niedziela, 8 września 2013

Magiczna Monza

Red Bull Facebook
Monza to obok Monako jeden z ulubionych torów Baby, dlatego tak cieszyła się na dzisiejsze Grand Prix. Ogólnie Baba już parę razy powtarzała, że woli Formułę 1 w Europie, a zwłaszcza na tych najstarszych torach właśnie. Te stare tory chyba coś w sobie mają, bo musicie przyznać – Monza jest magiczna. Może chodzi o tradycję, ducha epoki Senny, Laudy, Villeneuvey...

W światku chodziły plotki, że Bernie Ecclestone zamierza zrezygnować z wyścigów na Monzy. Patrząc na to, co tam się dzisiaj działo – Bernie popełniłby duży błąd. Włoscy fani spisali się na medal. Chociaż gdyby spojrzeć na to z drugiej strony – zależy, kto wygrał. Włoscy kibice, a raczej rzec by można – kibice Ferrari nie byli zachwyceni (delikatnie mówiąc) zwycięstwem Sebastiana Vettela. Baba także nie była, ale do gwizdania pod podium i zagłuszania hymnów by się nie posunęła.

 Sam zainteresowany (trafniejszym słowem byłoby tutaj wygwizdany/wybuczany/dopisz brakujące określenia) sytuację skomentował w następujący sposób -Fantastyczny wyścig, ale słychać różnicę, kiedy wygrywa się tutaj w innym zespole niż włoski – po czym dodał wspaniałomyślnie, że nie wini włoskich kibiców, bo oni... mają to w genach. Baba nie ma pojęcia co ma gwizdanie do genetyki, a zwłaszcza, że Vettela wygwizdano też w Hiszpanii i Anglii. Widać – geny mają podobne. Przy okazji Sebastian pokazał, że ma poczucie humoru. Do teamu powiedział, że im więcej buczą tym Red Bull lepiej się spisał.

F1 Around the World
Co jednak ciekawe, do atmosfery we Włoszech odniósł się także Mark Webber. Kolega z teamu Niemca przyznał, że nie był fanem atmosfery na Monzy. Za to Fernando Alonso wręcz przeciwnie – to, jak bardzo mu się podobało pokazał na swoim Twitterze. 

Fernando Alonso Twitter
Fernando Alonso Twitter
Oprócz kontrowersji z wygwizdaniem zwycięzcy na torze sam wyścig nie był zbyt pasjonujący. Pomijając błąd Paula Di Resty, który wjechał w bolid Lotusa jadący przed nim, większych kraks nie było. 
Im a die hard F1 Fan
Incydent z udziałem zawodnika Force India i Romaina Grosjeana będzie analizowany po wyścigu. Oprócz Szkota rywalizacji nie ukończył także Jean Eric Vergne. Jego bolid po problemach najprawdopodobniej z silnikiem musiał zostać zepchnięty z toru.

Największym pechowcem dzisiejszego dnia został jednak nie kto inny, tylko pan Lewis 'Składam samokrytykę' Hamilton.

Racing humour
iągłe problemy, zjazd na niespodziewana wymianę kół – to wszystko dało kierowcy niezbyt dobrą, bo 9. pozycję. Ale kiedy spojrzeć na to z perspektywy fanów to okaże się, że Brytyjczyk zgotował nam pokaz doskonałej jazdy. Kiedy Vettel pruł przed siebie, Alonso go gonił sam będąc goniony przez Webbera to Lewis po cichutku robił co mógł, żeby przebić się na punktowane miejsca. Na uwagę zasługują szczególnie bardzo dobre manewry wyprzedzania, w tym jeden, chociaż nie udany, na ostatnim okrążeniu. Dla Baby 'Cichociemny Lewis' jest definitywnie najlepszym zawodnikiem dzisiejszego wyścigu. Ogólnie Baba zaczyna żywić do niego ciepłe uczucia. Kiedyś Hamilton był bucem prezentującym postawę li tylko roszczeniową, który za każde niepowodzenie na torze obwiniał wszystkich dookoła, tylko nie siebie (Sebastian Vettel – mówi to Panu coś?). Teraz kierowca dojrzał, doskonale radzi sobie z przystosowaniem się do bolidu Mercedesa, wspiera ekipę i po prostu robi wszystko, aby dobrze robić to, co do niego należy. I nawet na 'słitfocię' Buttmiltona możemy liczyć ;) Oby tak dalej :)

