poniedziałek, 25 sierpnia 2014

ROSBERGATE - powrót SPA

Baba zacznie tak przewrotnie - czy kiedyś chwaliła już Daniela Ricciardo za jego jazdę? Nieee??? No to go chwali. Teraz, w tym momencie. Z resztą - nic innego nie może zrobić. Ludzie niech gadają, że jego wygrana to prezent od Mercedesów, ale WHO CARES?

www.rachf1.com

No, skoro rozmyślania Baby same pchają ją w kierunku tego nieszczęsnego Mercedesa to może już przy nim pozostać. Przynajmniej na tą chwilkę. Bo Rosbergate zostało już tyle razy przewałkowane przez każdego z dziennikarzy motoryzacyjnych wszystkich telewizji świata, że króciutka analiza Baby nie zrobi nikomu różnicy – tym bardziej, że nie będzie specjalnie profesjonalna. Bo dla Baby wyglądało to mniej więcej tak. Za górami, za lasami książę/księżniczka (niepotrzebne skreślić) przespał start. Więc w pierwszy zakręt wjechał jak potłuczony i chcąc wyprzedzić Lewisa Hamiltona kolokwialnie mówiąc wjechał mu w zadek. Kontakt z Niemcem spowodował przebicie opony w bolidzie Hamiltona.


 I zrujnował mu cały wyścig, ale to tylko mała cześć naszej historii. Bo potem polała się krew, pot i łzy. A fani buczeli jak wściekli, kiedy Rosberg stawał na drugim schodku podium. Zwłaszcza, że Brytyjczyk wycofał się z wyścigu. Eddie Jordan miał nie lada wyzwanie w postaci zapanowania nad wyjącym tłumem. Baba musi przyznać, że nawet Sebastian Vettel nigdy nie zebrał takiej fali buczenia. Podsumowując: Toto jest wściekły, Nicky wkurzony, a Lewis osiągnął apogeum. Miło, prawda? Do tego oliwy do ognia dodał sam Rosberg tłumacząc, że musi sobie nagranie z wypadku obejrzeć w TV. Eh, Nico seriously? Spec od PR potrzebny NATYCHMIAST! Do tej pory to Lewis był bad guy w zespole, teraz z Rosberga wychodzi Mr. Hyde...



Ale wiecie co? Baba też jest wściekła... a dlaczego by nie? Można? Czasem można. I tym razem nie zawinił tu Kimi Raikkonen, który notabene pojechał ładny wyscig. Byłby stał na podium, gdyby nie niesamowity Valto Bottas – kolejny Baby ulubieniec. Wszyscy prorokują, że Bottas to nowa gwiazda F1 i, co ciekawe, BWB się z tym zgadza. Wracajac jednak do meritum. Kevin Magnussen (wiedzieliście, że o nim w końcu będzie, prawda ;)?) był wczoraj dla Baby bohaterem. Bohaterem dnia, tygodnia, miesiąca, roku, Kevin wyjdziesz za...ekhym, to nie ta wiadomość... no więc, młody rookie z McLarena dał doskonały popis agresywnej obrony przedwyprzedzeniem ze strony starego wyjadacza i niesamowitego talentu –Fernando Alonso. Wszystko pięknie i ładnie, Baba siedziała z rozwartą szczęką, usiłując zebrać ją z podłogi i powstrzymać ślinotok, ale przy okazji wiedziała, że Kevina ukrają. Kiedy jest nuda i wszyscy jadą jak po sznurku to ludzie narzekają. Kiedy ktoś jedzie agresywnie – tak, Baba to przyznaje, ślepa nie jest (jeszcze), ale przy tym daje popis umiejętności wyścigowych to też jest źle. Kevina, który zdobył bardzo dobre, bo szóste miejsce, jednak ostatecznie, po karze 20 sekund, skończył sklasyfikowany na dwunastym... GENIALNIE... miej ulubionego kierowcę to albo wykończy ci go presja ze strony dziwnej drużyny i młodszy kolega z zespołu, albo kary, incydenty i tym podobne złośliwości losu...

