Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romain Grosjean. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romain Grosjean. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 października 2014

Musimy porozmawiac o Kevinie!

.media.tumblr.com
Baba doszła do takiego wniosku, kiedy zdała sobie sprawę, że tegoroczna karuzela transferowa kręci się nadspodziewanie szybko. Poza tym pewnego pięknego ranka Baba uświadomiła sobie, że nic w F1 nie jest pewne, a już tym bardziej posada Kevina Magnussena. W świetle coraz poważniej wyglądających plotek (ktokolwiek nazywa to jeszcze plotką?) o transferze Fernando Alonso do McLarena Baba w bolidzie poważnie się o młodego Duńczyka martwi. 

Zobaczmy więc, na czym stoimy. Kontrakt Alonso z teamem z Maranello obowiązuje jeszcze dwa sezony, ale czy to nie właśnie ta stajnia jest mistrzowska pod względem wcześniejszych zwolnień? (pozdrawiamy Kimiego R). Nie jest tajemnicą, że Fernando jest Ferrari rozczarowany. W sumie... kto by nie był. Ale przechodząc do sedna. Niedawno sam Eric Boullier udzielił wywiadu, w którym perorował, jaki to Hiszpan jest nieszczęśliwy . I oczywiście McLaren i Honda pomogliby mu osiągnąć ów stan wiecznej szczęśliwości? Wspaniale. Tylko teraz pozostaje pytanie - czyim kosztem? Albo inaczej, mniej skomplikowanie - kto wylatuje? Młody, obiecujący, ale nierówny rookie czy doświadczony i dowożący pewne punkty Button? W zeszłym roku nikt nie obstawiał odejścia Pereza, którego zatrudniono, jak się okazało - tylko na jeden sezon. Wyjaśnienia ekipy z Woking były... zabawne, o ile można tak to określić. Bo wiecie, co było największym problem Sergio Pereza? Nie? to Baba Wam powie. Według McLarena największym problemem Pereza był Kevin Magnussen. Teraz może się okazać, że Magnussen jest też największym problemem McLarena. Z tym, że akurat łatwo go rozwiązać. Sam zainteresowany stwierdził niedawno, że jeżeli okaże się nie dosyć dobry dla swojego teraźniejszego pracodawcy, to nie ma sensu iść do mniejszego teamu, bo dla nich też nie będzie dobry. Ah ta zawrotna wiara w siebie! Gdyby tylko Baba mogła w jakiś sposób skontaktować się z Magnussenem, bo jak widać potrzebuje on wsparcia psychologa/czyjegokolwiek (niepotrzebne skreślić). 

Jak na porządnego detektywa transferowego przystało Baba stosując tajne techniki dedukcji na podstawie kilku informacji doszła do tego, że:


Po pierwsze. Skoro Autosport podaje transfer Alonso jako pewnik to tak być musi. Poza tym widać, że McLaren chce skusić Hiszpana zakazanym owocem. 


cdn.images.autosport.com
Po drugie. Skoro szef mechaników Red Bulla - Kenny Handkammer odszedł ze swojej posady, a dodatkowo inżynier Toro Rosso (współpracował blisko z Vettelem) zrobił to samo, tylko, że na rzecz Ferrari to wiedzcie, że coś się dzieje. Baba już wyjaśnia, dlaczego. Kolejna transferowa bomba mówi o przejściu do Ferrari nie kogo innego, jak czterokrotnego mistrza świata.  Poza tym nie od dzisiaj wiadomo, że ludzie z Ferrari to artystyczne dusze i pewnie spodobały im się kolorowe kaski Niemca. Sami popatrzcie na ten przygotowany na GP Japonii. Piękne krajobrazy - tylko tajfunu brak. 

www.sebastianvettel.de
Ale zaraz... gdyby brać wszystkie informacje na poważnie to Kimi Raikkonen miałby już conajmniej czterech kolegów w teamie. Pod uwagę brani są: Jules Bianchi, który stwierdził, że jest gotowy na zastąpienie Alonso.

media.tumblr.com

Nico Hulkenberg, który był już przymierzany w zasadzie wszędzie. 

i.telegraph.co.uk
Romain Grosjean? Aha.. ok BWB nie ma więcej pytań. 