Im a die hard F1 Fan
Pozostając w temacie dobrze spisujących się kierowców nie sposób zapomnieć o Nico Hulkenbergu. Ten młody zawodnik Saubera startował z 3. pola, a wyścig skończył z 5. lokatą. Dużo się mówi o przejściu Hulka do Ferrari w sezonie 2014, ale Felipe Massa nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. We Włoszech był 4., a mógł być wyżej, gdyby nie to, że Ferrari kazało mu przepuścić Alonso. Kolejny raz Baba w Bolidzie czuje się cholernie zawiedzioną naiwniarą. Tak, tak Drodzy Państwo. To nie jest tak, że BWB nie wie, jakie za mistrzostwem zawodnika idą pieniądze, ale to ciągłe team order i traktowanie Brazylijczyka jak parobka coraz mniej jej się podoba. Kiedyś dojdzie do tego, że Hiszpan nie będzie potrafił wygrać wyścigu bez wsparcia kolegi z teamu...

Zresztą tutaj wyłania nam się kolejna afera – tym razem z kwalifikacji. Powodem emocji jest komunikat radiowy, który nadał Fernando Alonso. Nie był on zbyt miły, no bo jak miłym można nazwać obrażanie pracowników teamu i oskarżanie ich o zepsucie kwalifikacji? Później Fernando gęsto się z tego tłumaczył. Baba odnosi wrażenie, że Alonso ZAWSZE znajdzie coś na swoje usprawiedliwienie przy czym znaleźć usprawiedliwienie dla słów „myślę, że ktoś musiałby przejechać Sebastianowi po głowie” (oczywista aluzja do wypadkuna SPA w wykonaniu Romaina Grosjeana) trudno znaleźć usprawiedliwienie. Widać, że u Fernando frustracja z powodu bolidu i sytuacji punktowej sięga zenitu. Pan Andrzej powiedziałby zapewne 'mogę sobie wyobrazić, co dzieje się w głowie tego sympatycznego Hiszpana” - no i miałby troszkę racji ;)

Co się tyczy dzisiejszego komentarza na słonecznej stacji – tutaj BWB była zdziwiona. Grzegorz spisywał się bardzo dobrze – bez zbędnej ekscytacji, nikogo z nikim nie pomylił, relacjonował to, co aktualnie dzieje się na torze i ograniczył wstawki o Moto GP. Babie szczególnie podobał się fragment, w którym Grzegorz opowiadał o tym, jak to dostał od Andrzeja prezent – gazetkę o Rajdzie Polski ;)

Co się tyczy drugiej połówki naszego komentatorskiego duetu – cóż, dzisiaj wybitnie Babę pan Andrzej wkurzał. Może to zasługa wyświechtanych śpiewek o telefonie Vettela, którym się bawił zamiast pojsć na imprezę pożegnalną Webbera (pan Borowczyk wspominał już o tym podczas kwalifikacji...)? A może chodzi o niedoczytanie i błędne określenie Daniela Brühla (dla niewtajemniczonych – to odtwórca roli Nickiego Laudy w filmie Rush) Austriakiem. Owszem, Lauda pochodzi z Austrii, ale Daniel jest mieszanką niemiecko-hiszpańską, urodzoną w Barcelonie, a wychowaną w Niemczech.  