Przy okazji Sebastiana Vettela. Czy ktoś zauważył, że jak nie wygrywa to nie jest aż tak irytujący i pokazuje, że umie dobrze pojechać? Na pewno nie ma takich problemów z wyprzedzaniem jak chociażby wczesniej wspomniany Alonso (i nie chodzi tutaj tylko o wczorajsze GP Belgii). Może dodatkowo Daniel Ricciardo zrobił to, co nie udało się poprzedniemu Australijczykowi z Red Bulla? Baba nie wie, o czym pomyśleliście, ale chodziło jej o utarcie niemieckiego nosa Vettela ;)


Jeżeli chodzi o karuzele transferowe w tych mniej bogatych teamach, to Baba wypowiadać się nie będzie. O ile Caterham korzysta z zamieszania w swoim zespole i zatrudnia Lotterera, o tyle Marussia i powrót zza światów Maxa Chiltona i jego czeku, a raczej czeku taty Maxa, jest po prostu zabawny. I tym „przyjemnym” akcentem Baba kończy i przedstawia tabelę.

GP Belgii

Kwalifikacje:

1
Nico Rosberg
Mercedes
2
Lewis Hamilton
Mercedes
3
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
4
Fernando Alonso
Ferrari
5
Daniel Ricciardo
Red Bull Racing-Renault
6
Valtteri Bottas
Williams-Mercedes
7
Kevin Magnussen
McLaren-Mercedes
8
Kimi Räikkönen
Ferrari
9
Felipe Massa
Williams-Mercedes
10
Jenson Button
McLaren-Mercedes

Wyścig:

1
Daniel Ricciardo
Red Bull Racing-Renault
25
2
Nico Rosberg
Mercedes
18
3
Valtteri Bottas
Williams-Mercedes
15
4
Kimi Räikkönen
Ferrari
12
5
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
10
6
Jenson Button
McLaren-Mercedes
8
7
Fernando Alonso
Ferrari
6
8
Sergio Perez
Force India-Mercedes
4
9
Daniil Kvyat
STR-Renault
2
10
Nico Hulkenberg
Force India-Mercedes
1

Klasyfikacja generalna kierowca:

1
Nico Rosberg
Mercedes
220
2
Lewis Hamilton
Mercedes
191
3
Daniel Ricciardo
Red Bull Racing-Renault
156
4
Fernando Alonso
Ferrari
121
5
Valtteri Bottas
Williams-Mercedes
110
6
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
98
7
Nico Hulkenberg
Force India-Mercedes
70
8
Jenson Button
McLaren-Mercedes
68
9
Felipe Massa
Williams-Mercedes
40
10
Kimi Räikkönen
Ferrari
39
11
Kevin Magnussen
McLaren-Mercedes
37
12
Sergio Perez
Force India-Mercedes
33
13
Jean-Eric Vergne
STR-Renault
11
14
Romain Grosjean
Lotus-Renault
8
15
Daniil Kvyat
STR-Renault
8
16
Jules Bianchi
Marussia-Ferrari
2
17
Adrian Sutil
Sauber-Ferrari
0
18
Marcus Ericsson
Caterham-Renault
0
19
Pastor Maldonado
Lotus-Renault
0
20
Esteban Gutierrez
Sauber-Ferrari
0
21
Max Chilton
Marussia-Ferrari
0
22 
Kamui Kobayashi
Caterham-Renault
0
23
 Andre Lotterer
Caterham-Renault
0

Klasyfikacja generalna team:

1
Mercedes
411
2
Red Bull Racing-Renault
254
3
Ferrari
160
4
Williams-Mercedes
150
5
McLaren-Mercedes
105
6
Force India-Mercedes
103
7
STR-Renault
19
8
Lotus-Renault
8
9
Marussia-Ferrari
2
10
Sauber-Ferrari
0
11
Caterham-Renault
0

wtorek, 19 sierpnia 2014

Toro Rosso idzie na rekord

autosport.com

Baba sądziła, że nic jej już nie zadziwi. A jednak zdołało to zrobić Toro Rosso. Od 2015 roku będzie dla nich jeździł Max Verstappen - holenderski kierowca. No i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Max ma... 16 lat. Baba nie będzie mówić, ile jest od niego starsza, bo czuje się troszkę jak babcia... 
Max to dziecko - dopiero wyszedł z kartingu, ale jego osiągnięcia tam są imponujące. Teraz może dołożyć do nich tytuł najmłodszego kierowcy F1 WSZECH CZASÓW... Albo więc Verstappen jest mega talentem, albo okaże się mega porażką Toro Rosso. Zobaczymy za rok. Tylko Jeana Erica Vergnea żal ;(

www.redbull.com

wtorek, 5 sierpnia 2014

Kimi Raikkonen ojcem

Jeżeli Baba w Bolidzie dobrze czyta Google Tłumacz i w miarę sprawnie ogląda zdjęcia to Kimi Raikkonen i Minttu Virtanen zostaną rodzicami. Fińskie media rozpisują się o ciąży partnerki Fina już jakis czas, ale dopiero teraz newsa potwierdziła sama przyszła mama. Dziecko przyjdzie na swiat na początku przyszłego roku.




