niedziela, 25 sierpnia 2013

Tor SPA - belgijski relaks

https://www.facebook.com/DieHardF1Fan
Spa, Spa, Spa... w zeszłym roku Baba napisała, że belgijskie Spa to najbardziej relaksujące spa na świecie. Coś dla ciała i dla ducha. Po miesięcznej przerwie tym bardziej taki relaks się Babie przydał. Kierowcy wrócili do pracy po zasłużonych wakacjach, a więc Baba za ich przykładem wraca na posterunek i serwuje Wam podsumowanie dzisiejszego wyścigu.

Z pole position startował Lewis Hamilton, co dało Babie nadzieję na jego tryumf w Belgii. Biorąc pod uwagę dobrą passę, którą ma ostatnio Brytyjczyk i to, że ma realne szansę na walkę o tytuł Baba była więcej niż zmobilizowana do kibicowania mu. Zwłaszcza, że zaraz za nim stał bolid Sebastiana Vettela, który według niektórych pewnie zmierza po swój czwarty tytuł. Pierwsza trójkę zamykał Mark Webber, który tradycyjnie na starcie stracił trzy pozycje. Jego kolega z teamu już na pierwszym okrążeniu wyprzedził Hamiltona i dowiózł pierwszą pozycję do mety. Baba zauważyła coś istotnego, jeżeli chodzi o pitstopy obu panów z Red Bulla. Otóż postoje Webbera, który po nieudanym starcie dzielnie przebijał się do przodu stawki (według polsatowskiego duetu komentatorskiego „frunął po torze”), zawsze były dłuższe niż pitstopy Vettela. Mechanicy Vettela dwa razy zaliczyli czas 2.7 sekundy, zaś zmianę kół Webbera przeprowadzono w czasie 3.2 sekundy... Być może BWB się czepia, ale ma dziwne wrażenie, że takie różnice występują ciągle. I dlatego panowie chyba nie mogą być przyjaciółmi ;)


No cóż, idzie się do tego przyzwyczaić – zwłaszcza, że Australijczyk niedługo pożegna się z fotelem Red Bulla.
Według jego własnych słów kolejnym kierowcą Czerwonych Byków ma być Australijczyk – Daniel Ricciardo. 

s1.aecdn.com

Przy okazji – zaraz na początku wyścigu dowiedzieliśmy się, jak prawidłowo wymawiać nazwisko Ricciardo. Pn Andrzej wytłumaczył widzom, ze Australijski Kangur No2 życzy sobie być nazywanym Rikardo, nie zaś Rikiardo. No cóż, ta informacja zmieniła życie Baby. Potem wysłuchaliśmy opowieści o kilku kraksach na torze, w tym oczywiście nie mogło zabraknąć przypomnienia zeszłorocznegowyczynu Romaina Grosjeana. Francuz w zeszłym roku przejechał „po głowie” Fernando Alonso, czym skutecznie wyeliminował go z walki o podium i wyścigu.

m.ocdn.eu
Przyjaciółka Baby do tej pory obwinia Groszka o przegraną Alonso w walce o zeszłoroczny tytuł. Dzisiaj Romain był grzeczny – uczestniczył co prawda w incydencie wyścigowym, w okolicach 10 kółka Sergio Perez usiłował go wyprzedzić, wypchnął Franzuca z toru i został ukarany karą przejazdu przez aleję serwisową. Biorąc pod uwagę, że sędziowie uważają Romaina co najmniej za Ralpha Demolkę Baba była zdziwiona ukaraniem Pereza. 

Tym razem obyło się bez większych kraks i samochodu bezpieczeństwa. Po zderzeniu na 28. okrążeniu zawodnika Force India – Paula Di Resty i kierowcy Williamsa – Pastora Maldonado mieliśmy co prawda żółtą flagę, ale usunięto ją po jednym okrążeniu. Maldonado został ukarany dziesięcioskenundową karą „stop and go”. Przy okazji kolizji dowiedzielismy się, jak nazywa się narzeczona szkockiego kierowcy. Pan Borowczyk przedstawił nam Laurę Jordan, która „czekała na Paula Di Restę, który spacerem zmierzał w stronę boksu Force India”. Kolejna informacja, która odmieniła życie Baby.

