Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kevin Magnussen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kevin Magnussen. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 lipca 2015

F1 prawie jak antyczne bitwy


W zeszły wyścigowy weekend na torze miejsce miały antyczne bitwy, rzec by można, na strategie. Oktawianem okazał się Mercedes, a rolę udręczonego Marka Antoniusza i zrozpaczonej Kleopatry koncertowo odegrał Williams. Byleby nie skończyło się tak, jak w przypadku tej pary. Dla niewtajemniczonych w historyczne niuanse - Antoniusz popełnił samobójstwo, a niedługo po nim to samo uczyniła królowa Egiptu. Także Williamsie - nie idź tą drogą.

Wszystko rozbiło się o deszcz i odkrywczą decyzję Lewisa o zjechaniu po opony pośrednie, podczas gdy prowadzący w wyścigu chłopcy z Williamsa postanowili radośnie mknąć ku mecie. Ich radość była krótkotrwała. Za flagą w szachownicę czekało wszystkich ogromne zaskoczenie. Znowu podium zdobył duet Mercedesa. 

Tym razem cyrk Formuły 1 odwiedza Węgry. Baba nie ma nic przeciwko temu, żeby sytuacja sprzed roku się powtórzyła. 


Jak na razie są na to widoki. Daniel Ricciardo jest czwarty. Pierwsze skrzypce w kwalach odegrały jak zawsze... dwa Merce i jedno Ferrari. Oczywiście było to Ferrari Vettela, na Raikkonena nie ma co liczyć. Na marginesie - jego dni "u Czerwonych" są raczej policzone. Plotki transferowe podkręcone są do niemożliwości. Ostatnia nowość? Jenson Button w Maranello. To są jakieś żarty prawda? Jaki jest sens wymieniać jeden stary mebel na drugi? Chyba, że urządzamy dom antykami. Równie dobrze można by im zaproponować Nikiego Laudę. Wiek podobny, a talent dużo większy ;). Baba w bolidzie nic nie ma do Buttona, ale... sami rozumiecie. 

Trudno, żeby oceniać Brytyjczyka przez pryzmat tego sezonu (jak powszechnie wiadomo, rower Kevina Magnussena jest szybszy, niż bolid Jensona), chociaż to on zdobył pierwsze punkty dla teamu. Fernando Alonso nad tym faktem boleje. Dzisiaj cisnął tak mocno, jak tylko mógł.  Baba podpowiada - spójrzcie na mijające go Ferrari w 40 sekundzie. Widać wsparcie, którego mentalnie udziela Hiszpanowi jego były team ;). 


F1 Trolls and News

Ciekawe, jakie niespodzianki zafunduje nam Honda jutro. Może McLaren dla odmiany dojedzie do mety? A tymczasem - bywajcie, do usłyszenia!


niedziela, 15 marca 2015

Melbourne - tesknilismy!

wtf1couk
Witaj nam piękny sezonie 2015! Pierwszy wyścig już za nami, wszyscy fani F1 jak jeden mąż zerwali się przed 6, żeby oglądać zmagania bardzo okrojonej stawki w Australii. Na starcie zabrakło przede wszystkim ekipy Manora, która w ogóle nie wyjechała z garażu, Valteriego Bottasa (narzekał na ból pleców, ale  kolegów bacznie obserwował zza ciemnych okularów). Był też pewien brak, który Babę cieszył - brak Fernando Alonso. Nie zrozumcie Baby źle, nie cieszył jej oczywiście wypadek Hiszpana spowodowany rzekomo podmuchem wiatru, za to bardzo cieszyło ją to, kto Hiszpana zastąpił. Peany na cześć Kevina Magnussena zajmowały większą część notek w zeszłym sezonie, więc... Tym razem jednak nie ma o czym się rozpisywać. Magnussena wykluczyła z rywalizacji awaria bolidu. Kevin skomentował zajście następująco: zielonego pojęcia nie mam, co się stało. Naprawdę nie wiem, z czym był problem. No cóż Kevin - "Honda The power of dreams"... I cudem jest w naszych oczach, że teamowy kolega Duńczyka - Jenson Button dojechał w ogóle do mety. Chociaż poza punktami...