3.bp.blogspot.com
Co więc z Kevinem? Czy Baba ma dostać kolejnego zawału? Pierwszy, związany z odejściem z F1 Marka Webbera jakos przeżyła, ale jeżeli Kevin wyleci to już będzie za dużo. Zostanie co prawda Daniel Ricciardo, Valto Bottas i Daniłł Kwiat (ten ostatni jest też kandydatem na ewentualny fotel Vettela/Vettel fotela w RBR, zas do Toro Rosso ma przyjść Carlos Sainz)... Ale brak K-Maga, nawet w tym okropnym dziewiczym wąsie

media.tumblr.com
 Babę strasznie zdołuje... Tak czy siak, jak to możliwe, żeby wziąć tak małe serduszko Baby i okrutnie usiłować roztrzaskać je w drobny mak? Ehh Czytelnicy Baby, zbierajcie na Prozac. Do usłyszenia w niedzielę ;) 

środa, 12 lutego 2014

Baba reaktywacja - plotki, ploteczki i paddockowe fakty

Życie bez F1 to istna tragedia. Życie bez ‘relacjonowania’ F1 na Babie w Bolidzie to dla Baby tragedia do kwadratu. Na szczęście wszelkie niecne koleje losu i zasadzki złych mocy zostały pokonane – Baba w Bolidzie wraca z nowym postem. Jest co nadrabiać. Świat królowej sportów motorowych nie próżnował. Przede wszystkim zobaczyliśmy już wszystkie nowe bolidy. Baba wszystkich fanów nowych konstrukcji przeprasza, ale teraz ukaże się Waszym oczom cała lista narzekań i porównań wziętych niedokładnie z naszej planety ;)

Zacznijmy od Lotusa. Konstrukcję tych przedziwnych wideł uratowało całkiem sprytne malowanie. Zauważcie, że jedna z wypustek jest krótsza. Dlaczego? Tym sprytnym sposobem inżynierowie ekipy z  Enstone obeszli przepis nakazujący montowanie pojedynczego dzioba. Mogą tym rozwiązaniem dużo stracić, ale kto nie ryzykuje nie pije szampana ;)
Jeżeli już jesteśmy przy temacie Lotusa – fantastyczny PR trwa. Baba nie sądziła, że Pastor Maldonado może stać się bohaterem naprawdę zabawnego i słodkiego filmiku promocyjnego. Zerknijcie, jak chłopaki wracają ‘do szkoły’. Czy to przypadek, że prowadzi Romain ;)?



Z kolei kierowcy McLarena – Kevin Magnussen i Jenson Button mogą śmiało zmieniać imiona. Baba w bolidzie proponuje Maksio i Albercik. Odkurzacz rodem z ‘Seksmisji’ już mają. 



Pocieszeniem dla fanów stajni z Woking jest fakt, że odkurzaczek śmiga jak się patrzy. Miejmy nadzieję, że zła passa sprzed roku zostanie przełamana. Baba przyznaje, że jest strasznie ciekawa młodego Magnussena i trzyma kciuki za to, żeby był jeszcze lepszy, niż Hamilton w swym debiutanckim sezonie.

Teraz czytelnikom Baby przedstawić chciałby się Mrówkojad. Ekhym… Mrówkojad, którego w tym sezonie poprowadzi Kimi… 



Ehh, jakkolwiek Fin by Baby nie wkurzył po odpuszczeniu sobie przed końcem sezonu, tak Baba musi przyznać, że jest piekielnie ciekawa jego jazdy w Ferrari. Fernando chyba już pogodził się z tym, że w sezonie 2014 nie będzie tak łatwo pokonać zespołowego partnera. Albo ma doskonałych rzeczników. Mniejsza o to z jakich powodów, ale Alonso bardzo miło wypowiada się o Raikkonenie. Stefano Domenicali też nie szczędzi nowemu-staremu nabytkowi teamu pochwał. -Odkryłem, że jest bardziej dojrzały, jak my wszyscy. Bardziej doświadczony i jest bardzo blisko zespołu. Już teraz często pojawia się w siedzibie i będzie wracał do Maranello praktycznie co tydzień. Zna zespół i wie, że ma przed sobą bardzo ważne wyzwanie. Wie, że musi się uporać z asem, jakim jest Fernando, z którym będzie też musiał współpracować.