Do grona cudownych powiedzonek pana Andrzeja dołącza perełka... otóż Drodzy Państwo – Sebastian Vettel niezbyt dobrze czuje się w roli myśliwego... on woli być zwierzyną, na którą się poluje. To malownicze określenie zwiększającego się dystansu Vettela nasunęłoby Babie dziwne skojarzenia natury niedokładnie uczesanej, gdyby nie to, że to było o konkurencie Księżniczki do tytułu „Najbardziej złotego loczka F1”. Ogólnie pan Andrzej był dzisiaj bardzo żądny wszelakich ekscesów. A już szczególnie miał apetyt na nóżkę Kriszcziana (tutaj akurat wymowa pana Grzegorza) Hornera. Stopa tegoż Kriszcziana „podskakiwała w słynny sposób”.


Po tym stwierdzeniu Baba miała ochotę zrobić mniej więcej coś w tym stylu:

31.media.tumblr.com
Do pieca dołożył jeszcze pan Grzegorz, który stwierdził, że „Włodek Zientarski jest wielkim fanem padającego deszczu”. Baba wyobrażała sobie to mniej więcej tak:

internet
 Zresztą ów deszcz panowie przywoływali przez całe GP. Babie najbardziej się podobał fragment, kiedy na ekranie radaru wyraźnie widać było napis „No rain in next 30 minutes”, a panowie radośnie profetyzowali „czy aby deszcz za chwilkę nie spadnie”. Kolejnym smaczkiem była w gruncie rzeczy słodka dezorientacja Grzegorza J. Kiedy to próbował rozszyfrować, z kim walczy o pozycję Massa. „Znakomita walka między Massą, a...a...a... (chwila przerwy) po czy pan Andrzej dodaje – Sutilem. Widać, a raczej słychać, że komentator Moto GP nadal mocno w tym Moto GP siedzi. Zwłaszcza, że ni stad ni zowąd dodaje wtręt o Jorge Lorenzo. A może Baba coś przegapiła na torze? Nie zauważyła rzeczonego Lorenzo? Jeżeli ktokolwiek widział go dziś na torze – niech da Babie znać. 

Wracając jednak do meritum. Doskonale spisał się Fernando Alonso. 9. w kwalifikacjach stanął dziś na podium. Podczas weekendu powiedział jasno, że wie, iż ma szansę na podium. Widać, wie co mówi ;) Dobrze radził sobie także McLaren Jensa Buttona. Baba jest z niego dumna, bo po tym, co mógł zobaczyć ostatnio BWB obstawiała, że może być troszkę zdezorientowany ;) 

daylifeimages.newscred.com/imageserve
Chociaż Jens musi przyznać, że Fernando Alonso trzyma się na dystans mniej niż jego kumpel Webbo ;)

24.media.tumblr.com
 Szczęście nie dopisało natomiast Kimiemu Raikkonenowi. Na 26 okrążeniu, podczas manewru wyprzedzania bolid Fina przestrzelił szykanę, po czym zaraz pomknął do alei serwisowej. Panów komentatorów bardzo to ubawiło, no bo jak to tak – mechanicy nieprzygotowani, opon nie ma... miny zrzedły im, kiedy okazało się, że Raikkonen dalej nie pojedzie. Od 2009 Fin ukończył każdy wyścig, a tu nagle taki klops. Już po fakcie zespół Lotusa podał, że winna była... zrywka z kasku Kimiego! Owo małe, foliowe coś wpadło tam, gdzie nie powinno i uszkodziło hamulce. Rywalizacji nie ukończyli także wyżej przez Babę wspomniany Di Resta i Charles Pic. 

