Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jules Bianchi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jules Bianchi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 lipca 2015

Slodko-gorzki gulasz wegierski

RBR Facebook

Tyle adrenaliny nie było w F1 od dwóch sezonów! Dzis swiat F1 stanął na głowie. GP Węgier było słodko-gorzką mieszanką wybuchową. To pierwszy wyscig od smierci Julesa Bianchiego, więc zrozumiałe, że kierowcy nie byli w najlepszych nastrojach. Na tor przyjechała rodzina tragicznie zmarłego kierowcy - samolot do Nicei wysłał po nich Bernie Ecclestone. Baba podziwia mamę, tatę i brata Julesa - muszą mieć dużo siły, żeby zaledwie kilka dni po pogrzebie podziwiać zmagania chłopaków takich, jak ich syn i brat. 

F1 Zone

Paradoksalnie żałoba po śmierci kolegi dała kierowcom ogromne pokłady siły do dzisiejszej rywalizacji. Wynik wyścigu zdawał się być z góry przesądzony - jak zawsze, kiedy na pole position stoi Lewis Hamilton, a za nim czeka Nico Rosberg. Człowiek ma po prostu wrażenie, że Brytyjczyk urodził się, żeby wygrywać, a Niemiec to etatowy numer dwa. Ale nie z Sebastianem Vettelem te numery. Zawodnik Ferrari, startujący z trzeciego pola, ruszył tak, jakby wypił co najmniej cysternę napoju swojego byłego pracodawcy. Ograł duet Mercedesów, a za sobą pociągnął, także fantastycznego dzisiaj, Kimiego Raikkonena. Jednak nie można nie oddać sprawiedliwości Lewisowi Hamiltonowi. On też pomógł w doskonałym starcie Vettela. Z tym, że jego pomoc ograniczyła się do zaspania i natychmiastowego stracenia 10 pozycji. Kto Mistrzowi zabroni ;)? Jeżeli zaś chodzi o jego kolegę z teamu, to ów mógł tylko narzekać, że Ferrari Raikkonena bardzo szybko budowało nad nim przewagę. 

Radość w obozie czerwonych nie trwała jednak długo. Bolid Kimiego powoli zaczął się sypać. Co prawda nie było tak źle, jak z maszyną Nico Hulkenberga (przypomnijmy, że po samoistnym rozkładzie każdego możliwego elementu na tor musiał wyjechać Safety Car i słynne szczotki-zmiotki), ale po aferze z motogeneratorem energii nic nie dało się zrobić. Baba w bolidzie się przyznaje - gryzła paznokcie z wściekłości, kiedy bolid Kimiego odmówił posłuszeństwa. Kimi stracił w ten sposób szansę na podium. Być może ostatnie w jego karierze. W sumie może to nie byłoby takie złe? Biorąc pod uwagę, że rośnie nam nowy Iceman. Prawda, że Robin to idealny kandydat, by zastąpić tatusia? 

M. Virtanen Instagram 

Wracajmy jednak do wyścigu, bo jest o czym pisać. Chociażby o Pastorze Maldonado, który po prostu ciągle jest sobą. Słowo Pastor wyraża więcej niż 1000 słów. Wczoraj BWB pogubiła się w jego karach. Uwierzycie, że dostał ich chyba z 8? Barwny ptak Formuły 1, bez niego to nie byłoby to samo. Kary nie ominęły także Lewisa Hamiltona. Ogólnie to GP było dla niego pasmem nieszczęść. Najpierw fatalny start, potem wyjechanie poza tor (o które oskarżał oczywiście kogoś innego), kara drive through, małe starcie z Ricciardo, z którego to na szczęście Daniel wyszedł obronną ręką, a w końcu już tylko nieudana pogoń za czołówką. Co się stało z Mistrzem? Baba ma wrażenie, że zawiodła psychika. Lewis chyba należy do kierowców, którzy błędy popełniają w efekcie domina, a po jednym nie potrafią się pozbierać. Wniosek? Jeżeli coś idzie nie tak tracą zimną krew i sami się dobijają. Nico Rosberg musi być wdzięczny bogom za taki obrót sprawy. Chociaż pewnie mniej wdzięczny musi być za kontakt z Danielem Ricciardo na początku 64 okrążenia, który poskutkował kapciem. Babie coś się wydaje, że Australijczyk postawił sobie za punkt honoru wycięcie Mercedesów w pień i zrobienie miejsca na podium dubletowi RBR. Tak więc drodzy Państwo na podium mieliśmy wczoraj osławione przez Babę Double D. Popatrzcie tylko na Danila - więcej takich akcji prosimy ;). 