Zazwyczaj małomówny Mika Hakkinen także twierdzi, że jego rodak doskonale poradzi sobie z Hiszpanem. Argumentuje to tak - Uważam, że styl jazdy Kimiego idealnie wpisuje się w te samochody. Alonso naciska zbyt mocno, dlatego uważam, że Kimi go pokona-.
Osobistości F1 wymieniają poglądy, mają swoich faworytów, a na forach wrze. Fani RAI i ALO obrzucają siebie i swoich idoli wyzwiskami. Trochę szkoda. Baba wie, że i ona nie zawsze była najmilsza w wyrażaniu swoich opinii, ale obrzucanie błotem zdecydowanie nie jest sportowe.  



Poza tym nadzieje wszystkich kłótników z obozu Raikkonen/Alonso rozwiał Bernie Ecclestone. Pan ‘Formuła 1 to ja’ stawia na… Mercedesa. I o dziwo nie przyznaje palmy pierwszeństwa Lewisowi Hamiltonowi. - Biorąc pod uwagę fakt, że w życie weszły nowe przepisy – wszystko się może zdarzyć, więc nie chcę się wypowiadać na temat możliwych scenariuszy. Ale po tym, co wydarzyło się w Jerez wszystko wskazuje na to, że najlepiej przygotowany do sukcesu jest Mercedes.- mówi Bernie. 
Nic jednak nie wskazuje, żeby chłopaki z Mercedesa przejmowały się zmianami przepisów na sezon 2014. Z resztą… zobaczcie sami ;) 





Uwaga – KOMUNIKAT. Długość notki na babawbolidzie.blogspot.com przekroczyła wartość krytyczną… Następny post nadany będzie niedługo. Trzymajcie się ciepło i odliczajcie dni do nowego sezonu ;)

piątek, 29 listopada 2013

LOTUS WHY?!

Pinilla

Baba w Bolidzie wiedziała, że tak będzie, ale potwierdzenie Pastora Maldonado w Lotusie to jednak nadal tragedia. Książę Wenezueli pewnie mniema, że wzięli go, bo ma wielki talent. Cóż... przecież te pieniądze, które przyniesie Pastor nie wystarczą nawet na koszty napraw i kar, które Lotus przez niego zarobi. UGH, a Baba już widziała siebie kibicującą duetowi Grohul... LOTUS...WHY?! Tak, Baba wie... for money. 

google.com

poniedziałek, 18 listopada 2013

Grzybobranie na torze w Austin

F1 Around The World
Niespodzianka, niespodzianka! Zdziwicie się jak Baba powie, że GP USA wygrał Sebastian Vettel? Nie? Jenson Button, do którego nadano taki komunikat przez team radio też się raczej nie zdziwił. Samo pisanie notek o Vettelu jest już tak nudne, że BWB więcej się nie wypowie.

Poza tym emocji też było tyle, co na grzybobraniu. F1 to cudowny sport, ale dominacja techniczna jednego zespołu, wyprzedzanie na KERSACH, DRSACH... Baba ma jakąś fazę na narzekanie po obejrzeniu 'Rush' chyba. W czasie wyścigu oczy same jej się zamykały i jedyne, co była w stanie zrobić, to pomstować na Webbera.

Wiecie, że uwielbienie Baby dla Australijczyka czasami zatacza zbyt szerokie kręgi, ale jego jazda z wczoraj pozostawiała WIELE  do życzenia. Jechać za Romainem Grosjeanem przez parę okrążeń, mieć przewagę czasową, takie możliwości bolidu, kilka kółek do końca i NIE WYPRZEDZIĆ go? Mark chyba już czuje nosem emeryturę, albo mu się zwyczajnie nie chce. Jego inżynier - Simon Rennie kilka razy dawał mu wskazówki, a Mark jakby głuchy był. Bardzo pan Babę rozczarował, panie Webber. Wiadomo, że zawodnik Red Bulla ogromnym talentem nie błyszczy, ale jest kierowcą równym, dobrym i bardzo przyzwoitym. Ktoś taki nie powinien mieć trudności z wyprzedzeniem Lotusa. Chociaż może nieco onieśmielił go fakt, że Romek tak dobrze wygląda w kapeluszu kowbojskim? No popatrzcie jaki z naszego Romka Kowboj Casanova :D

F1 Aroud The World

Motywację do włączenia telewizora stanowił dla Baby pewien sympatyczny Fin, za którym - Baba nie boi się tego przyznać - bardzo tęskniła. 