Na tym Baba skończy swoje wywody, bo tak naprawdę ileż można ostatni akapit notek poświęcać komentatorom i ich zmaganiom z językiem polskim, powiedzonkom, specyficznym porównaniom i czasami nic nie wnoszącym tekstom typu „Romain to młody tata, aj pewnie niewyspany”... Plusem jednak było to, że Grzegorz starał się wtrącać w wywody Andrzeja i relacjonować to, co dzieje się na torze. Mógł sobie jednak darować to przepraszanie go za każdym razem. Aha i mimo że obaj panowie są dosyć przystojni i jeżdżą na podobnym poziomie – Mark Webber to nie Nico Rosberg. Baba dziękuje za uwagę, do usłyszenia za tydzień. Na deserek Baba podrzuca „ciekawostkę” z profilu Mikołaja Sokoła na FB. Fotki z dekoracji możecie znaleźć tutaj. 

Teraz jeszcze tabela :) 

GP Belgii na torze SPA

KWALIFIKACJE:

1 Lewis Hamilton Mercedes
2 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault
3 Mark Webber Red Bull Racing-Renault
4 Nico Rosberg Mercedes
5 Paul di Resta Force India-Mercedes

WYSCIG:

1 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 25
2 Fernando Alonso Ferrari 18
3 Lewis Hamilton Mercedes 15
4 Nico Rosberg Mercedes 12
5 Mark Webber Red Bull Racing-Renault 10
6 Jenson Button McLaren-Mercedes 8
7 Felipe Massa Ferrari 6
8 Romain Grosjean Lotus-Renault 4
9 Adrian Sutil Force India-Mercedes 2
10 Daniel Ricciardo STR-Ferrari 1

KLASYFIKACJA GENERALNA KIEROWCA:

1 Sebastian Vettel  Red Bull  RacingRenault 197
2 Fernando Alonso Ferrari 151
3 Lewis Hamilton Mercedes 139
4 Kimi Räikkönen Lotus-Renault 134
5 Mark Webber Red Bull RacingRenault 115
6 Nico Rosberg Mercedes 96
7 Felipe Massa Ferrari 67
8 Romain Grosjean Lotus-Renault 53
9 Jenson Button McLaren-Mercedes 47
10 Paul di Resta Force India-Mercedes 36
11 Adrian Sutil Force India-Mercedes 25
12 Sergio Perez McLaren-Mercedes 18
13 Jean-Eric Vergne STR-Ferrari 13
14 Daniel Ricciardo STR-Ferrari 12
15 Nico Hulkenberg Sauber-Ferrari 7
16 Pastor Maldonado Williams-Renault 1

KLASYFIKACJA GENERALNA TEAM:

1 Red Bull Racing-Renault 312
2 Mercedes 235
3 Ferrari 218
4 Lotus-Renault 187
5 McLaren-Mercedes 65
6 Force India-Mercedes 61
7 STR-Ferrari 25
8 Sauber-Ferrari 7
9 Williams-Renault 1
10 Marussia-Cosworth 0
11 Caterham-Renault 0




czwartek, 15 sierpnia 2013

W czasie wakacji fani się nudzą...

A formułowcy nie ;) Każdy ma coś ciekawego do roboty.
Na przykład Jenson Button trzyma sufit. Czyżby interesowała go kariera malarza pokojowego? Baba wie, że w tym sezonie McLaren nie spisuje się za dobrze, ale żeby rzucać Formułę? W każdym razie gdziekolwiek Jenson by nie poszedł zawsze może liczyć na wsparcie swojej Jessy ;)

http://imageshack.us/a/img546/2055/h8g7.jpg
Fernando Alonso także znalazł nowe hobby. Teraz chce występować w filmach o superbohaterach. A tak na serio to chwali się przejechanymi na rowerze kilometrami. Hiszpan jest bowiem zapalonym cyklistą. 