Red Bull Facebook
Formuła 1 to wciąż nieprzewidywalne widowisko - piękne i groźne zarazem. Przekonaliśmy się o tym w zeszłym sezonie w Japonii, niedawno utraciliśmy Bianchiego, któremu kierowcy z wielką klasą złożyli hołd. To wszystko sprawia jednak, że królowa motosportów przyciąga nas - fanów, jak magnes. Do zobaczenia po przerwie wakacyjnej. 

Ferrari Facebook
PS. Pierwszy dublet punktowy dla McLarena to nie lada niespodzianka! Chyba złośliwości Baby w bolidzie z zeszłej notki trochę chłopaków zmotywowały ;). 

sobota, 18 lipca 2015

Jules Bianchi nie zyje


Świat Formuły 1 przeżywa dzisiaj wielką stratę. Rano poinformowano, że Jules Bianchi zmarł po tragicznym wypadku na japońskim torze. Śmierć zawodnika Marussi jest pierwszą od 1994 roku, kiedy pożegnaliśmy Sennę. Nie ma sensu nic więcej pisać, bo nie ma słów, zdolnych wyrazić ogrom bólu, który musi przeżywać rodzina, przyjaciele, kierowcy i my - fani. Spoczywaj w pokoju chłopaku, a wszyscy kierowcy Heaven Race niech się boją, z Twoim talentem będziesz gwiazdą. Zapamiętajmy Go jako uśmiechniętego i pełnego energii człowieka oraz świetnego, obiecującego zawodnika. 

niedziela, 12 października 2014

Tak bardzo Sochi, tak bardzo ciekawie....

Dzisiejsze GP miało być ekscytujące i fantastyczne - bo nowe. Niestety nic z tych rzeczy. Nuda, nuda, nuda i sensacyjne 52 okrążenia na jednym komplecie opon w wykonaniu Rosberga. Szalenie fascynujące. Procesję prowadził Hamilton, który na chwilę stał się Vettelem (czytaj odjechał jak samotny jeździec i wygrał wyścig).


Mercedes Facebook
Bardzo brakowało pewnej osoby, która wciąż walczy o siebie w japońskim szpitalu. Widać nie tylko fani to odczuwali. A może należałoby napisac, że koledzy Julesa z toru przeżywają to najciężej. Lewis tak skomentował swoją wygraną: "Przez cały weekend myślałem o jednej osobie. To Jules. Chciałbym zadedykować wygraną jemu i jego rodzinie. Dla nich to niewielka różnica, ale mam nadzieję, że każda porcja pozytywnej energii pomoże. Wszyscy musimy wysyłać taką pozytywną energię". Przed GP kierowcy zebrali się w kole, by upamiętnić kolegę. Każdy z nich miał na kasku nalepkę dla Francuza, którą rozkolportował Jean Eric Vergne, Marussia z szacunku wystawiła tylko jeden bolid, a cały wyścig Max Chilton dedykował swojemu teammateowi.



Z bardziej wyścigowych spraw pozostaje jeszcze fakt, że dubletem na podium (Rosberg był drugi) Mercedes zapewnił sobie Mistrzostwo Świata Konstruktorów. Baba uważa, że w pełni zasłużone.


