął tracić moc. Od tej pory zaczęła się walka Nico z samochodem i ciągła wymiana zdań przez team radio.  O dziwo - nawet w takiej sytuacji, co chwila spadając o jedna czy dwie pozycje nico Rosberg potrafił ze swoimi inżynierami rozmawiać spokojnie i bez pretensji. Mistrzostwo odjeżdżało z każda chwilą. Na kilka okrążeń przed końcem stało się jasne, że dojechanie do mety będzie cudem, a zdublowanie przez rywala do tytułu stanie się faktem, więc team postanowił ściągnąć zawodnika z toru. 



Rosberg jednak poprosił o możliwość dokończenia wyścigu. To się nazywa duch rywalizacji. Baba w bolidzie byłaby zdecydowanie bardziej pocieszona, gdyby Hamilton wygrał w równej walce, a nie nie dzięki usterce rywala. Nie chodzi oczywiście to, że Brytyjczyk jest gorszym kierowcą, nie może nim być, skoro w tym samym bolidzie wygrał ponad połową wyścigów więcej, ale mimo to niedosyt pozostaje....


Wszyscy wokół przejmowali się Nico Rosbergiem, aż mu Pastor Maldonado (o dziwo od kilku wyścigów bardzo spokojny) pozazdrościł i oto co widzowie zobaczyli na swoich ekranach:



Reakcja mechaników Lotusa była CO NAJMNIEJ  dziwna.


teandkimi.tumblr.com
No chyba, że śmiali się z treści Tweeta. Bo wiecie - Burn jest oficjalnym partnerem Lotusa ;)
Poza płonącymi autami i zepsutymi bolidami działo się jeszcze parę ciekawych rzeczy. Na przykład weźmy takiego Magnussena (ha - wiedzieliście, że o nim będzie prawda? ;)) No więc Magnussen jechał sobie spokojnie (o dziwo), aż tu nagle trafił się Nico Hulkenberg, który w niego przydzwonił. Potem chyba Adrian Sutil zapatrzył się na Nico, bo również w Kevina przydzwonił. Z tym, że efekty były różne - Niemiec dostał 5 sekund 'stop and go'. Baba przyzna się, że była zdziwiona faktem otrzymania kary przez zawodnika Force India. Do tej pory zawsze karano Duńczyka - czy był winny czy nie był. Ewentualnie, jeżeli jakiś kierowca (na przykład w Monako) nie wiedział, jak wyprzedzać bez ścinania zakrętów to sprawa pozostawała bez echa...

Jeżeli już wleźliśmy do garażu McLarena to możemy tam przez chwilkę zostać. Oczywiście będzie o transferach, bo o czym innym w tym przypadku? Plotki o Alonso to już w zasadzie nie plotki. Po zakończeniu wyścigu nasz drogi Hiszpan zdradził, że jego nowa praca to długoterminowy kontrakt. Teraz pozostaje tylko pytanie - kto takiego kontraktu nie posiada? Jenson czy Kevin? Brytyjski kierowca McLarena chyba chciał nam dać małą wskazówkę - po skończonym wyścigu podjechał pod trybuny i kręcił bączki. Wyglądało to trochę jak pożegnanie z kibicami. Babie byloby strasznie żal Buttona. To dobry, równy kierowca, może pojeździć jeszcze ze dwa sezony przynosząc dobre punkty dla stajni z Woking. Z drugiej jednak strony... Magnussen mimo kilku wpadek w tym sezonie rokuje bardziej perspektywicznie... Eh, w kółko Baba to powtarza, co drugą notkę także... pozwólcie, że przejdzie do innego tematu ;) 

Chociaż w tym przypadku wiadomo kto gdzie idzie i z kim będzie jeździł. Nie wiadomo tylko, za ile. I że będzie zabawnie. No bo czy duet Sebi może nie być zabawny? Osobno Vettel i Raikkonen nie przedstawiają tak wielkiego potencjału do kibicowania jak shippowanie ich razem. To chyba całkiem logiczne ;). Ferrari się cieszy, a Red Bull nie koniecznie. Chociaż pożegnanie z ich pupilem było bardzo ładne. Sami zobaczcie. 