Fernando Alonso Twitter
Romain Grosjean ma dodatkową atrakcję na resztę wakacji w całym swoim życiu. 29. lipca on i jego żona – Marion powitali synka Sachę. Mama i maleństwo czują się dobrze o czym Romek poinformował fanów na Twitterze ;)

Romain Grosjean Instagram
Sebastiana Vettela nie lubi już chyba nawet jego fryzjer... A może to tylko chęć dopasowania się do dziewczyny i reszty towarzystwa? Cokolwiek to jest i jakkolwiek Baba nie starałaby się tłumaczyć jajecznicy na głowie Niemca "słonecznymi refleksami" to ma apel do Seby "Kochany Sebastianie - kup sobie golarkę". 

24.media.tumblr.com
 Kiedy tak kolega z teamu Webbera leni się, dobierając "odpowiedni" do karnacji odcień blondu ów Webber ciężko pracuje. najpierw był w Top Gear. Baba musi przyznać, że ten odcinek szalenie jej się podobał. Po pierwsze dlatego, że Webber w końcu odpowiedział jej na pytanie "dlaczego nie walniesz Sebastiana w twarz". No cóż... dlatego, że tata Webo zakazał mu bicia chłopców ;) co jak co, Baba rozumie, że można byc fanem Sebastiana, ale chyba każdy widzi, że ów zachowuje się czasami jak rozwydrzony chłopaczek. Dobrze dla niego, że Alan Webber zadbał by synek grzecznie bawił się samochodzikami z innymi brzdącami. Cały odcinek, z polskimi napisami obejrzycie tutaj. Oprócz odwiedzenia Jeremiego Clarksona i spółki Australijczyk  oddawał się swojej pasji, którą dzieli z Alonso. 

Mark Webber Twitter
Do tego zdjęcia Baba ma tylko jeden komentarz:


Sprawdźmy co tam u duetu Lewis Hamilton i Roscoe. Patrząc na Twittera tego pierwszego... ehh tyle rzeczy się dzieje. Tutaj sesje zdjęciowe, tam siłownia, więc Baba postanowiła donieść Wam tylko o wycieczce Roscoe i jego pana. 

Lewis Hamilton Instagram
Przy okazji dowiedziała się, że „kogoś im brakuje”. Do tego też Baba ma jeden komentarz: 


PS. Pozdrawiamy Nicole Scherzineger :)

Podczas gdy inni formułowcy kompletnie o Babie zapomnieli Felipe Massa dostarcza jej miłych chwil w czasie oglądania słodkiego Felipihnia :) Cała rodzinka (tata, mama czyli Rafaela i syneczek) gościła między innymi w Disneylandzie. 

Rafaela Massa Instagram
Więcej zdjęć uroczej formułowej rodzinki znajdziecie między innymi na Instagramie Rafaeli.
 Na dzisiaj kochani dosyć formułowych wakacji, ale BWB jak zawsze na posterunku będzie sprawdzac, czy nasi ulubieńcy robią coś ciekawego. Jeżeli takowa rzecz rzuci się Babie w oczy to Wy na pewno zostaniecie poinformowani. Miłego wypoczynku i do zobaczenia w Belgii ;) 
 
 
  



piątek, 2 sierpnia 2013

Nie tylko baba jest gapą ;)

/www.v10.pl


Do nastepnego GP jeszcze miesiąc. Baba już się zastanawia, co będzie porabiała - oprócz, to jasne, pisania dla Was notek ;) Wsiadanie na karuzelę transferową razem z Alonso w Red Bullu (serio?!) i Kimim znowu w  Ferrari (serio razy 2!?) jest obowiązkowe, ale kilka lżejszych tematów także na blogu się pojawi. A teraz do senda. Czy wiecie, że gdyby nie "dobre serduszko" panów z FIA przyszłoroczne GP w Soczi mogłoby nie dojsć do skutku? 