Jeżeli ktokolwiek dotarł aż do tego miejsca babowej przydługiej notki, to Baba mu serdecznie gratuluje i przedstawia tabelę:

GP WŁOCH NA TORZE MONZA:

Kwalifikacje:
1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
2
Mark Webber
Red Bull Racing-Renault
3
Nico Hulkenberg
Sauber-Ferrari
4
Felipe Massa
Ferrari
5
Fernando Alonso
Ferrari

Wyścig:
1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
25
2
Fernando Alonso
Ferrari
18
3
Mark Webber
Red Bull Racing-Renault
15
4
Felipe Massa
Ferrari
12
5
Nico Hulkenberg
Sauber-Ferrari
10
6
Nico Rosberg
Mercedes
8
7
Daniel Ricciardo
STR-Ferrari
6
8
Romain Grosjean
Lotus-Renault
4
9
Lewis Hamilton
Mercedes
2
10
Jenson Button
McLaren-Mercedes
1

Klasyfikacja generalna kierowca:
1
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
222
2
Fernando Alonso
Ferrari
169
3
Lewis Hamilton
Mercedes
141
4
Kimi Räikkönen
Lotus-Renault
134
5
Mark Webber
Red Bull Racing-Renault
130
6
Nico Rosberg
Mercedes
104
7
Felipe Massa
Ferrari
79
8
Romain Grosjean
Lotus-Renault
57
9
Jenson Button
McLaren-Mercedes
48
10
Paul di Resta
Force India-Mercedes
36
11
Adrian Sutil
Force India-Mercedes
25
12
Sergio Perez
McLaren-Mercedes
18
13
Daniel Ricciardo
STR-Ferrari
18
14
Nico Hulkenberg
Sauber-Ferrari
17
15
Jean-Eric Vergne
STR-Ferrari
13
16
Pastor Maldonado
Williams-Renault
1

Klasyfikacja generalna team:
1
Red Bull Racing-Renault
352
2
Ferrari
248
3
Mercedes
245
4
Lotus-Renault
191
5
McLaren-Mercedes
66
6
Force India-Mercedes
61
7
STR-Ferrari
31
8
Sauber-Ferrari
17
9
Williams-Renault
1
10
Marussia-Cosworth
0
11
Caterham-Renault
0


czwartek, 5 września 2013

Kalendarz 2014 i o GP Rosji Baby słów kilka

Dzisiaj Baba ograniczy swoje wywody do minimum i od razu poda Wam kalendarz wyścigów na przyszły rok. Będąc bardziej precyzyjną Baba doda, że jest to projekt kalendarza, który zostanie zatwierdzony po wypełnieniu wszystkich warunków. Pamiętacie gapowatych Rosjan? ;)  Przyszłoroczne nowości to tor w Meksyku, Rosji i austriacki Red Bull Ring. 

16 marca - GP Australii (Melbourne)
www.abc.net.au/

23 marca - GP Malezji (Sepang)
www.ultrasport.pl
6 kwietnia - GP Chin (Szanghaj)
www.formulaf1.es
13 kwietnia - GP Korei Płd. (Korea International Circuit)
www.burnpavement.com
27 kwietnia - GP Bahrajnu (Sakhir)
www.saidaonline.com
11 maja - GP Hiszpanii (Barcelona - Catalunya)
motogp.com
25 maja - GP Monako (Monte Carlo)
www.hindustantimes.com
8 czerwca - GP Kanady (Montreal - Gilles Villeneuve Circuit)

22 czerwca - GP Austrii (Red Bull Ring)
www.letstalkf1.com
6 lipca - GP Wielkiej Brytanii (Silverstone)
photos.motogp.com
20 lipca - GP Niemiec (Hockenheim Ring)
encrypted-tbn1.gstatic.com
27 lipca - GP Węgier (Hungaroring)
www.v10.pl
24 sierpnia - GP Belgii (Spa-Francorchamps)
/jpandmodger.files.wordpress.com
7 września - GP Włoch (Monza)
trackreviewers.com
21 września GP Singapuru (Marina Bay)
i.dailymail.co.uk
5 października - GP Japonii (Suzuka)
upload.wikimedia.org
19 października - GP Rosji (Soczi)
en.espnf1.com
26 października - GP Abu Zabi (Yas Marina)
www.cvyachting.com
9 listopada - GP Meksyku (Mexico City - tor braci Ricarda i Pedra Rodriguezów)


16 listopada - GP USA (Circuit of the Americas)

www.minus273.biz
30 listopada - GP Brazylii (Interlagos - tor Jose Carlosa Pace)