Red Bull Facebook 
teandkimi.tumblr.com

Co do samego Sebastiana - Baba podziwia jego decyzję. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wybrałby Ferrari w tej chwili. A Vettel to zrobił. Chce się chłopak widać sprawdzić, spełnić swoje marzenie. Wiecie pewnie, że jego idolem jest Michael Schumacher. Wspomnienie starszego kolegi w czerwonym kombinezonie wygrywającego kolejne mistrzostwa pewnie młodemu Vettelowi zostało. 



www.ytools.com.br
grandprix247.com
Za marzeniami podążały też dzisiaj dwa Williamsy, a szczególnie Felipe Massa, którego za świetną jazdę, na podium nagrodzono pytaniem w typie 'jak się chłopie czujesz, kiedy ten tutaj, no gość obok ukradł ci mistrzostwo w 2008 roku?'. Głupota czy złośliwość? Felipe jednak, jak widać na załączonym obrazku sie nie przejął. Like a boss ;)

Felipe Massa Facebook

No to, drodzy Baby Czytelnicy - koniec sezonu, koniec notki. Do usłyszenia w marcu ;) Buziaki, a na deser - cos z cyklu 'przeżyjmy to jeszcze raz' ;) 

PS. Lewis zatrzymuje swój numer (44), bo jak sam stwierdził, że to zawsze był jego szczęsliwy numer. to przecież własnei z nim pierwszy raz został mistrzem. 
PS2. McLaren ogłosi swój skład nie wczesniej niż 1 grudnia. Trzymajcie więc kciuki, albo zbierajcie na Prozac i meliskę dla BWB. 

poniedziałek, 10 listopada 2014

Pocalunki i czulosci w Brazylii

Dzisiaj Babie w bolidzie spadł kamień z serca. Wreszcie wyścig był emocjonujący. Albo przynajmniej w miarę emocjonujący - będzie o czym pisać. Jednak Baba założy się, że nikt nie zgadnie, co rozgrzało ją najbardziej. Nie był to wcale pojedynek dwóch Mercedesów, ani nawet doskonałe manewry Sebastiana Vettela. I tak nie zgadniecie, więc Baba powie od razu. Obrona Kimiego Raikkonena przed Fernando Alonso była mistrzostwem. Dawno sąsiedzi Baby nie słyszeli takiego wrzasku w czasie wyścigu, na który składało się głównie 'GO ICEMAN GO!!!'. Opony w bolidzie Fina były prawie na wyczerpaniu, samochód się ślizgał, ale Kimi nie dawał za wygraną, dzielnie bronił się przez kilka okrążeń. Niestety na 68 kółku połowa duetu Ferrari musiała uznać wyższość techniki nad talentem i tak oto Fernando wyprzedził Kimiego... Bu.. zdecydowane bu... Dodatkowo mechanicy Ferrari odstawili cyrk z pit stopem Raikkonena. Tym razem zawinił podnośnik. 

W szeregu rzeczy/ludzi, którzy zawodzili w dzisiejszym wyścigu na dziewiątym miejscu ustawił się Kevin Magnussen. Jego jazda wyglądała trochę tak, jakby chciał, a  nie mógł... Ale cii, ani słowa więcej, rozczarowanie mogłoby popchnąć Babę w bardzo złe rejony. A tam byłby już tylko Nico Hulkenberg wypychający Valto Bottasa z toru, Włodek Zientarski stwierdzający, że Kuba Giermaziak jeździ 'w Porszu', Andrzej Borowczyk przewidujący, że 'w Meksyku turbiny będą płakały' i Grzegorz 'słyszący gumę'. Nie zapominajmy o pijanym Nelsonie Piquetcie całującym Starszego Fana Formuły Jeden. 

WTF1 - The Alternative F1 Blog
O ile wszelkie bromance w Formule 1 są przez Babę mile widziane




o tyle pijany ojciec człowieka, który rozbił się by Alonso mógł zgarnąć tytuł nie jest mile widziany. Pytanie, które zadał Hamiltonowi na podium było co najmniej nie na miejscu. Dla nie wtajemniczonych brzmiało ono... ale zaraz, to nawet nie było pytanie. Raczej stwierdzenie - trzykrotny mistrz świata stwierdził, że zazdrości Lewisowi jego dziewczyny...Serio panie Piquet? Chociaż mogło być gorzej. Brazylijczyk za czasów swojej świetności rzucał lepsze teksty. Nigel Mansell był dla niego niewykształconym durniem z brzydką żoną, a Ayrton Senna taksówkarzem z Sao Paulo, a do tego gejem. Cóż, niektórzy mimo swojego wielkiego talentu nadal pozostają bura... burkliwi ;) Wkurzony Lewis zszedł wcześniej z podium zapominając zabrac trofeum i szampana. Na szczęscie pomógł mu w tym kolega z teamu.