Zapytacie dlaczego. Otóż problem jest... no chyba nie jest poważny. Po prostu władze toru nie złożyły w terminie wniosku o realizację zawodów. No cóż, Baba rozumie, że można się zagapić... ale żeby aż tak? Termin składania wniosków minął 31. lipca. 

Co na to FIA? Fanów rosyjskiego toru Baba uspokaja. Znaleziono kruczek, który umożliwi złożenie aplikacji. Ten kruczek to argument o "sile wyższej", która miałaby uniemożliwić aplokowanie. Wiceprezydent Rosyjskiej Federacji Samochodowej -  Igor Jermilin sam przyznał, że tutaj o żadnej "sile wyższej" nie mogło być mowy, ale Baba sądzi, że F1 przymknie na to oko.

Bardzo dobrze - zawodu Formuły 1 w Rosji to wręcz idealne połączenie, a tor wygląda obiecująco - 5.854 kilometry, 18 zakrętów i maksymalna prędkosć do 320 kilometrów na godzinę. A poza tym, skoro Vettel odwiedził już Soczi bolidem, to nie ma bata, żeby jego paluch tam nie zaistniał. Tak to już z Sebastianem jest ;) 

www.redbull.pl
www.redbull.pl

poniedziałek, 29 lipca 2013

Fernando is fa...32. years old ;)

sd.keepcalm-o-matic.co.uk

Sto lat Fernando Alonso! 32. lata temu, w hiszpańskim Oviedo urodził się Fernando Alonso. Z okazji urodzin Baba życzy mu dużo zdrowia (i tytułu mistrza 2013 ;) 

cdn-6.motorsport.com

Przy okazji Baba musi wspomnieć o nowej karuzeli transferowej, w której jednym z pasażerów okazał się... Fernando Alonso.  I wiele wskazuje na to, że Fernando chciałby siedzieć na krzesełku w kształcie czerwonego byczka. Co daje mediom i kibicom F1 podstawę do takich stwierdzeń? Otóż niedawno menager Hiszpana spotkał się z... Christianem Hornerem! Niemiecka gazeta Sport Bild twierdzi, że panowie bardzo miło ze soba rozmawial, co daje szansę na zmianę barw Hiszpana w przyszłym sezonie. Sami zainteresowani - w tym zawodnik Scuderii zdementowali te plotki. Alo stwierdził, że jest bardzo szczęsliwy w Ferarri i nie zamierza nigdzie odchodzić. Horner także wyprostował doniesienia niemieckiej prasy. 


i.telegraph.co.u

Kamyczek do ogródka dołożył takze Stefano Domenicali, zaznaczając -Nie mam żadnych obaw. Po pierwsze - Fernando ma nadal ważny kontrakt z zespołem, po drugie - jest szczególnym członkiem naszej ekipy. Potrzebujemy się nawzajem - to wyjątkowa współpraca.
Pytany o całą sprawę menager Alonso stwierdził, że z Hornerem rozmawiał o Carlosie Sainzie Juniorze i jego ewentualnej współpracy z Red Bullem. 

Baba ma nadzieję, że Fernando nie upadł na głowę i do Red Bulla nie pójdzie. Z drugiej strony, czy komukolwiek wydawało się, że Hamilton osieroci McLarena i wyląduje w Mercedesie? 

Hi. I'm Romain Grosjean - Hungaroring 2013

Baba jest zniesmaczona. Trochę jej głupio, że zaczyna swoją notkę tak od tyłu bolidu, ale to, co wyprawiał dzisiaj zespół sędziowski z Romainem Grosjeanem jest karygodne. Baba przyjmuje do siebie wszelkie tłumaczenia, ale ma dziwne wrażenie, że Francuz obrywa za kolizje, które spowodował wcześniej. Jak to jest, że Sergio Perez, naczelny szaleniec tego sezonu wykonuje “błyskotliwe manewry” (i tratuje przy tym pół stawki), a wyprzedzanie Grosjeana na Massie zostaje potraktowane jak co najmniej próba trwałego uszkodzenia ciała Baby'ego?