Baba serdecznie gratuluje i cieszy się, że grono paddockowych tatusiów zasili akurat Kimi. Co by o nim nie powiedzieć, to mały Iceman może być słodki :) Przypomnijmy - dzieci mają już Felipe Massa (synek Felipinio Massa), Pastor Maldonado (córka Victoria), Sebastian Vettel (córka Emily) i Romain Grosjean (synek Sacha). 


poniedziałek, 28 lipca 2014

'O dwóch takich, co pokonali Mercedesa' - GP Wegier

Vladimir Rys Photography
Baba w bolidzie postara się dzisiaj zachować chronologię i nie zacząć od razu od FANTASTYCZNEJ jazdy Daniela Ricciardo. Bo gdyby to zrobiła to cała notka poświęcona byłaby Australijczykowi. A tak można swobodnie zacząć od pana Andrzeja i jego powiedzonek. BWB nie wie, czy wiecie, ale dzisiaj 'Pani Aura postanowiła być łaskawa dla Lewisa Hamiltona'. W sumie może i dobrze, bo weekend wyścigowy nie należał do najprzyjemniejszych dla Brytyjczyka. Podczas gdy jego kolega z zespołu – Nico Rosberg robił grilla z przyjaciółmi Lewis pozazdrościł i też zrobił swojego.


WTF1 - The Alternative F1 Blog

Wskutek tego grillowania Hamilton startował dzisiaj z alei serwisowej. Tak samo zresztą, jak Kevin Magnussen. Z tym, że Kevin sam sobie na start z alei zapracował rozbijając bolid zaraz na początku Q3. Baba była przerażona oponami, które uderzył Duńczyka w głowę. Widać nie była sama, bo Jenson Button zaraz nadał komunikat przez team radio, który brzmiał mniej więcej 'Is he ok, is he ok?'. Aww Jens – miło, że się troszczysz ;)

Z tej całej troski wyszło tyle, ze McLaren dał ciała na całej linii. Strategia, którą przygotowali dla swoich kierowców była krótko mówiąc – do bani. Na 9 okrążeniu rozbił się Caterham Marcusa Ericssona. Wszyscy kierowcy, jak jeden mąż wręcz wpadali do swoich boxów po sleeki. Wszyscy oprócz Magnussena i Buttona. Według Erica Boulliera team był pewny deszczu, bo widział go na radarach pogodowych. Tak Eric... Widziałeś orła cień. To miło. Kevin też widział i sam zdecydował się na nie zmienianie opon. 'Sam postanowiłem, że nie będę zmieniać przejściówek. Team w takich sytuacjach zawsze polega na kierowcy, a ja podjąłem złą decyzję. To naprawdę nie wina stajni. Team może tylko powiedzieć, co wskazuje radar. Nie są Bogiem, nie mogą kontrolować pogody'. Brawo Magnussen, ty geniuszu... Jak tak dalej pójdzie to skończysz jako pogodynka... Skuteczność masz podobną do TVP. Rada na przyszłość – zamiast na przepowiadaniu pogody niech Kevin 'Wróżbita Maciej' Magnussen skupi się na jeździe. Rezultaty na pewno będą lepsze niż dwunaste miejsce...

Drew Gibson
Jeśli idzie o dziwne decyzje stajni to wszystkich w osłupienie wprawił Mercedes. Poszło o polecenia zespołowe. Na 51 okrążeniu Nico Rosberg, który w zasadzie toczył się za Jeanem Ericem Vergnem, a startując z pole position wyścig miał jak na tacy, zaczął się upominać, by Hamilton go przepuścił. Zespół natychmiast zwrócił się do Hamiltona z nakazem przepuszczenia Niemca. Komunikat był powtarzany kilka razy, a Rosberg nadal marudził do radia.