www.facebook.com/magnussenfansite
Wracając jednak na chwilę do Fernando Alonso. Jego tajemniczy wypadek, który spowodował ponoć krótkotrwałą amnezję (Hiszpan miał przedstawić się jako trzynastolatek z wielkimi ambicjami zostania kierowcą Formuły 1), skutkuje tym, że kierowca McLarena kuruje się w swoim dubajskim mieszkaniu. Naprawdę słaba komunikacja ze strony teamu daje przyczynek ogromnej ilości plotek co do niedyspozycji Fernando. Niedługo dowiemy się, że jako najwspanialszego żyjącego kierowcę porwało go UFO, chce go klonować i robić wyścigi Kosmicznej Formuły 1, gdzie startowałby tylko on rywalizując z sobą samym (nawiasem mówiąc - wreszcie jakiś godny dla niego przeciwnik)...

Według jednych jego największym zmartwieniem jest trądzik młodzieńczy, inni twierdzą, że po prostu musi wypoczywać. Kolejne teorie nazywają chorobę Asturyjczyka Zespołem Słabego Zespołu (ponoć bardzo groźna przypadłość, może nie dopuścić do startów przez cały sezon, a jedynym lekiem jest panaceum zwane Nowy Kontrakt, najlepiej działałby Mercedes, chociaż patrząc po dzisiejszych wynikach Ferrari też by podziałało). Najświeższe doniesienia mówią nawet o ujawnionej w wypadku wadzie serca, która wymaga wszczepienia rozrusznika. BWB przyzna, że choć Hiszpana zwyczajnie nie lubi to nie życzy mu takiego obrotu sprawy. Niech chłopak wraca na tor, zakontraktuje się w Manorze i niech mu się wiedzie. Chociaż biorąc pod uwagę formę stajni z Woking chyba lepiej by było, gdyby miejsce w Manorze dostał Magnussen. Przynajmniej nie ryzykowałby porażenia prądem i powrotu do chodzika (tam mniej więcej znalazłby się Duńczyk po cofnięciu o kilkanaście lat). 


www.thekingsoftheblog.com
Oprócz Kevina wyścigu nie ukończył jeszcze Daniłł Kwiat (awaria skrzyni biegów), Pastor Maldonado/Romain Grosjean (podczas kręcenia tego klipu nie ucierpiały żadne dzieci oraz zwierzęta) i Max "Jeżdżę jak Alonso" Verstappen. Ten z kolei przeżył bliskie spotkanie ze żwirowanym poboczem. W sumie szkoda, szło mu całkiem nieżle. Ale nie martw się Max - lepsze to, niż nauka do klasówki z matematyki. 

Sekcję "najwięksi pechowcy dnia dzisiejszego" mamy już odhaczoną. Porozmawiajmy więc może o zawodnikach, którzy pobyli na torze dłużej niż 5 sekund. O duecie Mercedesa nie ma co pisać. Panowie wybrali się razem na piknik, przy czym niedzielną wycieczkę prowadził Hamilton nie zagrożony przez Rosberga. Trzecie miejsce startowe padło łupem Massy, ale szansę na podium sprzed nosa sprzątnął mu nie kto inny, jak Sebastian Vettel w swoim nowiusieńkim Ferrari. Oprócz dobrej jazdy i bardzo przyzwoitego samochodu, decydującym czynnikiem był pit stop. Team z Maranello zastosował dobrą strategię. Na pit stop (3.4 sek) Sebastiana ściągnięto zaraz po Brazylijczyku, założono mu opony pośrednie, co spowodowało, że na tor wyjechał na trzeciej pozycji. 


wtf1couk
Mniej ciekawą sytuację miał Kimi Raikkonen. Dla Fina zespół przygotował strategię dwóch pit stopów i opony miękkie. Oprócz tego chyba bardzo się za nim stęsknili, bo w pit lane trzymali go koszmarnie długo i chcieli zatrzymać jeszcze trochę, ale Fin kategorycznie się nie zgodził i pojechał z niedokręconym lewym, tylnym kołem. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Bolid stanął, a zespół może dostać karę za niebezpieczne wypuszczenie. 