Brazylijscy kierowcy w ogóle są specyficzni i dużo mówią. Swego czasu Felipe Massie rozwiązał się język do tego stopnia, że Massa pokusił się o analizę psychologiczną Kimiego Raikkonena.  Swoją drogą Massa tyle ostatnio mówił, że Baba w bolidzie przestała darzyć go aż tak wielką sympatią. Aż do dzisiaj. Felipe stanął na podium w swoim domowym wyścigu i tak jakoś ciepło na sercu się zrobiło, gdy Baby ze wzruszeniem odbierał trofeum.

Williams F1 Team 
W dodatku trudno pozostać obojętnym na przeuroczego Massę juniora. No popatrzcie tylko na niego ;)



Mały Massa podbił serca padokowych chłopaków do tego stopnia, że Daniel Ricciardo chce go od rodziców wypożyczyć, a z natury zamknięty w sobie Kevin Magnussen wybrał sie z duetem ojciec-syn na spacer. 

Daniel Ricciardo Twitter

My tu gadu gadu, jak to mawia Grzegorz, a notka sama się nie napisze, a należałoby wspomnieć jeszcze o paru rzeczach. Tak co by być bardziej merytorycznym, a mniej słodkim i rozlazłym ;)

Bardzo dobry wyścig zaliczył dzisiaj Jenson Button. Ukończył GP jeden stopień  za podium, a na torze popisał się kilkoma dobrymi manewrami wyprzedzania. Babie nasuwa się pewien wniosek. Anglik od kilku wyścigów jeździ bardzo dobrze, forma Magnussena leci na łeb na szyję, a jednak to jego nazwisko jest częściej wymieniane jako partnera zespołowego dla Alonso. Czym w takim razie będzie się kierował McLaren? Wiadomo, że jeżeli Baba mialaby do wyboru Button czy Magnusen, to bez zastanowienia wybrałaby Kevina. Tylko F1 bez wielbiciela ciast... ehh... zwłaszcza, że sam Duńczyk stwierdził, że nie ma zbyt wielkiej ochoty jeździc z Hiszpanem, a Button nie jest gotowy na emeryturę... 

A na zakończenie, tradycyjnie tabela.


GP Brazylii

Kwalifikacje:

1 Nico Rosberg Mercedes
2 Lewis Hamilton Mercedes
3 Felipe Massa Williams-Mercedes
4 Valtteri Bottas Williams-Mercedes
5 Jenson Button McLaren-Mercedes
6 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault
7 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes
8 Fernando Alonso Ferrari
9 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault
10 Kimi Räikkönen Ferrari

Wyścig:

1 Nico Rosberg Mercedes 25
2 Lewis Hamilton Mercedes 18
3 Felipe Massa Williams-Mercedes 15
4 Jenson Button McLaren-Mercedes 12
5 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 10
6 Fernando Alonso Ferrari 8
7 Kimi Räikkönen Ferrari 6
8 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 4
9 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 2
10 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 1
11 Daniil Kvyat STR-Renault
12 Pastor Maldonado Lotus-Renault
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault
14 Esteban Gutierrez Sauber-Ferrari
15 Sergio Perez Force India-Mercedes
16 Adrian Sutil Sauber-Ferrari
17 Romain Grosjean Lotus-Renault

Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault

 Klasyfikacja generalna kierowca:

1 Lewis Hamilton Mercedes 334
2 Nico Rosberg Mercedes 317
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 214
4 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 159
5 Fernando Alonso Ferrari 157
6 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 156
7 Jenson Button McLaren-Mercedes 106
8 Felipe Massa Williams-Mercedes 98
9 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 80
10 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 55
11 Kimi Räikkönen Ferrari 53
12 Sergio Perez Force India-Mercedes 47
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault 22
14 Romain Grosjean Lotus-Renault 8
15 Daniil Kvyat STR-Renault 8
16 Pastor Maldonado Lotus-Renault 2
17 Jules Bianchi Marussia-Ferrari 2
18 Adrian Sutil Sauber-Ferrari 0
19 Marcus Ericsson Caterham-Renault 0
20 Esteban Gutierrez Sauber-Ferrari 0
21 Max Chilton Marussia-Ferrari 0
22 Kamui Kobayashi Caterham-Renault 0
23 Andre Lotterer Caterham-Renault 0

Klasyfikacja generalna team:

1 Mercedes 651
2 Red Bull Racing-Renault 373
3 Williams-Mercedes 254
4 Ferrari 210
5 McLaren-Mercedes 161
6 Force India-Mercedes 127
7 STR-Renault 30
8 Lotus-Renault 10
9 Marussia-Ferrari 2
10 Sauber-Ferrari 0
11 Caterham-Renault 0




poniedziałek, 21 lipca 2014

Niemiecka poezja

Im a die hard F1 Fan
I nie chodzi tu o 'Cierpienia Młodego Wertera', a o wyścig. O wyścig, o którym aż chce się pisać! Babie słowa wylewają się na klawiaturę z prędkością Nico Rosberga. I to jest ostatnia rzecz, którą Baba o Rosbergu dzisiaj napisze. Nie o to chodzi, że coś z nim jest nie tak, tylko po prostu Niemiec pojechał świetny wyścig, zrobił, co trzeba i wygrał. Kogoś to dziwi?