I'm die hard F1 Fan
To tak, jakby Boullier zastąpił złego Fina jego uroczym alterego. Rodak, blondyn - te sprawy ;) A tak już zupełnie na poważnie pisząc. Po bardzo dobrych kwalifikacjach Heikki Kovalainen, zakontraktowany na dwa ostatnie wyścigi na miejsce Kimiego 'Oj jak boli, oj jak boli' Raikkonena, niestety nie miał zbyt dobrego wyścigu. Wbrew pozorom nie wpłynęła na to jego przerwa w jeździe bolidem, a uszkodzenie auta i KERSU. Kovalainen to bardzo dobry, doświadczony kierowca, kwalifikacje poszły mu naprawdę dobrze, a BWB wierzy, że gdyby nie wszelkie awarie Fin dojechałby na punktowanym miejscu. Poza tym przez wielką sympatię jaką do niego żywi nie miałaby Baba nic przeciwko, gdyby Heikki w ekipie z Enstone zagrzał miejsce na dłużej. Zawłaszcza, że ponoć kwestią czasu jest zakontraktowanie Pastora Maldonado. Wątek Wenezuelczyka, który kusi walizką rządowych pieniędzy powinien zakończyć się w dokładnie TYM MIEJSCU, ale no nie ma rady, trzeba powiedzieć coś więcej.

Buldożer z Wenezueli skasował wczoraj kolejnego kierowcę. Dzięki mądrej i odpowiedzialnej jeździe Maldonado już na pierwszym okrążeniu Adrian Sutil spotkał się z bandą. W konsekwencji nie mógł się spotkać z metą. Jak nie trudno się domyślić - po wyścigu nie był zbyt zadowolony. Według Niemca Maldonado żyje w swoim własnym świecie. Adrian chyba ma rację, Pastor to megaloman, który twierdzi, że może dorównać najlepszym kierowcom w stawce. Cóż, przykro nam Pastor - Mistrz Świata 2013 ma od ciebie dokładnie 372 razy punktów więcej. BWB radziłaby posłuchać Sutila, który twierdzi, że 'Wokół Maldonado nalezy robić strefę ochronną, dawać mu miejsce nie na jeden bolid, a na dwa' i zorganizować taka strefę ochronną. Najlepiej w Wenezueli.

I'm die hard F1 Fan
Poza mnóstwem ciekawych i inspirujących manewrów, oraz innych 'arcyciekawych' wydarzeń z toru America Red Bull ustanowił kolejny rekord. Czerwone byki zorganizowały pit stop Webbera w 1.923 sekundy. To najlepszy dotychczas ustalony czas. Ale w sumie... Red Bull to Red Bull. Chorzy by byli, gdyby odpuścili jakikolwiek rekord. 

Im a die hard F1 Fan

Poza Rekordem Red Bulla -  mamy już Vice Mistrza. Na torze oklaskiwała go jego 'druga połówka - Dasha Kapustina, o czym Pan Andrzej wydatnie nam przypominał, kiedy tylko realizator Dashę pokazywał. Baba się zastanawia... po co podczas wyścigu pokazywać, kto z kim przyjechał na padok?  Baby Dasha Kapustina nie obchodzi. Już wolałaby oglądać wiecznie dublowanego Chiltona. Od patrzenia na ładne buzie dziewczyn formułowców to ewentualnie mogą być programy okołopadokowe... Niech sobie te piękne młode damy oczywiście przyjeżdżają i wspierają swoich facetów, ale widzowie ich wsparcia raczej nie potrzebują - chociażby nie wiadomo jak przyjemne w oglądzie były. Dobra, koniec narzekania, zerknijmy na tabelki. 