Oprócz włoskiej stajni lekcje odrobił też Sauber (chociaż innego zdania jest chyba Giedo Van Der Garde, który jednak w końcu odpuścił swój start w Australii. Swoją drogą - ciekawe ile kosztowało to ekipę). Do naprawdę dobrze przygotowanego bolidu (chociaż okropnie pomalowanego, maszyna wygląda jak sprzed 20 lat) wsadził fantastycznego, młodego (22 lata) Brazylijczyka. Panie i panowie - poznajcie Felipe Nasra. 

fotos.caras.uol.com.br

Oprócz uroczego uśmiechu dosyć dużego wkładu finansowego w zespół Saubera, Felipe wnosi też talent. A przynajmniej wszystko na to wskazuje. Jednogłośnie okrzyknięty bohaterem dzisiejszego wyścigu Nasr. W swoim debiucie dojechał na piątym miejscu. Nie próżnował też inny kierowca Saubera - Marcus Ericsson. Prawda jest taka, że z Marcusa wszyscy stroili sobie żarty (BWB też, jej culpa). W krańcowym efekcie skończył na 8 miejscu. 

W Australii obecne były też inne, bardzo miłe niespodzianki ;).

FIA
Następna runda za dwa tygodnie w Malezji. Do usłyszenia. A teraz czas na tabelę ;).

GP Australii:

Kwalifikacje:

1
Lewis Hamilton
Mercedes
2
Nico Rosberg
Mercedes
3
Felipe Massa
Williams
4
Sebastian Vettel
Ferrari
5
Kimi Raikkonen
Ferrari
6
Valtteri Bottas
Williams
7
Daniel Ricciardo
Red Bull
8
Carlos Sainz
Toro Rosso
9
Romain Grosjean
Lotus
10
Pastor Maldonado
Lotus
Wyścig:

1
LEWIS HAMILTON
MERCEDES
25
2
NICO ROSBERG
MERCEDES
18
3
SEBASTIAN VETTEL
FERRARI
15
4
FELIPE MASSA
WILLIAMS
12
5
FELIPE NASR
SAUBER
10
6
DANIEL RICCIARDO
RED BULL
8
7
NICO HULKENBERG
FORCE INDIA
6
8
MARCUS ERICSSON
SAUBER
4
9
CARLOS SAINZ
TORO ROSSO
2
10
SERGIO PEREZ
FORCE INDIA
1
11
JENSON BUTTON
MCLAREN
0
NU
KIMI RÄIKKÖNEN
FERRARI
0
NU
MAX VERSTAPPEN
TORO ROSSO
0
NU
ROMAIN GROSJEAN
LOTUS
0
NU
PASTOR MALDONADO
LOTUS
0
NU
DANIIL KVYAT
RED BULL
0
NU
KEVIN MAGNUSSEN
MCLAREN
0




czwartek, 11 grudnia 2014

Button/Alonso w McLarenie

Tytuł mówi sam za siebie. Baba nic więcej nie ma do dodania, bo podejrzewa, że #McLarenspłoń będzie bardzo niepolityczny. Kevin Magnussen dostał ochłapy w postaci kierowcy testowego. Dziękuję, dobranoc.

środa, 5 listopada 2014

USA - usypiajacy, strasznie apatyczny wyscig....

tripadvisor.com
Tor w Texasie to chyba najmniej ulubiony tor Baby. Wielki, rozległy i kolorowy, ale chyba nie o taką atrakcyjność zawodów chodzi. Baba nie ma pojęcia on co tak naprawdę chodzi, ale wczorajszy wyścig nasennie działał lepiej niż proza Orzeszkowej. Po skończonym 'widowisku' naprawdę trudno było ogarnąć, o czym ma być ta notka. Pewna życzliwa osoba stwierdziła, że może Baba powinna pisać o megalomanii Alonso. To jest constans - nigdy się nie zmienia i przewertować temat zawsze warto, zwłaszcza w świetle coraz to nowych plotek. Prawdę mówiąc Baba ma w głębokim poważaniu, co będzie z Hiszpanem, o ile nie będzie to oznaczało wywalenia Magnusena z F1.