Zwycięzca zwycięzcom, ale dzisiaj nie Rosbergowi należy się największy laur. Całą stawkę wygrywa Daniel Ricciardo, który był po prostu KAPITALNY. Baba w Bolidzie tak bardzo żałuje, że krytykowała jego angaż do RBR... Była młoda i głupia – musicie jej wybaczyć. Ale za co tak chwalić Australijczyka? Boże Drogi, Święte Dęby, Latający Potworze Spaghetti, Szczotko Zmiotko i Słynna Postaci na Torze! JAK ON JECHAŁ! Jego ataki i wyprzedzenie Fernando Alonso wzbudziły zachwyt nawet samego... Fernando Alonso. Człowiek Idealny pochwalił Człowieka Colgate – co tu się wyrabia! Ale do rzeczy. Daniel dopadł Fernando po zewnętrznej i to w taki sposób, że Alonso nie bardzo wiedział, co się dzieje. Chociaż... no dobra, nie do końca. Bo gdyby nie to, że Hiszpan był idealnym partnerem do takiej walki na torze, swoją część jechał bardzo mądrze i rozważnie to taki spektakl mógł zakończyć się zgoła inaczej.

Kolejnym, bardzo pozytywnym zaskoczeniem dla Baby była jazda Sebastiana Vettela. To już drugi raz w tym sezonie, a Baba prawdę mówiąc znowu zaczyna się do Seba przekonywać, a taka jazda jak atak na Alonso i blokowanie Kimiego Raikkonena tylko jej w tym pomagają. Z resztą - kto czytał babęwbolidzie.blogspot.com od początku ten wie, że Baba Vettelowi kibicowała.
cdn.images.autosport.com

Gdyby tak trzymać się chronologii to Baba musiałaby Wam najpierw donieść o wypadku Felipe Massy. Proszę nie przecierać oczu ze zdziwienia, nie jesteśmy znowu na Silverstone, ale fakt faktem. Massa znowu miał wypadek. Tym razem o dziwo nie był w to zamieszany Kimi Raikkonen, a Baby ulubieniec – Kevin Magnussen. Już na pierwszym okrążeniu bolid Williamsa miał kontrakt z McLarenem Magnussena. W konsekwencji Magnussen wyjechał poza tor, a Massa dachował. Całe zajście przyprawiało o gęsia skórkę. Brazylijczyk jednak sam wyszedł z bolidu, a potem napomknął, że wypadek wyglądał groźniej dla widzów niż dla niego samego. A oto, co miał do powiedzenia o Magnussenie: 'Byłem z przodu, wjeżdżałem w zakręt przed nim. Jeśli ktoś musi uważać, to kierowca z tyłu. Normalnie to kierowca z tyłu musi hamować'. Na torze wykrzykiwał jeszcze inne bardzo miłe frazesy...

'Normalnie to człowiek z GP2 powoduje takie kolizje'. Felipe... naprawdę? Baba byłaby skłonna wysłać Duńczyka na księżyc i z powrotem, gdyby faktycznie popełnił błąd, ale skład sędziowski nie orzekł, czyją winą była kolizja. Baba pozwoli sobie przytoczyć wypowiedź Cezarego Gutowskiego, ponieważ on o wiele bardziej precyzyjnie wyjaśni, dlaczego Massa nie miał racji oskarżając Keva. 'Jeśli ktokolwiek ponosi winę za wypadek po starcie to w 90 procentach on. W pierwszy zakręt skręcił gwałtownie, na pałę docinając do wewnętrznej, nie upewniwszy się, czy kogoś tam nie ma. A Magnussen nie miał szansy na reakcję. Wjeżdżał w wolne miejsce, zaraz po starcie i nie był w stanie ani bardziej zahamować (stąd wynika kretynizm pretensji Felipe), ani bardziej skręcić. Mógł tylko czekać, aż jeden z najbardziej doświadczonych kierowców w stawce w niego przyładuje, niszcząc wyścig im obu'...