Mercedes Facebook
Jako że Nico Rosberg też przyłożył do tego swoją rękę to postanowił sobie ten fakt wynagrodzić. Oby tylko nie zamarzył o przykładaniu swoich rąk gdzie indziej ;)

teandkimi.tumblr.com
teandkimi.tumblr.com
Oprócz 'DoubleNico' w F1 pojawiła się jeszcze jedna urocza parka. Na zdjęciu poniżej głodny władzy dyktator i Władimir Putin. 




Prezydent Rosji i Ecclestone zabrnęli aż do pokoju dla zwycięzców. Ah te szczęśliwe miny chłopaków, którzy musieli podać mu rękę i ładnie się uśmiechać... 
Pozostając w temacie usmieszków. Ferrari samo, na oficjalnym Facebooku  zarzuciło transferową ploteczką ;) Zdjęcie podpisano Ferrari w Sochi ;)


 #SupercutieAlarm! A na koniec, jeszcze przed tabelą zobaczycie coś, co Babę zmiażdżyło emocjonalnie. Totalnie zapragnęła być małym blond chłopczykiem i ma wrażenie, że chciała być nim od zawsze. Nie pozostaje więc nic innego jak zbierać na operację. Tytuł bloga będzie trzeba zmienić na BabwBolidzie...

teandkimi.tumblr.com

A teraz,  pozwólcie jeszcze Babie pobujać w niebiosach ze słodkim Wikingiem u boku (swoją drogą to ktoś ma wyobraźnię) i spójrzcie na tabelę.  

GP Rosji na torze w Sochi:

Kwalifikacje:

1 Lewis Hamilton Mercedes
2 Nico Rosberg Mercedes
3 Valtteri Bottas Williams-Mercedes
4 Jenson Button McLaren-Mercedes
5 Daniil Kvyat STR-Renault
6 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes
7 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault
8 Fernando Alonso Ferrari
9 Kimi Räikkönen Ferrari
10 Jean-Eric Vergne STR-Renault

Wyscig:

1 Lewis Hamilton Mercedes 25
2 Nico Rosberg Mercedes 18
3 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 15
4 Jenson Button McLaren-Mercedes 12
5 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 10
6 Fernando Alonso Ferrari 8
7 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 6
8 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 4
9 Kimi Räikkönen Ferrari 2
10 Sergio Perez Force India-Mercedes 1









Klasyfikacja generalna kierowca:

1 Lewis Hamilton Mercedes 291
2 Nico Rosberg Mercedes 274
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 199
4 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 145
5 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 143
6 Fernando Alonso Ferrari 141
7 Jenson Button McLaren-Mercedes 94
8 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 76
9 Felipe Massa Williams-Mercedes 71
10 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 49
11 Sergio Perez Force India-Mercedes 47
12 Kimi Räikkönen Ferrari 47
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault 21
14 Romain Grosjean Lotus-Renault 8
15 Daniil Kvyat STR-Renault 8
16 Jules Bianchi Marussia-Ferrari 2
17 Adrian Sutil Sauber-Ferrari 0
18 Marcus Ericsson Caterham-Renault 0
19 Pastor Maldonado Lotus-Renault 0
20 Esteban Gutierrez Sauber-Ferrari 0
21 Max Chilton Marussia-Ferrari 0
22 Kamui Kobayashi Caterham-Renault 0
23  Andre Lotterer Caterham-Renault 0

Klasyfikacja generalna team:

1 Mercedes 565
2 Red Bull Racing-Renault 342
3 Williams-Mercedes 216
4 Ferrari 188
5 McLaren-Mercedes 143
6 Force India-Mercedes 123
7 STR-Renault 29
8 Lotus-Renault 8
9 Marussia-Ferrari 2
10 Sauber-Ferrari 0
11 Caterham-Renault 0