/www.f1ultra.pl
Baba przyzna, że najbardziej ciekawi ją tor w Soczi. Rosja już sama w sobie jest magiczna, a już połączenie Formuły 1 z tym cudownym krajem powinno być idealne. Dodatkowo chodzą plotki, że GP Soczi powtórnie otworzy drzwi do F1 Witalijowi Pietrowowi. Wszystko jednak wskazuje na to, że to nie Rakieta z Wyborga będzie rosyjskim kierowcą w F1 - dużo większe szanse ma na to młodziutki (27. sierpnia skończył 18 lat) Siergiej Sirotki.



l3.yimg.com
Większość środowiska - łącznie z kierowcami jest zdania, że Sirotkin jest za młody na starty w Formule 1. Cóż, BWB przyzna, że nie śledzi jego kariery, ale jeżeli Siergiej znajdzie się wśród najlepszych kierowców świata chyba zacznie. Będzie to bowiem wydarzenie bez precedensu. Chłopak byłby najmłodszym kierowcą w historii całej stawki. Do tej pory ten zaszczytny tytuł należał do Jaime Algersuariego - Hiszpan miał dokładnie 19 lat i 125 dni podczas swojego debiutu. 


encrypted-tbn0.gstatic.com
Trzeba jednak zwrócić uwagę, że Siergiej mimo tupetu i dużej pewności siebie - na Twitterze zdążył już podziękować za gratulacje składane mu w sprawie jazdy dla Saubera, nadal nie ma superlicencji. Superlicencję wydaje FIA na podstawie kilku warunków (na przykład za "stałe wysokie wyniki lub za mistrzostwo F3/GP2) - Rosjanin tych warunków nie spełnia. Zarząd Saubera liczy chyba na pewien kruczek prawny, a mianowicie superlicencję można przyznać kierowcy nie spełniającemu powyższych warunków, ale tylko, kiedy zgodę na to wyrażą wszyscy członkowie FIA. Jak to się wszystko potoczy - zobaczymy. Baba ma przeczucie, że ten napis na kombinezonie Siergieja może zdziałać cuda...

poniedziałek, 2 września 2013

Daniel Ricciardo oficjalnie w Red Bullu na przyszły sezon

www.rachf1.com

Szefostwo Red Bulla oficjalnie podało nazwisko swojego drugiego kierowcy w sezonie 2014. Partnerem Sebastiana Vettela został Australijczyk - Daniel Ricciardo. Cóż, Mark Webber miał rację ;) Co mają do powiedzenia sami zainteresowani? Tutaj możecie znaleźć oficjalne oswiadczenie zespołu i krótkie wywiady - z kierowcą oraz z Hornerem i Neweyem. Danielowi gratulujemy - pan Andrzej nadal bedzie mógł używać zwrotu australijski kangur w stosunku do kolegi zespołowego Vettela, więc "wszystko zostaje po staremu" ;) 


sobota, 31 sierpnia 2013

Podążaj za marzeniami - Alonso i Vettel mówią po polsku ;)

static.dnaindia.com
Za tydzień Monza, ale Baba nie mogła się powstrzymać od wrzucenia całkiem sympatycznego wywiadu z Sebastianem Vettelem. Kierowca Red Bulla opowiada w nim o tym, co wie o naszym kraju, czy widzi siebie w rajdówce oraz oczywiście odpowiada na szereg pytań o Roberta Kubicę. Tutaj na marginesie mała uwaga - czy nie sądzicie, że pytanie KAŻDEGO człowieka związanego z F1 o Roberta Kubicę to już troszkę przesada? BWB rozumie, że dla przeciętnego użytkownika internetu wywiad o Robercie jest chyba ciekawszy niż rozmawianie o czymkolwiek innym w temacie Sebastian Vettel i F1, ale medal ma dwie strony. Chociaż Baba za Vettelem nie przepada to jednak uważa, że można go było zapytać o wiele ciekawszych rzeczy, zwłaszcza,  że sam Robert Kubica radzi sobie doskonale w rajdach, o czym w mediach nie słyszymy tak często, bo w zamian za to ciągle padają pytania o F1. Baba mocno wierzy i marzy o tym, żeby kiedyś móc pojechać na tor w koszulce Polski i kibicować polskiemu kierowcy, ale ciągłe pytanie go o powrót na ten tor jest już troszkę denerwujące. Ufff - wywodu pobocznego koniec - Baba obiecuje, więcej nie będzie ;) i wrzuca link do obiecanego wywiadu.