Ale już Baba tłumaczy, dlaczego ma takie, a nie inne zdanie. Wbrew pozorom wcale nie dlatego, że poza Kevinem nic ją w F1 nie obchodzi. Ale  spójrzmy prawdzie w oczy. Alonso robi z siebie księżniczkę, on po prostu ogrzewa się w blasku zamieszania, które robi. Nie wystarcza mu  łatka najlepszego kierowcy, on musi nieustannie nam przypominać, że nim jest. W rezultacie BWB czuje się jak żółw, któremu ktoś za bardzo podkręcił grzałkę. A wiadomo, co się z takim żółwiem dzieje.  Rewelacja na dziś brzmi: Alonso i Briatore chcą namówić Santandera do wsparcia ich przy kupnie Lotusa. Niby pomysł niezły, ale pod warunkiem, że Flavio nie każe się nikomu rozwalać (znowu). I tak to się wszystko kręci w wielkim świecie.


W mniejszym świecie jest mniej wesoło. Marussia i Caterham nie wzięły udziału w GP USA. Nie żeby wiele stracili, ale za tym kryje się dużo większy problem. Wielkie zespoły, takie jak Ferrari, McLaren czy Mercedes przy obecnym podziale zysków niewiele zostawiają dla tych małych czy chociażby dla średniaków. Z powagi sytuacji zdaje sobie sprawę kierownictwo Lotusa, Saubera czy Force India. Ostatnio zorganizowali spotkanie, by omówić działania Ecclestonea i spółki. Właściciel Force India groził bojkotem GP Ameryk (co prawie mu się udało, żaden samochód nie dojechał do mety), a Monisha Kaltenborn podeszła do krawędzi, dając pokaz największej desperacji - zakontraktowała Marcusa Ericssona na przyszły rok. Tak desperacki krok Bernie już musi zauważyć... a Sauber ponoć niedługo ma zauważyć 20 milionów na swoim koncie. Zjadaj albo Cię zjedzą, jak to mawiał Paulo Coelho...

W końcu coś  o wyścigu napisać trzeba - w końcu tytułu Baba nie dała notce ot tak, żeby sobie był. W skrócie można by podsumować to GP tak: Mercedesy jak zwykle (z tym, że Rosberg pomylił przycisk z włącznikiem i dał się dziecinnie wyprzedzić Lewisowi Hamiltonowi). Vettel startował z alei serwisowej i skończył w punktach, co Fernando Alonso skomentował tym, że on nic nie widział i dlatego tak się nie popisał, Kimi Raikkonen jak zwykle grzał tyły, Kevin Magnussen - czy on coś robił? Nie, w zasadzie nie, można przejść dalej. Do jego kolegi z zespołu na przykład, który narzekał, bo Kevina zawołali na pit stop, a jego nie... smutne, ale Jens, wyluzuj, są w życiu większe tragedie. No jedynie Daniel Ricciardo jak zawsze nie zawiódł i błysnął kilkoma świetnymi manewrami. Może pomogła mu w tym jego magiczna broda? 


resources1.news.com.au

Bo innego pomysłu na to, jak można trzymać to paskudztwo na swojej twarzy to Baba nie widzi... Aha i jeszcze jedno. Na podium nie było zabawnych kowbojskich kapeluszy... jak to tak? Zabrać jedyną atrakcję całego dnia? Bardzo brzydko drodzy organizatorzy, bardzo brzydko.


pbs.twimg.com

 A teraz ku pamięci, jak zwykle, tabela: 

GP Ameryk


Kwalifikacje:

1 Nico Rosberg Mercedes
2 Lewis Hamilton Mercedes
3 Valtteri Bottas Williams-Mercedes
4 Felipe Massa Williams-Mercedes
5 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault
6 Fernando Alonso Ferrari
7 Jenson Button McLaren-Mercedes
8 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes
9 Kimi Räikkönen Ferrari
10 Adrian Sutil Sauber-Ferrari

Wyścig:

1 Lewis Hamilton Mercedes 25
2 Nico Rosberg Mercedes 18
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 15
4 Felipe Massa Williams-Mercedes 12
5 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 10
6 Fernando Alonso Ferrari 8
7 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 6
8 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 4
9 Pastor Maldonado Lotus-Renault 2
10 Jean-Eric Vergne STR-Renault 1