Dla tych, którzy może nie do końca wiedzą, o czym BWB pisze: Romain wyprzedził Brazylijczyka po zewnętrznej na bardzo szybkim łuku, po czym do końca obronił swoją pozycję. Manewr jednym słowem – koncertowy! W studio zachwycił się nim nawet pan Grzegorz. Baba nie była zdziwiona, bo odkąd Romek pojawił się po raz drugi w F1 Baba wierzy w niego i kibicuje mu. Niestety, inaczej sprawa ma się z zespołem sędziowskim. Oni chyba bardzo Romka nie lubią, bo za wyprzedzenie Massy wlepili mu karę przejazdu przez aleję serwisową. Kierowca był lekko mówiąc zszokowany. Babę aż ścisnęło za serce, kiedy usłyszała błagalne „WHY?!” przez team radio, w odpowiedzi na wiadomość o karze. Zdaniem sędziów Romain wyjechał poza tor aż czterema kołami, co jest niedozwolone.

Ale co na ten temat ma do powiedzenia Felipe Massa? „Jeżeli otrzymał karę za walkę ze mną, była zupełnie niepotrzebna - nie wyjechał poza tor czterema kołami, a dwoma. Tak można zrobić". Baba jest pełna podziwu, jeżeli idzie o sportowe zachowanie Massy – Brazylijczyk przecież stracił pozycję na rzecz kolegi, a mimo to, broni go. To miłe, a przede wszystkim zgodne ze sportowym duchem walki.

Krucjata Massy przeciwko niesprawiedliwości była dla Grosjeana chyba jedynym jasnym punktem tego GP. Już po wyścigu zawodnik Lotusa ZNOWU został ukarany. Tym razem za nieprzepisowe mijanie Buttona i ścięcie przytym szykany. Cóż, Baby zdaniem za to również nie powinien był oberwać. Jak tak dalej pójdzie, to Romain będzie wykluczony z jazdy na co najmniej dwa GP za samo „Hi, I'm Romain Grosjean”. Sędziowie już chyba zawsze będą widzieć go w ten sposób:

ct.fra.bz
Pozostajemy wciąż w klimacie kar. Również po wyścigu wyszło, że Fernando Alonso aż trzykrotnie! Użył DRSu, kiedy jego dystans do rywala wynosił więcej niż sekundę. Scuderia Ferrari twierdzi, że to przez kłopoty bolidu z DRSem. To prawda, że przycisk DRS aktywuje się poniżej sekundy i teoretycznie za błąd Alonso odpowiedzialny jest zespół.

kaw.stb.s-msn.com
Ale... jest jedno ale. Co prawda ekipa z Maranello została ukarana karą pieniężną w wysokości 15 000 euro, ale gdyby to był Romain to kara byłaby dla kierowcy, bo to przecież on wciskał guzik. W F1 często jest niestety tak, że pewni kierowcy mają swoisty „immunitet”. Do najczęściej wymienianych Baba zalicza właśnie Alonso czy Hamiltona. Nic jednak nie przebije Vettela i jego „ochronki”.  Dla niego zawsze znajdzie się jakaś przysłowiowa „deska ratunku”.