Tytuł posta mówi wyraźnie - Alonso i Vettel mówią po polsku. Pewnie większość fanów królowej sportów motorowych kojarzy reklamę Santandera, w której Hiszpan zachwala zalety lokaty - jeżeli nie jedną z jej wersji możecie znaleźć tutaj. Na samym końcu usłyszycie króciutkie zdanko, a właściwie chyba nawet stwierdzanie wygłoszone przez Alo po polsku. Baba wie, że troszkę skromnie, ale przyznajcie - miło jest usłyszeć kierowców F1 mówiących w naszym ojczystym języku ;)


wtorek, 27 sierpnia 2013

Sto lat panie Webber :)

Dzisiaj będzie krótko zwięźle i na temat. 37 lat temu w australijskim Queanbeyan urodził się Mark Alan Webber. Baba życzy mu sto lat i dzieli się z Wami (no dobra, szczególnie z czytelniczkami ;) tym, czym podzielił się facebookowy profil Red Bulla. dodali nawet dedykację brzmiącą ni mniej ni więcej tylko: Panie, to dla Was. Jesteśmy pewni, że wszyscy chcecie razem z nami życzyć Markowi Webberowi wszystkiego najlepszego. A potem dodali TO:



Hym... Baba była pewna, że to Mark ma urodziny, a nie ona ;) 

niedziela, 25 sierpnia 2013

Tor SPA - belgijski relaks

https://www.facebook.com/DieHardF1Fan
Spa, Spa, Spa... w zeszłym roku Baba napisała, że belgijskie Spa to najbardziej relaksujące spa na świecie. Coś dla ciała i dla ducha. Po miesięcznej przerwie tym bardziej taki relaks się Babie przydał. Kierowcy wrócili do pracy po zasłużonych wakacjach, a więc Baba za ich przykładem wraca na posterunek i serwuje Wam podsumowanie dzisiejszego wyścigu.

Z pole position startował Lewis Hamilton, co dało Babie nadzieję na jego tryumf w Belgii. Biorąc pod uwagę dobrą passę, którą ma ostatnio Brytyjczyk i to, że ma realne szansę na walkę o tytuł Baba była więcej niż zmobilizowana do kibicowania mu. Zwłaszcza, że zaraz za nim stał bolid Sebastiana Vettela, który według niektórych pewnie zmierza po swój czwarty tytuł. Pierwsza trójkę zamykał Mark Webber, który tradycyjnie na starcie stracił trzy pozycje. Jego kolega z teamu już na pierwszym okrążeniu wyprzedził Hamiltona i dowiózł pierwszą pozycję do mety. Baba zauważyła coś istotnego, jeżeli chodzi o pitstopy obu panów z Red Bulla. Otóż postoje Webbera, który po nieudanym starcie dzielnie przebijał się do przodu stawki (według polsatowskiego duetu komentatorskiego „frunął po torze”), zawsze były dłuższe niż pitstopy Vettela. Mechanicy Vettela dwa razy zaliczyli czas 2.7 sekundy, zaś zmianę kół Webbera przeprowadzono w czasie 3.2 sekundy... Być może BWB się czepia, ale ma dziwne wrażenie, że takie różnice występują ciągle. I dlatego panowie chyba nie mogą być przyjaciółmi ;)


No cóż, idzie się do tego przyzwyczaić – zwłaszcza, że Australijczyk niedługo pożegna się z fotelem Red Bulla.
Według jego własnych słów kolejnym kierowcą Czerwonych Byków ma być Australijczyk – Daniel Ricciardo. 

s1.aecdn.com

Przy okazji – zaraz na początku wyścigu dowiedzieliśmy się, jak prawidłowo wymawiać nazwisko Ricciardo. Pn Andrzej wytłumaczył widzom, ze Australijski Kangur No2 życzy sobie być nazywanym Rikardo, nie zaś Rikiardo. No cóż, ta informacja zmieniła życie Baby. Potem wysłuchaliśmy opowieści o kilku kraksach na torze, w tym oczywiście nie mogło zabraknąć przypomnienia zeszłorocznegowyczynu Romaina Grosjeana. Francuz w zeszłym roku przejechał „po głowie” Fernando Alonso, czym skutecznie wyeliminował go z walki o podium i wyścigu.