Klasyfikacja generalna kierowca:

1 Lewis Hamilton Mercedes 316
2 Nico Rosberg Mercedes 292
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 214
4 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 155
5 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 149
6 Fernando Alonso Ferrari 149
7 Jenson Button McLaren-Mercedes 94
8 Felipe Massa Williams-Mercedes 83
9 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 76
10 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 53
11 Sergio Perez Force India-Mercedes 47
12 Kimi Räikkönen Ferrari 47
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault 22
14 Romain Grosjean Lotus-Renault 8
15 Daniil Kvyat STR-Renault 8
16 Pastor Maldonado Lotus-Renault 2
17 Jules Bianchi Marussia-Ferrari 2
18 Adrian Sutil Sauber-Ferrari 0
19 Marcus Ericsson Caterham-Renault 0
20 Esteban Gutierrez Sauber-Ferrari 0
21 Max Chilton Marussia-Ferrari 0
22 Kamui Kobayashi Caterham-Renault 0
23  Andre Lotterer Caterham-Renault 0

Klasyfikacja generalna team:

1 Mercedes 608
2 Red Bull Racing-Renault 363
3 Williams-Mercedes 238
4 Ferrari 196
5 McLaren-Mercedes 147
6 Force India-Mercedes 123
7 STR-Renault 30
8 Lotus-Renault 10
9 Marussia-Ferrari 2
10  Sauber-Ferrari 0
11  Caterham-Renault 0

Na koniec, jeżeli ktoś dotrwał Baba dorzuca mały bonusik. Pewnie już wiecie, że nasz drogi Romain Grosjean wystąpił w teledysku. Muzycznie klimaty nie koniecznie do Baby pasują, ale teledysk robi swoje ;) 















niedziela, 12 października 2014

Tak bardzo Sochi, tak bardzo ciekawie....

Dzisiejsze GP miało być ekscytujące i fantastyczne - bo nowe. Niestety nic z tych rzeczy. Nuda, nuda, nuda i sensacyjne 52 okrążenia na jednym komplecie opon w wykonaniu Rosberga. Szalenie fascynujące. Procesję prowadził Hamilton, który na chwilę stał się Vettelem (czytaj odjechał jak samotny jeździec i wygrał wyścig).


Mercedes Facebook
Bardzo brakowało pewnej osoby, która wciąż walczy o siebie w japońskim szpitalu. Widać nie tylko fani to odczuwali. A może należałoby napisac, że koledzy Julesa z toru przeżywają to najciężej. Lewis tak skomentował swoją wygraną: "Przez cały weekend myślałem o jednej osobie. To Jules. Chciałbym zadedykować wygraną jemu i jego rodzinie. Dla nich to niewielka różnica, ale mam nadzieję, że każda porcja pozytywnej energii pomoże. Wszyscy musimy wysyłać taką pozytywną energię". Przed GP kierowcy zebrali się w kole, by upamiętnić kolegę. Każdy z nich miał na kasku nalepkę dla Francuza, którą rozkolportował Jean Eric Vergne, Marussia z szacunku wystawiła tylko jeden bolid, a cały wyścig Max Chilton dedykował swojemu teammateowi.



Z bardziej wyścigowych spraw pozostaje jeszcze fakt, że dubletem na podium (Rosberg był drugi) Mercedes zapewnił sobie Mistrzostwo Świata Konstruktorów. Baba uważa, że w pełni zasłużone.


Mercedes Facebook
Jako że Nico Rosberg też przyłożył do tego swoją rękę to postanowił sobie ten fakt wynagrodzić. Oby tylko nie zamarzył o przykładaniu swoich rąk gdzie indziej ;)

teandkimi.tumblr.com
teandkimi.tumblr.com
Oprócz 'DoubleNico' w F1 pojawiła się jeszcze jedna urocza parka. Na zdjęciu poniżej głodny władzy dyktator i Władimir Putin. 