/images6.fanpop.com

Po tych wszystkich wylanych żalach Baba przystępuje do analizy GP, którą powinna była zacząć jakieś pięć akapitów temu ;) Jubileuszowe, bo dwusetne dla Adriana Sutila GP zaczęło się całkiem „sympatycznie”. Hungaroring ciepło powitał kierowców. Temperatura powietrza wynosiła 34 stopnie, a toru... 51! W tym małym piekiełku działy się nie tak znowu piekielne rzeczy. Nico Rosberg „spadał jak kamień w stawce”, za to Webber, startujący z 10. pola zyskał aż 3 pozycje. Lider wyscigu – Lewis Hamilton pokonał Sebastiana Vettela i został nim aż do mety ;) Drugi dojechał Kimi Raikkonen. Na uwagę zasługuje pogoń Niemca za Finem. Zaczęło się już na 12. orkążeniu, kiedy po pit stopie Red Bull Vettela wyjechał za Hamiltonem i Buttonem. Potem, jak w kawalkadzie podróżowali za sobą Button, Vettel i Grosjean. Głodna Heidi miała problemy z przegrzewaniem się układów, więc jej pan nie za wiele mógł zrobić. Równe 12 okrążeń później układ na torze jest podobny. Vettel wyprzedza Jensona Buttona, po czym to samo robi Romain. Aż do samego końca Vettel nie odpuszczał swojemu potencjalnemu teamowemu koledze. Była nawet jedna ciekawa próba wyprzedzania, ale na szczęście dla fanów Fina, Kimi nie dał sobie w kaszę dmuchać ;) zresztą sam powiedział, że „nie obawiał się Vettela”. 

www3.pictures.zimbio.com
Baba nie byłaby sobą, gdyby w notce nie wspomniała o naszych cudownych komentatorach. Baba przyznaje – jest tylko człowiekiem, Babą, która amatorsko pisze bloga o F1. Jest przekonana, ze w każdej notce można by znaleźć i wytknąć jej nie jeden błąd. Z tym, że Baba w Bolidzie to tylko jeden z wielu blogów w sieci, ot taka mała płotka w oceanie, a komentatorzy Polsatu chyba powinni być profesjonalistami. Pan Andrzej Borowczyk jako jedyny dziennikarz w Polsce ma akredytacje FIA. Pan Grzegorz Jędrzejewski komentował już Moto GP, więc na Boga, Panowie! Nie mylmy Fernando Alonso z Felipe Massą! To są panowie Massa i Alonso - oraz dla ułatwienia ich kaski. Które nie są takie same. Baba wie, że u mężczyzn czasem trudno z kolorami, ale niech panowie popatrzą na wzorki.

cfile3.uf.tistory.com

Toro Rosso to nie Red Bull, a powtórka to nie to samo, co akcja na żywo. Dodatkowo doskonale słychać, że panowie nie mają między sobą chemii. O ile Grzegorz do tej pory siedział raczej cicho, ustępując pola bardziej doświadczonemu koledze, tak teraz panowie regularnie wykłócają się na wizji. Przykład? W kwalifikacjach Andrzej B. nakazuje Grzegorzowi J. mówić o Susie Wolff. Ten się stawia i odburkuje coś. W sumie dobrze, ale ile tak można? Grzegorz zaczyna zdanie, pan Andrzej bezczelnie mu się wtrąca i narzuca swoją opinię. Nikt nie mówi, że panowie mają się we wszystkim zgadzać, ale jak już BWB wspominała – słychać, że duet komentatorski jest potwornie niezgrany. Baba pominie milczeniem częste wstawki Grzegorza o Moto GP. Baba musi wyznać, że ogląda F1, a Moto GP jej nie interesuje i interesować raczej nie będzie, więc „Rossiego i korkociągi” niech pan Grześ zostawi sobie na później. Chociaż to może i dobrze, że w ten sposób chce urozmaicić relację, tylko gorzej, jeżeli jej jakość na tym cierpi. Przed zupełnym radykalizmem w osądach owych wstawek Babę powstrzymuje fakt, że pewnie wielu kibiców formuły ogląda Moto GP. Zresztą... są rzeczy, do których można przyczepić się znacznie bardziej... Chociaż jest i plus! Pani Baba zauważyła, że pan Grzegorz często przeprasza za swoje wpadki. Fajnie, że zauważa, gdy coś idzie nie tak :) Tylko szkoda, że nie było w całym sezonie ani jednego GP bez pomyłek komentatorów... może panowie powinni się spotkać w zaciszu domowym i spróbować skomentować wyścig, który już się odbył. Jeden, dwa, ewentualnie pięćdziesiąt - praktyka czyni mistrza ;) 