m.ocdn.eu
Przyjaciółka Baby do tej pory obwinia Groszka o przegraną Alonso w walce o zeszłoroczny tytuł. Dzisiaj Romain był grzeczny – uczestniczył co prawda w incydencie wyścigowym, w okolicach 10 kółka Sergio Perez usiłował go wyprzedzić, wypchnął Franzuca z toru i został ukarany karą przejazdu przez aleję serwisową. Biorąc pod uwagę, że sędziowie uważają Romaina co najmniej za Ralpha Demolkę Baba była zdziwiona ukaraniem Pereza. 

Tym razem obyło się bez większych kraks i samochodu bezpieczeństwa. Po zderzeniu na 28. okrążeniu zawodnika Force India – Paula Di Resty i kierowcy Williamsa – Pastora Maldonado mieliśmy co prawda żółtą flagę, ale usunięto ją po jednym okrążeniu. Maldonado został ukarany dziesięcioskenundową karą „stop and go”. Przy okazji kolizji dowiedzielismy się, jak nazywa się narzeczona szkockiego kierowcy. Pan Borowczyk przedstawił nam Laurę Jordan, która „czekała na Paula Di Restę, który spacerem zmierzał w stronę boksu Force India”. Kolejna informacja, która odmieniła życie Baby.

Do grona cudownych powiedzonek pana Andrzeja dołącza perełka... otóż Drodzy Państwo – Sebastian Vettel niezbyt dobrze czuje się w roli myśliwego... on woli być zwierzyną, na którą się poluje. To malownicze określenie zwiększającego się dystansu Vettela nasunęłoby Babie dziwne skojarzenia natury niedokładnie uczesanej, gdyby nie to, że to było o konkurencie Księżniczki do tytułu „Najbardziej złotego loczka F1”. Ogólnie pan Andrzej był dzisiaj bardzo żądny wszelakich ekscesów. A już szczególnie miał apetyt na nóżkę Kriszcziana (tutaj akurat wymowa pana Grzegorza) Hornera. Stopa tegoż Kriszcziana „podskakiwała w słynny sposób”.


Po tym stwierdzeniu Baba miała ochotę zrobić mniej więcej coś w tym stylu:

31.media.tumblr.com
Do pieca dołożył jeszcze pan Grzegorz, który stwierdził, że „Włodek Zientarski jest wielkim fanem padającego deszczu”. Baba wyobrażała sobie to mniej więcej tak:

internet
 Zresztą ów deszcz panowie przywoływali przez całe GP. Babie najbardziej się podobał fragment, kiedy na ekranie radaru wyraźnie widać było napis „No rain in next 30 minutes”, a panowie radośnie profetyzowali „czy aby deszcz za chwilkę nie spadnie”. Kolejnym smaczkiem była w gruncie rzeczy słodka dezorientacja Grzegorza J. Kiedy to próbował rozszyfrować, z kim walczy o pozycję Massa. „Znakomita walka między Massą, a...a...a... (chwila przerwy) po czy pan Andrzej dodaje – Sutilem. Widać, a raczej słychać, że komentator Moto GP nadal mocno w tym Moto GP siedzi. Zwłaszcza, że ni stad ni zowąd dodaje wtręt o Jorge Lorenzo. A może Baba coś przegapiła na torze? Nie zauważyła rzeczonego Lorenzo? Jeżeli ktokolwiek widział go dziś na torze – niech da Babie znać. 