GP na torze w Austin:

Kwalifikacje

1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
2
Mark Webber
Red Bull Racing-Renault
3
Romain Grosjean
Lotus-Renault
4
Nico Hulkenberg
Sauber-Ferrari
5
Lewis Hamilton
Mercedes

Wyścig: 

1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
25
2
Romain Grosjean
Lotus-Renault
18
3
Mark Webber
Red Bull Racing-Renault
15
4
Lewis Hamilton
Mercedes
12
5
Fernando Alonso
Ferrari
10
6
Nico Hulkenberg
Sauber-Ferrari
8
7
Sergio Perez
McLaren-Mercedes
6
8
Valtteri Bottas
Williams-Renault
4
9
Nico Rosberg
Mercedes
2
10
Jenson Button
McLaren-Mercedes
1
Klasyfikacja generalna kierowca: 


1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
372
2
Fernando Alonso
Ferrari
227
3
Lewis Hamilton
Mercedes
187
4
Kimi Räikkönen
Lotus-Renault
183
5
Mark Webber
Red Bull Racing-Renault
181
6
Nico Rosberg
Mercedes
161
7
Romain Grosjean
Lotus-Renault
132
8
Felipe Massa
Ferrari
106
9
Jenson Button
McLaren-Mercedes
61
10
Paul di Resta
Force India-Mercedes
48
11.
Nico Hulkenberg
Sauber-Ferrari
47
12.
Sergio Perez
McLaren-Mercedes
41
13.
Adrian Sutil
Force India-Mercedes
29
14.
Daniel Ricciardo
STR-Ferrari
19
15
Jean-Eric Vergne
STR-Ferrari
13
16.
Esteban Gutierrez
Sauber-Ferrari
6
17
Valtteri Bottas
Williams-Renault
4
18
Pastor Maldonado
Williams-Renault
1

Klasyfikacja generalna team:

1
Red Bull Racing-Renault
553
2
Mercedes
348
3
Ferrari
333
4
Lotus-Renault
315
5
McLaren-Mercedes
102
6
Force India-Mercedes
77
7
Sauber-Ferrari
53
8
STR-Ferrari
32
9
Williams-Renault
5
10
Marussia-Cosworth
0
11.
Caterham-Renault
0

niedziela, 27 października 2013

Modły do Czerwonego Byka - takie rzeczy tylko na Buddh



F1 Around the World


Dzisiaj po prostu nie wypada nie zacząć od gratulacji dla Mistrza Świata F1 w sezonie 2013. Sebastian Vettel czwarty raz z rzędu zgarnął tytuł. RBR czwarty raz z rzędu zostało Mistrzem Klasyfikacji Konstruktorów. Niech Bóg ma w opiece Adriana Neweya - jak będzie chciał odejść to go odurzymy, przykujemy, zmusimy i wtedy nawet sam Bóg mu nie pomoże (dopisek 'z pamiętniczka RBR'). Na podium było widać, jak bardzo ceni się tego inżyniera – dzisiaj to on w imieniu zespołu odbierał nagrodę.  Fani Vettela, których grupkę można było zobaczyć na Buddh powinni być zadowoleni. Po przekroczeniu linii mety ich idol oddał się rozpustnej radosci (w tym przypadku trudno mu się dziwić). Najpierw zaczał kręcić bączki swoją Hungry Heidi. Chwilkę potem zatrzymał się, wysiadł z bolidu i urządził maszynie wieczystą adorację. Następnie podbiegł do płotu oddzielającego tor od trybun, zawisł na nim i rzucił swoje rękawice w tłum. Pozostało mu tylko wrócić pod podium, zważyć się i świętować dalej. Po drodze zdążył jeszcze prawie się rozpłakać. 

Im a die hard F1 Fan
i wskoczyć na duet Newey/Horner.
 
Im a die hard F1 Fan
Obok mistrza na podium znaleźli się też Nico Rosberg i Romain Grosjean. Zawodnik Lotusa miał dzisiaj doskonały wręcz wyścig. Trzeba też przypomnieć, że Francuz już trzeci raz z rzędu staje na podium. Końcówka sezonu wychodzi mu naprawdę wspaniale. Jest szybki, popełnia dużo mniej błędów niż w zeszłym sezonie – można chyba zaryzykować stwierdzenie, że dojrzewa do roli kierowcy numer jeden w teamie.