niedziela, 5 października 2014

Jules Bianchi nieprzytomny w szpitalu po wypadku na Suzuce

OŚWIDCZENIE RODZINY BIANCHI I MARUSSI: Jules doznał rozlanego uszkodzenia aksonalnego mózgu. Jest ono wynikiem przeciążenia, nie zaś bezpośredniego uderzenia głową w dźwig. Więcej konkretnych informacji znajdziecie na blogu Mikołaja Sokoła. #Forza Jules 
NOWA, NIEPOTWIERDZONA INFORMACJA: Jules ma przejść jeszcze jedną operację, ze względu na krwawiący mózg. Francuskie media podają, że jego stan pogorszył się. Oby to nie miało nic wspólnego z prawdą. #ForzaJules 
NOWA INFORMACJA: kolejny oficjalny komunikat o zdrowiu Julesa zostanie podany dopiero jutro.
NOWA INFORMACJA: za francuskim L'Equipe 'operacja Bianchiego została zakończona. Pacjent oddycha sam, bez pomocy respiratora'. Oby to była prawda.


NOWA INFORMACJA: wszyscy kierowcy są w Mie General Hospital razem z Julesem. Ponadto pojawiło się oficjalne oświadczenie w jego sprawie. 



NOWA INFORMACJA: ojciec Julesa potwierdza, że syn jest w stanie krytycznym. Przechodzi właśnie operację usunięcia krwiaka. Innych oficjalnych oświadczeń brak. W szpitalu są Marco Mattiacci i Felipe Massa. 

www.f1fanatic.co.uk
Miał być post, jak co niedzielę. O wyścigu. Jednak wszystko schodzi na dalszy plan, kiedy nadal nie wiadomo, co z Julesem Bianchi. Młody zawodnik Marussi zderzył się z dźwigiem, który miał zabrać z toru bolid Adriana Sutila. Samochód Francuza jest katastrofalnie uszkodzony z lewej strony, tam gdzie znajdowała się głowa kierowcy.


  Bianchi miał zostać przetransportowany helikopterem do szpitala, jednak warunki pogodowe zmusiły obsługę toru do przetransportowania go karetką w eskorcie policji.



Mówi się, że to najpoważniejszy wypadek od 1994 roku, czyli Imoli, gdzie zginął Ayrton Senna. Adrian Sutil, zawodnik Saubera, który widział wypadek kolegi z bliska mówi: Sytuacja z Bianchim jest krytyczna, ale jest w dobrych rękach. Stałem dokładnie obok miejsca wypadku, nie chcę jednak rozmawiać o szczegółach". 



Jules ma 25 lat i Baba ma nadzieję - bardzo silny organizm. Walcz chłopaku, dojechałeś z Marussią w punktach, kto, jak nie ty...

piątek, 3 października 2014

Musimy porozmawiac o Kevinie!

.media.tumblr.com
Baba doszła do takiego wniosku, kiedy zdała sobie sprawę, że tegoroczna karuzela transferowa kręci się nadspodziewanie szybko. Poza tym pewnego pięknego ranka Baba uświadomiła sobie, że nic w F1 nie jest pewne, a już tym bardziej posada Kevina Magnussena. W świetle coraz poważniej wyglądających plotek (ktokolwiek nazywa to jeszcze plotką?) o transferze Fernando Alonso do McLarena Baba w bolidzie poważnie się o młodego Duńczyka martwi. 