Pedro Blu
Ham nic sobie z tego nie robił i po starce z alei dojechał do mety... trzeci. Baba nie wie, co ludzie z Mercedesa sobie myśleli. Przecież Rosberg nawet się do Hamiltona nie zbliżył, więc jak ten miałby go puścić? Zatrzymać się i poczekać, aż kolega przejedzie? Niedorzeczne pomysły... Nawet pan Grzegorz się zbulwersował. 'Gdzie on miał wyprzedzić tego Hamiltona biednego? On jest za daleko! No HALO!' - jednym słowem Grzegorz Jędrzejewski był dzisiaj fantastyczny ;)

Panu Grzegorzowi kroku nie ustępował pan Andrzej. Andrzej Borowczyk vel Makłowicz dzisiaj na torze gotował. Czy ktokolwiek zrozumiał o co chodziło z tekstem o pieprzu i soli? Baba nie zrozumiała.

Do kolekcji rzeczy, których nie zrozumiała dołączyła druga lokata Fernando Alonso. Albo inaczej. Dlaczego za ścięcie zakrętu na 63 kółku i zyskanie czasu Hiszpan nie został ukarany? Może dlatego, że to święta krowa F1? No dobra, owa święta krowa raciczkuje najlepiej ze wszystkich świętych krów F1 i pozostałych cielaczków też, ale czy to jest powód, by go nie karać? Przeprosił? I co z tego? Inni musieliby oddać to, co zyskali, ale najwyraźniej Alonso nie. Ehh i gdzie tu sprawiedliwość?

Lars Baron
Na szczęście porządek z tym całym bałaganem zrobił Daniel Ricciardo wyprzedzając Hamiltona i Alonso na 3 okrążenia przed końcem. Baba w bolidzie była P-R-Z-E-S-Z-C-Z-Ę-Ś-L-I-W-A! Australijski kangur zaliczył swoje drugie zwycięstwo, a wszyscy fani radośnie pobiegli do łazienek nucąc australijski hymn i zabrali się za mycie zębów :D 

Vladimir Rys Photography

Daniel Ricciardo Twitter
PS Powiedzonko z tytułu jest autorstwa pana Sokoła, jednak Babie tak doskonale pasowało na tytuł, że je pożyczyła ;) 

GP Węgier

Kwalifikacje:
1 Nico Rosberg Mercedes
2 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault
3 Valtteri Bottas Williams-Mercedes
4 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault
5 Fernando Alonso Ferrari
6 Felipe Massa Williams-Mercedes
7 Jenson Button McLaren-Mercedes
8 Jean-Eric Vergne STR-Renault
9 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes

Wyścig:

1 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 25
2 Fernando Alonso Ferrari 18
3 Lewis Hamilton Mercedes 15
4 Nico Rosberg Mercedes 12
5 Felipe Massa Williams-Mercedes 10
6 Kimi Räikkönen Ferrari 8
7 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 6
8 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 4
9 Jean-Eric Vergne STR-Renault 2
10 Jenson Button McLaren-Mercedes 1

Klasyfikacja generalna kierowca:

1 Nico Rosberg Mercedes 202
2 Lewis Hamilton Mercedes 191
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 131
4 Fernando Alonso Ferrari 115
5 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 95
6 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 88
7 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 69
8 Jenson Button McLaren-Mercedes 60
9 Felipe Massa Williams-Mercedes 40
10 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 37
11 Sergio Perez Force India-Mercedes 29
12 Kimi Räikkönen Ferrari 27
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault 11
14 Romain Grosjean Lotus-Renault 8
15 Daniil Kvyat STR-Renault 6
16 Jules Bianchi Marussia-Ferrari 2
17 Adrian Sutil Sauber-Ferrari 0
18 Marcus Ericsson Caterham-Renault 0
19 Pastor Maldonado Lotus-Renault 0
20 Esteban Gutierrez Sauber-Ferrari 0
21 Max Chilton Marussia-Ferrari 0
22 Kamui Kobayashi Caterham-Renault 0

Klasyfikacja generalna team:
1 Mercedes 393
2 Red Bull Racing-Renault 219
3 Ferrari 142
4 Williams-Mercedes 135
5 Force India-Mercedes 98
6 McLaren-Mercedes 97
7 STR-Renault 17
8 Lotus-Renault 8
9 Marussia-Ferrari 2
10 Sauber-Ferrari 0
11 Caterham-Renault 0







poniedziałek, 21 lipca 2014

Niemiecka poezja

Im a die hard F1 Fan
I nie chodzi tu o 'Cierpienia Młodego Wertera', a o wyścig. O wyścig, o którym aż chce się pisać! Babie słowa wylewają się na klawiaturę z prędkością Nico Rosberga. I to jest ostatnia rzecz, którą Baba o Rosbergu dzisiaj napisze. Nie o to chodzi, że coś z nim jest nie tak, tylko po prostu Niemiec pojechał świetny wyścig, zrobił, co trzeba i wygrał. Kogoś to dziwi?