cdn.images.autosport.com
en.espnf1.com


Baba ostatnio często się zastanawia, co dzieje się z pewnymi przedstawicielami starej gwardii. Jeszcze niedawno mówiło się o Raikkonenie w Ferrari jako godnym konkurencie dla Alonso. Ba! Niektórzy fani Fina twierdzili, że wreszcie utemperuje on Alonso. Potem, kiedy wyniki Fina odstawały od Hiszpana tłumaczono to koniecznością dostosowania się do nowych warunków i nowego bolidu. Teraz, prawie w połowie sezonu, po serii błędów popełnionych przez zawodnika Ferrari cała sytuacja zaczyna wyglądać paskudnie. Alonso wyciąga z bolidu dwa razy więcej niż się da, a Raikkonen ma... pięć razy mniej punktów od niego...
Nie da się ukryć, idzie młode, zdolne pokolenie. Bottas, Ricciardo, Hulkenberg, Magnussen, Kvyat... właśnie – pozostając chwilę przy tym ostatnim. Zawodnik Toro Rosso stanął w płomieniach.

Im a die hard F1 Fan
 Pożar bolidu był dość poważny, aż się sam lekarz (jak to Andrzej określił) zdziwił. Mowa Oczywiście o zaproszonym przez stajnię Toro Roso kierowcy i aktorze – Patricku Dempsey. Grzegorz wspomniał, że Andrzej zawsze tego aktora rozpoznaje. 

.justjared.com
Swoja drogą... myślicie, że nasz uroczy komentator jest fanem serialu Chirurdzy? Baba jest ciekawa, kogo shipuje... może Merder, albo Calzone ;)? W sumie oglądanie seriali dla kobiet przez pana Andrzeja nie byłoby w zasadzie niczym dziwnym. Pełno tam przecież młodych dam!


Pozostając w klimacie filmowo-komentatorskim, ale z naciskiem tym razem na Grzegorza – wiemy, że pan Grzegorz nie oglądał Harryego Pottera. Trzy razy próbował przypomnieć sobie nazwę perony, z którego Harry odjeżdżał do Hogwartu. Było 2 i 1/2, 3 i 1/4, a trafić nie mógł. Ochota na dygresję o czarach naszła Grzegorza po tym, jak Hamilton nie mógł znaleźć w bolidzie tego magicznego przycisku.

Tym magicznym sposobem przyjżyjmy się tabeli :)

GP NiemiecKwalifikacje:
1 Nico Rosberg Mercedes
2 Valtteri Bottas Williams-Mercedes
3 Felipe Massa Williams-Mercedes
4 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes
5 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault
6 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault
7 Fernando Alonso Ferrari
8 Daniil Kvyat STR-Renault
9 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes
10 Sergio Perez Force India-Mercedes
Wyścig:
1 Nico Rosberg Mercedes 25
2 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 18
3 Lewis Hamilton Mercedes 15
4 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 12
5 Fernando Alonso Ferrari 10
6 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 8
7 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 6
8 Jenson Button McLaren-Mercedes 4
9 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 2
10 Sergio Perez Force India-Mercedes 1
Klasyfikacja generalna kierowca:
1 Nico Rosberg Mercedes 190
2 Lewis Hamilton Mercedes 176
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 106
4 Fernando Alonso Ferrari 97
5 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 91
6 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 82
7 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 69
8 Jenson Button McLaren-Mercedes 59
9 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 37
10 Felipe Massa Williams-Mercedes 30
11 Sergio Perez Force India-Mercedes 29
12 Kimi Räikkönen Ferrari 19
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault 9
14 Romain Grosjean Lotus-Renault 8
15 Daniil Kvyat STR-Renault 6
16 Jules Bianchi Marussia-Ferrari 2
17 Adrian Sutil Sauber-Ferrari 0
18 Marcus Ericsson Caterham-Renault 0
19 Pastor Maldonado Lotus-Renault 0
20 Esteban Gutierrez Sauber-Ferrari 0
21 Max Chilton Marussia-Ferrari 0
22 Kamui Kobayashi Caterham-Renault 0
Klasyfikacja generalna team:
1 Mercedes 366
2 Red Bull Racing-Renault 188
3 Williams-Mercedes 121
4 Ferrari 116
5 Force India-Mercedes 98
6 McLaren-Mercedes 96
7 STR-Renault 15
8 Lotus-Renault 8
9 Marussia-Ferrari 2
10 Sauber-Ferrari 0
11 Caterham-Renault 0