Zobaczmy więc, na czym stoimy. Kontrakt Alonso z teamem z Maranello obowiązuje jeszcze dwa sezony, ale czy to nie właśnie ta stajnia jest mistrzowska pod względem wcześniejszych zwolnień? (pozdrawiamy Kimiego R). Nie jest tajemnicą, że Fernando jest Ferrari rozczarowany. W sumie... kto by nie był. Ale przechodząc do sedna. Niedawno sam Eric Boullier udzielił wywiadu, w którym perorował, jaki to Hiszpan jest nieszczęśliwy . I oczywiście McLaren i Honda pomogliby mu osiągnąć ów stan wiecznej szczęśliwości? Wspaniale. Tylko teraz pozostaje pytanie - czyim kosztem? Albo inaczej, mniej skomplikowanie - kto wylatuje? Młody, obiecujący, ale nierówny rookie czy doświadczony i dowożący pewne punkty Button? W zeszłym roku nikt nie obstawiał odejścia Pereza, którego zatrudniono, jak się okazało - tylko na jeden sezon. Wyjaśnienia ekipy z Woking były... zabawne, o ile można tak to określić. Bo wiecie, co było największym problem Sergio Pereza? Nie? to Baba Wam powie. Według McLarena największym problemem Pereza był Kevin Magnussen. Teraz może się okazać, że Magnussen jest też największym problemem McLarena. Z tym, że akurat łatwo go rozwiązać. Sam zainteresowany stwierdził niedawno, że jeżeli okaże się nie dosyć dobry dla swojego teraźniejszego pracodawcy, to nie ma sensu iść do mniejszego teamu, bo dla nich też nie będzie dobry. Ah ta zawrotna wiara w siebie! Gdyby tylko Baba mogła w jakiś sposób skontaktować się z Magnussenem, bo jak widać potrzebuje on wsparcia psychologa/czyjegokolwiek (niepotrzebne skreślić). 

Jak na porządnego detektywa transferowego przystało Baba stosując tajne techniki dedukcji na podstawie kilku informacji doszła do tego, że:


Po pierwsze. Skoro Autosport podaje transfer Alonso jako pewnik to tak być musi. Poza tym widać, że McLaren chce skusić Hiszpana zakazanym owocem. 


cdn.images.autosport.com
Po drugie. Skoro szef mechaników Red Bulla - Kenny Handkammer odszedł ze swojej posady, a dodatkowo inżynier Toro Rosso (współpracował blisko z Vettelem) zrobił to samo, tylko, że na rzecz Ferrari to wiedzcie, że coś się dzieje. Baba już wyjaśnia, dlaczego. Kolejna transferowa bomba mówi o przejściu do Ferrari nie kogo innego, jak czterokrotnego mistrza świata.  Poza tym nie od dzisiaj wiadomo, że ludzie z Ferrari to artystyczne dusze i pewnie spodobały im się kolorowe kaski Niemca. Sami popatrzcie na ten przygotowany na GP Japonii. Piękne krajobrazy - tylko tajfunu brak. 

www.sebastianvettel.de
Ale zaraz... gdyby brać wszystkie informacje na poważnie to Kimi Raikkonen miałby już conajmniej czterech kolegów w teamie. Pod uwagę brani są: Jules Bianchi, który stwierdził, że jest gotowy na zastąpienie Alonso.

media.tumblr.com

Nico Hulkenberg, który był już przymierzany w zasadzie wszędzie. 

i.telegraph.co.uk
Romain Grosjean? Aha.. ok BWB nie ma więcej pytań. 

3.bp.blogspot.com
Co więc z Kevinem? Czy Baba ma dostać kolejnego zawału? Pierwszy, związany z odejściem z F1 Marka Webbera jakos przeżyła, ale jeżeli Kevin wyleci to już będzie za dużo. Zostanie co prawda Daniel Ricciardo, Valto Bottas i Daniłł Kwiat (ten ostatni jest też kandydatem na ewentualny fotel Vettela/Vettel fotela w RBR, zas do Toro Rosso ma przyjść Carlos Sainz)... Ale brak K-Maga, nawet w tym okropnym dziewiczym wąsie

media.tumblr.com
 Babę strasznie zdołuje... Tak czy siak, jak to możliwe, żeby wziąć tak małe serduszko Baby i okrutnie usiłować roztrzaskać je w drobny mak? Ehh Czytelnicy Baby, zbierajcie na Prozac. Do usłyszenia w niedzielę ;) 

środa, 9 lipca 2014

Cytując za Juanem Pablem Montoyą - Baba wita na Silverstone



Baba w bolidzie z góry przeprasza wszystkich fanów Kimiego Raikkonena, ale dłużej tego kierowcy znieść nie może. Naprawdę. Jego głupie błędy na torze, chamskie zachowanie i ogółem – całokształt,  zdecydowanie przysłoniły Babie talent wyścigowy Fina. To, co odstawił na Silverstone nawet nie przechyliło czary goryczy (bo to stało się już po incydencie z Magnussenem), a wręcz czarę goryczy potłukło w drobny mak.