Baba nie byłaby sobą gdyby nie pomarudziła troszkę ;) Ale teraz już przedstawia Wam tabelę:
www.kwejk.pl

GP Węgier na torze Hungaroring

Kwalifikacje:

1 Lewis Hamilton Mercedes
2 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault
3 Romain Grosjean Lotus-Renault
4 Nico Rosberg Mercedes
5 Fernando Alonso Ferrari

Wyścig:

1 Lewis Hamilton Mercedes 25
2 Kimi Räikkönen Lotus-Renault 18
3 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 15
4 Mark Webber Red Bull Racing-Renault 12
5 Fernando Alonso Ferrari 10
6 Romain Grosjean Lotus-Renault 8
7 Jenson Button McLaren-Mercedes 6
8 Felipe Massa Ferrari 4
9 Sergio Perez McLaren-Mercedes 2
10 Pastor Maldonado Williams-Renault 1

Klasyfikacja generalna kierowca:
1 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 172
2 Kimi Räikkönen Lotus-Renault 134
3 Fernando Alonso Ferrari 133
4 Lewis Hamilton Mercedes 124
5 Mark Webber Red Bull Racing-Renault 105
6 Nico Rosberg Mercedes 84
7 Felipe Massa Ferrari 61
8 Romain Grosjean Lotus-Renault 49
9 Jenson Button McLaren-Mercedes 39
10 Paul di Resta Force India-Mercedes 36
11 Adrian Sutil Force India-Mercedes 23
12 Sergio Perez McLaren-Mercedes 18
13 Jean-Eric Vergne STR-Ferrari 13
14 Daniel Ricciardo STR-Ferrari 11
15 Nico Hulkenberg Sauber-Ferrari 7
16 Pastor Maldonado Williams-Renault 1

Klasyfikacja generalna team:

1
Red Bull Racing-Renault
277
2
Mercedes
208
3
Ferrari
194
4
Lotus-Renault
183
5
Force India-Mercedes
59
6
McLaren-Mercedes
57
7
STR-Ferrari
24
8
Sauber-Ferrari
7
9
Williams-Renault
1
10
Marussia-Cosworth
0
11
Caterham-Renault
0

 

poniedziałek, 8 lipca 2013

Fernando Alonso spotyka się z polską "modelką" (?)

google.pl
Baba nie może przestać się smiać :D Przyjaciółka Baby, także zafascynowana F1  uprzejmie Babie doniosła z jakim to ciekawym newsem spotkała się na pewnym portalu plotkarskim. Otóż Baby drodzy czytelnicy - Fernando Alonso ponoć spotyka się z... Zuzanną Kołodziejczyk - zwyciężczynią ostatniej edycji Top Model. Plotkę zamiescił jeden z użytkowników ;) Na dowód dodał do tego zdjęcie, na którym widać kierowcę i "Zuzę" w restauracji. Wszystko pięknie i ładnie, tyle, że na zdjęciu jest dziewczyna Alo - Dasha Kapustina. Panna Dasha ma tak charakterystyczną, drobniutką figurkę, że nie sposób ją pomylić z panną Zuzą. Baba nie uważa, żeby Zuza była gruba, ale Dasha jest... ekhym ultraszczuplutka. Co tu więcej pisać - sami poczytajcie, oto link do wiadomosci i zdjęcia. Baba wie, że nie jest to najswieższy donos, bo z czerwca, ale był tak zabawny, że musiała go Wam przekazać ;) Ale gdyby jednak Zuza Kołodziejczyk chciała się umówić z kierowcą F1 to BWB jej kibicuje. Lewis Hamilton jest wolny ;)