Zwycięzca zwycięzcom, ale dzisiaj nie Rosbergowi należy się największy laur. Całą stawkę wygrywa Daniel Ricciardo, który był po prostu KAPITALNY. Baba w Bolidzie tak bardzo żałuje, że krytykowała jego angaż do RBR... Była młoda i głupia – musicie jej wybaczyć. Ale za co tak chwalić Australijczyka? Boże Drogi, Święte Dęby, Latający Potworze Spaghetti, Szczotko Zmiotko i Słynna Postaci na Torze! JAK ON JECHAŁ! Jego ataki i wyprzedzenie Fernando Alonso wzbudziły zachwyt nawet samego... Fernando Alonso. Człowiek Idealny pochwalił Człowieka Colgate – co tu się wyrabia! Ale do rzeczy. Daniel dopadł Fernando po zewnętrznej i to w taki sposób, że Alonso nie bardzo wiedział, co się dzieje. Chociaż... no dobra, nie do końca. Bo gdyby nie to, że Hiszpan był idealnym partnerem do takiej walki na torze, swoją część jechał bardzo mądrze i rozważnie to taki spektakl mógł zakończyć się zgoła inaczej.

Kolejnym, bardzo pozytywnym zaskoczeniem dla Baby była jazda Sebastiana Vettela. To już drugi raz w tym sezonie, a Baba prawdę mówiąc znowu zaczyna się do Seba przekonywać, a taka jazda jak atak na Alonso i blokowanie Kimiego Raikkonena tylko jej w tym pomagają. Z resztą - kto czytał babęwbolidzie.blogspot.com od początku ten wie, że Baba Vettelowi kibicowała.
cdn.images.autosport.com

Gdyby tak trzymać się chronologii to Baba musiałaby Wam najpierw donieść o wypadku Felipe Massy. Proszę nie przecierać oczu ze zdziwienia, nie jesteśmy znowu na Silverstone, ale fakt faktem. Massa znowu miał wypadek. Tym razem o dziwo nie był w to zamieszany Kimi Raikkonen, a Baby ulubieniec – Kevin Magnussen. Już na pierwszym okrążeniu bolid Williamsa miał kontrakt z McLarenem Magnussena. W konsekwencji Magnussen wyjechał poza tor, a Massa dachował. Całe zajście przyprawiało o gęsia skórkę. Brazylijczyk jednak sam wyszedł z bolidu, a potem napomknął, że wypadek wyglądał groźniej dla widzów niż dla niego samego. A oto, co miał do powiedzenia o Magnussenie: 'Byłem z przodu, wjeżdżałem w zakręt przed nim. Jeśli ktoś musi uważać, to kierowca z tyłu. Normalnie to kierowca z tyłu musi hamować'. Na torze wykrzykiwał jeszcze inne bardzo miłe frazesy...

'Normalnie to człowiek z GP2 powoduje takie kolizje'. Felipe... naprawdę? Baba byłaby skłonna wysłać Duńczyka na księżyc i z powrotem, gdyby faktycznie popełnił błąd, ale skład sędziowski nie orzekł, czyją winą była kolizja. Baba pozwoli sobie przytoczyć wypowiedź Cezarego Gutowskiego, ponieważ on o wiele bardziej precyzyjnie wyjaśni, dlaczego Massa nie miał racji oskarżając Keva. 'Jeśli ktokolwiek ponosi winę za wypadek po starcie to w 90 procentach on. W pierwszy zakręt skręcił gwałtownie, na pałę docinając do wewnętrznej, nie upewniwszy się, czy kogoś tam nie ma. A Magnussen nie miał szansy na reakcję. Wjeżdżał w wolne miejsce, zaraz po starcie i nie był w stanie ani bardziej zahamować (stąd wynika kretynizm pretensji Felipe), ani bardziej skręcić. Mógł tylko czekać, aż jeden z najbardziej doświadczonych kierowców w stawce w niego przyładuje, niszcząc wyścig im obu'...