 Baba zastanawia się, co się z Kimim dzieje? Czyżby naprawdę był już za stary albo naprawdę Mark Webber i Kevin Magnussen mieli rację? Trochę idiotycznie to brzmi, ale Baba innego wytłumaczenia nie widzi. Co by nie być przesadnie złośliwym i zachować resztki obiektywizmu Baba spuści na ostatni wypadek Kimiego zasłonę milczenia i powie tylko tyle - dobrze, że nic złego mu się nie stało. Doda jeszcze, że według niej powinno się Kimiego Raikkonena zawiesić na kolejny wyścig. Bo gdyby podobną akcję odstawił Grosjean albo Maldonado wszyscy domagaliby się takiego obrotu sprawy... jedynym plusem tej sytuacji jest to, że Raikkonen nie zapomniał o Massie, któremu rozwalił dwusetne GP i zapytał po wypadku 'jak Felipe'...

Im a die hard F1 Fan

Naprawa bariery, którą Kimas wspaniałomyślnie zepsuł zajęła obsłudze toru godzinę. Podczas tej godziny mogliśmy obserwować różne ciekawe lub też mniej ciekawe rzeczy. Otóż na przykład Kevina Magnussena i wszystkich jego przyjaciół - jak uprzejmie podsumował David Coulthard.

WTF1 - The Alternative F1 Blog

Ta fotka jest nieustannym obiektem żartów Internautów, ale w świetle tego, co o Duńczyku napisał Cezary Gutowski to Baba się nawet nie dziwi, że Mag siedzi sam. Po prostu każdy inaczej koncentruje się przed wyścigiem. A raczej przed restartem, bo nim Raikkonen pocałował barierę Baby ulubiony rookie był trzeci (zaraz za swoim kolegą z zespołu). Dzięki Kimi, dzięki...

Podczas pisania notki Babie wyklarował się w głowie pewien pomysł. Jest propozycja dla Kimiego. Otóż Baba proponuje, żeby Kimi przesiadł się do innego pojazdu. Tutaj krzywdę może zrobić co najwyżej kwiatkom albo temu, czy innemu kretowisku. Chociaż nie... biedne owieczki w tle...


A jego miejsce powinien zająć Jules Bianchi – zawodnik ekipy Marussia, a jednocześnie podopieczny Akademii Młodych Kierowców Ferrari. Francuz był najszybszy ostatniego dnia testów na Silverstone, gdzie zastępował właśnie Fina. Niedawno to właśnie Bianchi zdobył pierwszy punkt dla 'Kopciuszka Formuły 1'. Do tego, już całkowicie po babsku - czerwień doskonale Julesowi pasuje ;)

WTF1 - The Alternative F1 Blog
Pozostając w czerwonych klimatach – musimy porozmawiać o Fernando. I o Sebastianie. Ich walka o pozycję numer 5 rozgrzała Babę bardziej niż jakikolwiek inny pojedynek – nawet ten Magnussena z samotnością. 

WTF1 - The Alternative F1 Blog
Alonso i Vettel pokazali kawał dobrej walki, którą w końcowym efekcie wygrał... Vettel wyprzedzając Alonso. Baba zaczyna mieć coraz więcej uznania dla Niemca. Bo to, że Alonso to najlepszy kierowca w stawce to Baba wiedziała. Ale, że czterokrotny mistrz świata potrafi jeździć i wyprzedzać nawet przy mniej doskonałej maszynie? Tego nie wiedziała. I wszystko byłoby cudownie, gdyby nie ciągłe narzekanie obu panów przez team radio. A to Vettel skamle, że Alonso nie zostawia miejsca, a to Alonso  jęczy, że Vettel wypycha go poza tor. Potem znowu Vettel narzeka na 9 zakręt w wykonaniu Hiszpana, co tamten kwituje utyskiwaniem na użycie DRSu przez Niemca. PANOWIE! Tacy duzi chłopcy, a tak skarżą? I to obaj, żaden nie był lepszy od drugiego...