Im a die hard F1 Fan

Niestety trzeba przyznać, że kierowca numer jeden Lotusa jeszcze sprzed paru wyścigów (zanim zdecydował się przejść do Maranello) Romainowi nie pomagał. A wręcz przeszkadzał. Na około pięciu ostatnich okrążeniach Felipe Massa siedział zawodnikowi Lotusa można powiedzieć – na ogonie. Było się czego bać. Brazylijczyk odwalił dzisiaj kawał tak dobrej roboty, że Baba aż klaskała z radości. I byłby pewnie Felipe dopadł Romaina gdyby nie to, że na pewnym etapie wyścigu miał poważne kłopoty z Kimim Raikkonenem. Ten już od kwalifikacji się nie spisywał (startował z szóstej pozycji), podczas GP chyba spał, bo dał się ogrywać temu, kto aktualnie miał na to ochotę. Pod koniec walczył już chyba nie z kolegami na torze, a z własnym bolidem. Jednak nie przeszkadzało mu to maksymalnie utrudniać koledze z teamu uzyskanie lepszej pozycji. Baba w Bolidzie nie mówi tutaj o tym, żeby kogoś puszczać i stosować się bezwzględnie do poleceń teamowych, ale wypychanie kolegi, który walczy o podium poza tor (gdy samemu miało się na nie bardzo nikłe szanse)? Hej, Kimi, co z tobą? A jeżeli jesteśmy już przy poleceniach zespołowych... rozmowy radiowe w Lotusie tradycyjnie są słodkie i miłe. Dzisiaj to już był chyba szczyt :D Mamy chyba konflikt na linii Kimi Raikkonen – reszta świata ;)  


Można by powiedzieć - cały Kimi. Baba jest arcyciekawa (pozdrawiamy pana Andrzeja ;) co się będzie działo w przyszłym roku na linii Alonso-Raikkonen. 
Zabawny komunikat nadał też Giedo Van Der Garde po małej scysji z Maxem Chiltonem - Chilton! Znowu Chilton! Co za idiota! Przy tej wypowiedzi Baba pozwoli sobie na małą dygresję związaną z pay driverami. Ostatnio dużo się słyszy o 'buncie' starszych kierowców, którzy nie są zadowoleni, że ich miejsca zajmują 'dzieciaki'. Na domiar złego owe dzieciaki robią niezły bajzel na torze. Jakby w tym sezonie było ich mało - Toro Rosso (albo Toro Russo, jak mawia kolega Grzegorza z Moto GP) zatrudniło dziewiętnastolatka. Co to się dzieje w tej F1? 

Jeżeli chodzi o Fernando Alonso to on, w odróżnieniu od swojego kolegi z teamu czyli Bejbiego bardzo ładnie grzał dzisiaj tyły. Startował z ósmej pozycji, skończył bez punktów. Już na pierwszym okrążeniu miał kontakt z Webberem i Buttonem. Potem zgłaszał problemy przy skręcaniu w prawo. Pierwszy zjazd do alei zaliczył na drugim okrążeniu – okazało się, że uszkodzone jest skrzydło. Alonso wyjechał na dwudziestym miejscu. Dla porównania – Vettel, którego też od razu ściągnięto na pit stop wyjechał osiemnasty. W późniejszej fazie GP Fernando nie mógł sobie poradzić z Danielem Ricciardo, chociaż wydawać by się mogło, że powinien to zrobić gładko. Definitywnie nie był to wyścig Hiszpana. Może po prostu za bardzo zmęczył się przed nim? ;)

F1 Around the World
Na pewno Alo nie był tak zmęczony, żeby nie mieć sił zaraz po GP odpalić Twittera i pogratulować Sebastianowi tytułu. Hiszpan napisał  -Congratulations to Sebastian for the championship! We will improve for next year ..! Now, max fight for second place and prepare the 2014!! - ładnie i sportowo, tak trzymać nasz samuraju ;) 

Baba się tak dzisiaj rozpisuje i rozpisuje, ale w Indiach działo się naprawdę dużo. Jedni mieli optymistyczne, różowe sari (tak, zgadliście, to była Jessy - szkoda, że nie przekonała Jensa do włożenia tradycyjnego stroju ;)