Prezydent Rosji i Ecclestone zabrnęli aż do pokoju dla zwycięzców. Ah te szczęśliwe miny chłopaków, którzy musieli podać mu rękę i ładnie się uśmiechać... 
Pozostając w temacie usmieszków. Ferrari samo, na oficjalnym Facebooku  zarzuciło transferową ploteczką ;) Zdjęcie podpisano Ferrari w Sochi ;)


 #SupercutieAlarm! A na koniec, jeszcze przed tabelą zobaczycie coś, co Babę zmiażdżyło emocjonalnie. Totalnie zapragnęła być małym blond chłopczykiem i ma wrażenie, że chciała być nim od zawsze. Nie pozostaje więc nic innego jak zbierać na operację. Tytuł bloga będzie trzeba zmienić na BabwBolidzie...

teandkimi.tumblr.com

A teraz,  pozwólcie jeszcze Babie pobujać w niebiosach ze słodkim Wikingiem u boku (swoją drogą to ktoś ma wyobraźnię) i spójrzcie na tabelę.  

GP Rosji na torze w Sochi:

Kwalifikacje:

1 Lewis Hamilton Mercedes
2 Nico Rosberg Mercedes
3 Valtteri Bottas Williams-Mercedes
4 Jenson Button McLaren-Mercedes
5 Daniil Kvyat STR-Renault
6 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes
7 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault
8 Fernando Alonso Ferrari
9 Kimi Räikkönen Ferrari
10 Jean-Eric Vergne STR-Renault

Wyscig:

1 Lewis Hamilton Mercedes 25
2 Nico Rosberg Mercedes 18
3 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 15
4 Jenson Button McLaren-Mercedes 12
5 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 10
6 Fernando Alonso Ferrari 8
7 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 6
8 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 4
9 Kimi Räikkönen Ferrari 2
10 Sergio Perez Force India-Mercedes 1









Klasyfikacja generalna kierowca:

1 Lewis Hamilton Mercedes 291
2 Nico Rosberg Mercedes 274
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 199
4 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 145
5 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 143
6 Fernando Alonso Ferrari 141
7 Jenson Button McLaren-Mercedes 94
8 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 76
9 Felipe Massa Williams-Mercedes 71
10 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 49
11 Sergio Perez Force India-Mercedes 47
12 Kimi Räikkönen Ferrari 47
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault 21
14 Romain Grosjean Lotus-Renault 8
15 Daniil Kvyat STR-Renault 8
16 Jules Bianchi Marussia-Ferrari 2
17 Adrian Sutil Sauber-Ferrari 0
18 Marcus Ericsson Caterham-Renault 0
19 Pastor Maldonado Lotus-Renault 0
20 Esteban Gutierrez Sauber-Ferrari 0
21 Max Chilton Marussia-Ferrari 0
22 Kamui Kobayashi Caterham-Renault 0
23  Andre Lotterer Caterham-Renault 0

Klasyfikacja generalna team:

1 Mercedes 565
2 Red Bull Racing-Renault 342
3 Williams-Mercedes 216
4 Ferrari 188
5 McLaren-Mercedes 143
6 Force India-Mercedes 123
7 STR-Renault 29
8 Lotus-Renault 8
9 Marussia-Ferrari 2
10 Sauber-Ferrari 0
11 Caterham-Renault 0










piątek, 3 października 2014

Musimy porozmawiac o Kevinie!

.media.tumblr.com
Baba doszła do takiego wniosku, kiedy zdała sobie sprawę, że tegoroczna karuzela transferowa kręci się nadspodziewanie szybko. Poza tym pewnego pięknego ranka Baba uświadomiła sobie, że nic w F1 nie jest pewne, a już tym bardziej posada Kevina Magnussena. W świetle coraz poważniej wyglądających plotek (ktokolwiek nazywa to jeszcze plotką?) o transferze Fernando Alonso do McLarena Baba w bolidzie poważnie się o młodego Duńczyka martwi. 