Prawdziwym bohaterem dnia był dla Baby Valtteri Bottas. 


Fin, który umie jeździć, a to ci niespodzianka... nie, no dobra, bo Keke i Mika grożą Babie palcem... zostając w temacie Bottasa – Valtteri startujący z siedemnastego pola skończył na najniższym schodku podium. A jego radość po wyscigu? BEZCENNA jak uśmiech Daniela Ricciardo ;)



Z racji tego, że dzisiejsza notka jest huśtawką emocjonalną to Baba znowu musi przejść do człowieka, który ją niesamowicie irytuje. Panie i panowie – zwycięzca GP wielkiej Brytanii – Lewis Hamilton. I krótki apel. Drogi Lewisie, czy nie mógłbyś po prostu wspaniale jeździć, co niewątpliwie robisz, ale przy tym nie odzywać się? Twoje komentarze odnośnie kolegi z teamu, psychologiczne gierki, w które starasz się go wciągnąć są po prostu niegodne twego talentu. Baba dziękuje za uwagę, koniec przerwy reklamowej. Chodziło oczywiście o komentarze Brytyjczyka, jakoby Nico Rosberg, aktualnie liderujący w klasyfikacji generalnej (pomimo nieukończonego Silverstone) nie był Niemcem. Rosberg komentarz jak zawsze przyjął z godnością. 


Do tego pokibicował trochę 'nie swojej drużynie' na Mundialu. No cóż Lewis, jak na razie to Nico jest Niemcem, a Ty... Brazylijczykiem?

WTF1 - The Alternative F1 Blog

Jeżeli tytułu nie może zdobyć Magnussen, Ricciardo albo Bottas (Baby wymarzona trójca, zawsze warto mieć marzenia. prawda? ;)) to niech to będzie Rosberg... Na razie zobaczmy, jak to zdobywanie mu idzie, czas na tabelę ;) 

GP Wielkiej Brytanii
Kwalifikacje:

1 Nico Rosberg Mercedes
2 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault
3 Jenson Button McLaren-Mercedes
4 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes
5 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes
6 Lewis Hamilton Mercedes
7 Sergio Perez Force India-Mercedes
8 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault
9 Daniil Kvyat STR-Renault
10 Jean-Eric Vergne STR-Renault

Wyścig:

1 Lewis Hamilton Mercedes 25
2 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 18
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 15
4 Jenson Button McLaren-Mercedes 12
5 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 10
6 Fernando Alonso Ferrari 8
7 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 6
8 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 4
9 Daniil Kvyat STR-Renault 2
10 Jean-Eric Vergne STR-Renault 1

Klasyfikacja generalna kierowca:

1 Nico Rosberg Mercedes 165
2 Lewis Hamilton Mercedes 161
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 98
4 Fernando Alonso Ferrari 87
5 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 73
6 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 70
7 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 63
8 Jenson Button McLaren-Mercedes 55
9 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 35
10  Felipe Massa Williams-Mercedes 30
11  Sergio Perez Force India-Mercedes 28
12  Kimi Räikkönen Ferrari 19
13  Jean-Eric Vergne STR-Renault 9
14  Romain Grosjean Lotus-Renault 8
15  Daniil Kvyat STR-Renault 6
16  Jules Bianchi Marussia-Ferrari 2

Klasyfikacja generalna team:

1 Mercedes 326
2 Red Bull Racing-Renault 168
3 Ferrari 106
4 Williams-Mercedes 103
5 Force India-Mercedes 91
6 McLaren-Mercedes 90
7 STR-Renault 15
8 Lotus-Renault 8
9 Marussia-Ferrari 2
10 Sauber-Ferrari 0
11 Caterham-Renault 0