Wracając jednak do meritum. Doskonale spisał się Fernando Alonso. 9. w kwalifikacjach stanął dziś na podium. Podczas weekendu powiedział jasno, że wie, iż ma szansę na podium. Widać, wie co mówi ;) Dobrze radził sobie także McLaren Jensa Buttona. Baba jest z niego dumna, bo po tym, co mógł zobaczyć ostatnio BWB obstawiała, że może być troszkę zdezorientowany ;) 

daylifeimages.newscred.com/imageserve
Chociaż Jens musi przyznać, że Fernando Alonso trzyma się na dystans mniej niż jego kumpel Webbo ;)

24.media.tumblr.com
 Szczęście nie dopisało natomiast Kimiemu Raikkonenowi. Na 26 okrążeniu, podczas manewru wyprzedzania bolid Fina przestrzelił szykanę, po czym zaraz pomknął do alei serwisowej. Panów komentatorów bardzo to ubawiło, no bo jak to tak – mechanicy nieprzygotowani, opon nie ma... miny zrzedły im, kiedy okazało się, że Raikkonen dalej nie pojedzie. Od 2009 Fin ukończył każdy wyścig, a tu nagle taki klops. Już po fakcie zespół Lotusa podał, że winna była... zrywka z kasku Kimiego! Owo małe, foliowe coś wpadło tam, gdzie nie powinno i uszkodziło hamulce. Rywalizacji nie ukończyli także wyżej przez Babę wspomniany Di Resta i Charles Pic. 

Na tym Baba skończy swoje wywody, bo tak naprawdę ileż można ostatni akapit notek poświęcać komentatorom i ich zmaganiom z językiem polskim, powiedzonkom, specyficznym porównaniom i czasami nic nie wnoszącym tekstom typu „Romain to młody tata, aj pewnie niewyspany”... Plusem jednak było to, że Grzegorz starał się wtrącać w wywody Andrzeja i relacjonować to, co dzieje się na torze. Mógł sobie jednak darować to przepraszanie go za każdym razem. Aha i mimo że obaj panowie są dosyć przystojni i jeżdżą na podobnym poziomie – Mark Webber to nie Nico Rosberg. Baba dziękuje za uwagę, do usłyszenia za tydzień. Na deserek Baba podrzuca „ciekawostkę” z profilu Mikołaja Sokoła na FB. Fotki z dekoracji możecie znaleźć tutaj. 

Teraz jeszcze tabela :) 

GP Belgii na torze SPA

KWALIFIKACJE:

1 Lewis Hamilton Mercedes
2 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault
3 Mark Webber Red Bull Racing-Renault
4 Nico Rosberg Mercedes
5 Paul di Resta Force India-Mercedes

WYSCIG:

1 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 25
2 Fernando Alonso Ferrari 18
3 Lewis Hamilton Mercedes 15
4 Nico Rosberg Mercedes 12
5 Mark Webber Red Bull Racing-Renault 10
6 Jenson Button McLaren-Mercedes 8
7 Felipe Massa Ferrari 6
8 Romain Grosjean Lotus-Renault 4
9 Adrian Sutil Force India-Mercedes 2
10 Daniel Ricciardo STR-Ferrari 1

KLASYFIKACJA GENERALNA KIEROWCA:

1 Sebastian Vettel  Red Bull  RacingRenault 197
2 Fernando Alonso Ferrari 151
3 Lewis Hamilton Mercedes 139
4 Kimi Räikkönen Lotus-Renault 134
5 Mark Webber Red Bull RacingRenault 115
6 Nico Rosberg Mercedes 96
7 Felipe Massa Ferrari 67
8 Romain Grosjean Lotus-Renault 53
9 Jenson Button McLaren-Mercedes 47
10 Paul di Resta Force India-Mercedes 36
11 Adrian Sutil Force India-Mercedes 25
12 Sergio Perez McLaren-Mercedes 18
13 Jean-Eric Vergne STR-Ferrari 13
14 Daniel Ricciardo STR-Ferrari 12
15 Nico Hulkenberg Sauber-Ferrari 7
16 Pastor Maldonado Williams-Renault 1

KLASYFIKACJA GENERALNA TEAM:

1 Red Bull Racing-Renault 312
2 Mercedes 235
3 Ferrari 218
4 Lotus-Renault 187
5 McLaren-Mercedes 65
6 Force India-Mercedes 61
7 STR-Ferrari 25
8 Sauber-Ferrari 7
9 Williams-Renault 1
10 Marussia-Cosworth 0
11 Caterham-Renault 0