Zobaczmy więc, na czym stoimy. Kontrakt Alonso z teamem z Maranello obowiązuje jeszcze dwa sezony, ale czy to nie właśnie ta stajnia jest mistrzowska pod względem wcześniejszych zwolnień? (pozdrawiamy Kimiego R). Nie jest tajemnicą, że Fernando jest Ferrari rozczarowany. W sumie... kto by nie był. Ale przechodząc do sedna. Niedawno sam Eric Boullier udzielił wywiadu, w którym perorował, jaki to Hiszpan jest nieszczęśliwy . I oczywiście McLaren i Honda pomogliby mu osiągnąć ów stan wiecznej szczęśliwości? Wspaniale. Tylko teraz pozostaje pytanie - czyim kosztem? Albo inaczej, mniej skomplikowanie - kto wylatuje? Młody, obiecujący, ale nierówny rookie czy doświadczony i dowożący pewne punkty Button? W zeszłym roku nikt nie obstawiał odejścia Pereza, którego zatrudniono, jak się okazało - tylko na jeden sezon. Wyjaśnienia ekipy z Woking były... zabawne, o ile można tak to określić. Bo wiecie, co było największym problem Sergio Pereza? Nie? to Baba Wam powie. Według McLarena największym problemem Pereza był Kevin Magnussen. Teraz może się okazać, że Magnussen jest też największym problemem McLarena. Z tym, że akurat łatwo go rozwiązać. Sam zainteresowany stwierdził niedawno, że jeżeli okaże się nie dosyć dobry dla swojego teraźniejszego pracodawcy, to nie ma sensu iść do mniejszego teamu, bo dla nich też nie będzie dobry. Ah ta zawrotna wiara w siebie! Gdyby tylko Baba mogła w jakiś sposób skontaktować się z Magnussenem, bo jak widać potrzebuje on wsparcia psychologa/czyjegokolwiek (niepotrzebne skreślić). 

Jak na porządnego detektywa transferowego przystało Baba stosując tajne techniki dedukcji na podstawie kilku informacji doszła do tego, że:


Po pierwsze. Skoro Autosport podaje transfer Alonso jako pewnik to tak być musi. Poza tym widać, że McLaren chce skusić Hiszpana zakazanym owocem. 


cdn.images.autosport.com
Po drugie. Skoro szef mechaników Red Bulla - Kenny Handkammer odszedł ze swojej posady, a dodatkowo inżynier Toro Rosso (współpracował blisko z Vettelem) zrobił to samo, tylko, że na rzecz Ferrari to wiedzcie, że coś się dzieje. Baba już wyjaśnia, dlaczego. Kolejna transferowa bomba mówi o przejściu do Ferrari nie kogo innego, jak czterokrotnego mistrza świata.  Poza tym nie od dzisiaj wiadomo, że ludzie z Ferrari to artystyczne dusze i pewnie spodobały im się kolorowe kaski Niemca. Sami popatrzcie na ten przygotowany na GP Japonii. Piękne krajobrazy - tylko tajfunu brak. 

www.sebastianvettel.de
Ale zaraz... gdyby brać wszystkie informacje na poważnie to Kimi Raikkonen miałby już conajmniej czterech kolegów w teamie. Pod uwagę brani są: Jules Bianchi, który stwierdził, że jest gotowy na zastąpienie Alonso.

media.tumblr.com

Nico Hulkenberg, który był już przymierzany w zasadzie wszędzie. 

i.telegraph.co.uk
Romain Grosjean? Aha.. ok BWB nie ma więcej pytań. 

3.bp.blogspot.com
Co więc z Kevinem? Czy Baba ma dostać kolejnego zawału? Pierwszy, związany z odejściem z F1 Marka Webbera jakos przeżyła, ale jeżeli Kevin wyleci to już będzie za dużo. Zostanie co prawda Daniel Ricciardo, Valto Bottas i Daniłł Kwiat (ten ostatni jest też kandydatem na ewentualny fotel Vettela/Vettel fotela w RBR, zas do Toro Rosso ma przyjść Carlos Sainz)... Ale brak K-Maga, nawet w tym okropnym dziewiczym wąsie

media.tumblr.com
 Babę strasznie zdołuje... Tak czy siak, jak to możliwe, żeby wziąć tak małe serduszko Baby i okrutnie usiłować roztrzaskać je w drobny mak? Ehh Czytelnicy Baby, zbierajcie na Prozac. Do usłyszenia w niedzielę ;)