cdn.images.autosport.com
en.espnf1.com


Baba ostatnio często się zastanawia, co dzieje się z pewnymi przedstawicielami starej gwardii. Jeszcze niedawno mówiło się o Raikkonenie w Ferrari jako godnym konkurencie dla Alonso. Ba! Niektórzy fani Fina twierdzili, że wreszcie utemperuje on Alonso. Potem, kiedy wyniki Fina odstawały od Hiszpana tłumaczono to koniecznością dostosowania się do nowych warunków i nowego bolidu. Teraz, prawie w połowie sezonu, po serii błędów popełnionych przez zawodnika Ferrari cała sytuacja zaczyna wyglądać paskudnie. Alonso wyciąga z bolidu dwa razy więcej niż się da, a Raikkonen ma... pięć razy mniej punktów od niego...
Nie da się ukryć, idzie młode, zdolne pokolenie. Bottas, Ricciardo, Hulkenberg, Magnussen, Kvyat... właśnie – pozostając chwilę przy tym ostatnim. Zawodnik Toro Rosso stanął w płomieniach.

Im a die hard F1 Fan
 Pożar bolidu był dość poważny, aż się sam lekarz (jak to Andrzej określił) zdziwił. Mowa Oczywiście o zaproszonym przez stajnię Toro Roso kierowcy i aktorze – Patricku Dempsey. Grzegorz wspomniał, że Andrzej zawsze tego aktora rozpoznaje. 

.justjared.com
Swoja drogą... myślicie, że nasz uroczy komentator jest fanem serialu Chirurdzy? Baba jest ciekawa, kogo shipuje... może Merder, albo Calzone ;)? W sumie oglądanie seriali dla kobiet przez pana Andrzeja nie byłoby w zasadzie niczym dziwnym. Pełno tam przecież młodych dam!


Pozostając w klimacie filmowo-komentatorskim, ale z naciskiem tym razem na Grzegorza – wiemy, że pan Grzegorz nie oglądał Harryego Pottera. Trzy razy próbował przypomnieć sobie nazwę perony, z którego Harry odjeżdżał do Hogwartu. Było 2 i 1/2, 3 i 1/4, a trafić nie mógł. Ochota na dygresję o czarach naszła Grzegorza po tym, jak Hamilton nie mógł znaleźć w bolidzie tego magicznego przycisku.

Tym magicznym sposobem przyjżyjmy się tabeli :)

GP NiemiecKwalifikacje:
1 Nico Rosberg Mercedes
2 Valtteri Bottas Williams-Mercedes
3 Felipe Massa Williams-Mercedes
4 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes
5 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault
6 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault
7 Fernando Alonso Ferrari
8 Daniil Kvyat STR-Renault
9 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes
10 Sergio Perez Force India-Mercedes
Wyścig:
1 Nico Rosberg Mercedes 25
2 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 18
3 Lewis Hamilton Mercedes 15
4 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 12
5 Fernando Alonso Ferrari 10
6 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 8
7 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 6
8 Jenson Button McLaren-Mercedes 4
9 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 2
10 Sergio Perez Force India-Mercedes 1
Klasyfikacja generalna kierowca:
1 Nico Rosberg Mercedes 190
2 Lewis Hamilton Mercedes 176
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 106
4 Fernando Alonso Ferrari 97
5 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 91
6 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 82
7 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 69
8 Jenson Button McLaren-Mercedes 59
9 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 37
10 Felipe Massa Williams-Mercedes 30
11 Sergio Perez Force India-Mercedes 29
12 Kimi Räikkönen Ferrari 19
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault 9
14 Romain Grosjean Lotus-Renault 8
15 Daniil Kvyat STR-Renault 6
16 Jules Bianchi Marussia-Ferrari 2
17 Adrian Sutil Sauber-Ferrari 0
18 Marcus Ericsson Caterham-Renault 0
19 Pastor Maldonado Lotus-Renault 0
20 Esteban Gutierrez Sauber-Ferrari 0
21 Max Chilton Marussia-Ferrari 0
22 Kamui Kobayashi Caterham-Renault 0
Klasyfikacja generalna team:
1 Mercedes 366
2 Red Bull Racing-Renault 188
3 Williams-Mercedes 121
4 Ferrari 116
5 Force India-Mercedes 98
6 McLaren-Mercedes 96
7 STR-Renault 15
8 Lotus-Renault 8
9 Marussia-Ferrari 2
10 Sauber-Ferrari 0
11 Caterham-Renault 0