F1 Around the World

A inni nie mieli już tyle szczęścia. To znaczy mieli, ale do czasu. Chodzi tutaj oczywiście o Marka Webbera – największego pechowca tego sezonu. Webber radził sobie bardzo dobrze. Chociaż tradycyjnie start nie poszedł mu najlepiej to podczas GP to był liderem, to jechał na drugiej pozycji. Sielanka skończyła się na czterdziestym okrążeniu. Widać kontakty z hinduskimi bóstwami nie pomogły
F1 Around the World
 ,kłopoty z alternatorem (początkowo podejrzewano skrzynie biegów) wykluczyły Australijczyka z wyścigu. Komentarz Webbera? -Jestem rozczarowany, ale nie mogę nic zrobić. Coś stało się z samochodem, więc musiałem się zatrzymać. Seb przejechał bez problemów pierwsze okrążenie i dużo zyskał na początku. Wiedzieliśmy, że możemy dużo zdziałać dobrą strategią i liczyliśmy na dobry wynik. Niestety zawiódł samochód. Uśmiecham się, bo nic więcej nie mogę zrobić.
 
F1 Around the World
W związku z KOLEJNĄ AWARIĄ Webbera powstały KOLEJNE plotki. Te memy dość dobrze je obrazują ;) 

google.pl

Loosewheelnut 
Loosewheelnut 
Baba nie byłaby sobą gdyby nie ponarzekała na naszych komentatorów. W świetle tego, co powiedział Pan Grzegorz na początku relacji – Baba cytuje 'mam nowe okulary, więc mam nadzieję, że niczego tym razem nie przegapimy', ma chyba do tego prawo. Bo może i Grzegorz ma nowe okulary, ale niestety nie tyczy się to pana Andrzeja. Baba w Bolidzie chciałaby pominąć milczeniem to, że kolejny raz pan Andrzej musiał być upominany, że ogląda powtórkę, a nie akcję na żywo... ale chyba z półgodzinne wywody o Massie i jego okrutnym życiorysie, słynnej nodze Hornera, Estebanie – małym wężyku, niemiecko-niemieckim pojedynku, genialnym Vettelu, który jednak jest sterowany joystickiem, Daniłło Kwiat, to, że mijany był Massa, a Grzegorz się pyta czy to Alonso, brak reakcji na pit stop lidera, Marka i 'Rybkę Nemo'.... nie no dobra... to też Baba przemilczy i przedstawi tabelę.  

GP INDII:

KWALIFIKACJE:

1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
2
Nico Rosberg
Mercedes
3
Lewis Hamilton
Mercedes
4
Mark Webber
Red Bull Racing-Renault
5
Felipe Massa
Ferrari

WYSCIG:

1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
25
2
Nico Rosberg
Mercedes
18
3
Romain Grosjean
Lotus-Renault
15
4
Felipe Massa
Ferrari
12
5
Sergio Perez
McLaren-Mercedes
10
6
Lewis Hamilton
Mercedes
8
7
Kimi Räikkönen
Lotus-Renault
6
8
Paul di Resta
Force India-Mercedes
4
9
Adrian Sutil
Force India-Mercedes
2
10
Daniel Ricciardo
STR-Ferrari
1


KLASYFIKACJA GENERALNA KIEROWCA:

1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
322
2
Fernando Alonso
Ferrari
207
3
Kimi Räikkönen
Lotus-Renault
183
4
Lewis Hamilton
Mercedes
169
5
Mark Webber
Red Bull Racing-Renault
148
6
Nico Rosberg
Mercedes
144
7
Romain Grosjean
Lotus-Renault
102
8
Felipe Massa
Ferrari
102
9
Jenson Button
McLaren-Mercedes
60
10
Paul di Resta
Force India-Mercedes
40
11
Nico Hulkenberg
Sauber-Ferrari
39
12
Sergio Perez
McLaren-Mercedes
33
13
Adrian Sutil
Force India-Mercedes
28
14
Daniel Ricciardo
STR-Ferrari
19
15
Jean-Eric Vergne
STR-Ferrari
13
16
Esteban Gutierrez
Sauber-Ferrari
6
17
Pastor Maldonado
Williams-Renault
1

KLASYFIKACJA GENERALNA TEAM:

1
Red Bull Racing-Renault
470
2
Mercedes
313
3
Ferrari
309
4
Lotus-Renault
285
5
McLaren-Mercedes
93
6
Force India-Mercedes
68
7
Sauber-Ferrari
45
8
STR-Ferrari
32
9
Williams-Renault
1
10
Marussia-Cosworth
0
11
Caterham-Renault
0