Pokazywanie postów oznaczonych etykietą McLaren. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą McLaren. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 czerwca 2015

Start, wypadek, safety car, koniec


Tegoroczny Red Bull Ring nie przyniósł fanom zbyt wielu emocji. W sumie podsumowaniem wyścigu mógłby być sam tytuł. Chociaż, żeby być dokładnym nie można nie wspomnieć o doskonałej dyspozycji Nico Rosberga, który wyścig wygrał już w pierwszym zakręcie. Startując z drugiego pola momentalnie wyprzedził Hamiltona i objął prowadzenie, którego nie stracił aż do końca. Czyli w sumie standard - na czele dwa Mercedesy (wymiennie Hamilton i Rosberg), a za nimi Ferrari. 

Tylko żeby nikt sobie nie pomyślał, że w tym Ferrari siedzi Kimi Raikkonen. Dziadek Fin już chyba całkowicie utonął w pieluszkach albo zajęty jest... no własnie, czym? Forma Kimiego leci na łeb na szyję. Wszyscy spekulują, że kontrowersyjny niegdyś zawodnik jest już na wylocie. David Coulthard - były kierowca Red Bulla, który zawsze ma dużo do powiedzenia stwierdził ostatnio, że nie widzi powodu do zatrzymania Fina. Widzi za to powód do zatrudnienia Hulkenberga. Wydawać by się mogło, że władze Ferrari, na czele z Arrivabene rozważają innego zawodnika, którego nazwisko także jest często wymieniane w kontekście schedy po niedomagającym Raikkonenie. Z tym, że Valtteri Bottas nadal ma długoterminowy kontrakt z Williamsem. Nieoficjalnie mówi się, że włoska stajnia chce Williamsowi za Bottasa zapłacić cztery miliony, zaś Williams żąda piętnastu. Baba się nie dziwi, Valtteri to dobry kierowca, jednak czasem zdarzy mu się utknąć za Massą. 

W młynie transferowym na przemiał bierze się też nazwisko Daniela Ricciardo. Ten utalentowany Australijczyk byłby według Baby doskonałym wyborem. Umiejętności, woli walki i pasji nikt mu odmówić nie może. Kolejną jego zaletą jest naprawdę duża popularność i fakt, że w RBR naprawdę dobrze dogadywał się z Vettelem. Nie był to może taki duet jak Rai-Vet, ale biorąc pod uwagę to, jak bardzo Kimi udowadnia, że miejsce w kokpicie czerwonego bolidu mu się nie należy Baba teamem Seb-Daniel nie pogardzi. Daniel przynajmniej nie kopie leżącego, bo leżący może się odgryźć jak to mawia Pan Andrzej "przechodzi jak gorący nóż przez masło, ale masło się odgryza"...

F1 Trolls and News
McLaren to w ogóle miał bardzo perwersyjny weekend. 50 kar McLarena to nowy przebój księgarni. W roli głównej - Jenson Button i Fernando Alonso. A że Jenson jest ładniejszy, a Alonso bardziej dominujący i narcystyczny,a dodatkowo ma czerwoną przeszłość to własnie on powinien mieć czerwony pokój bólu. Bo to, że obaj panowie są masochistami (Fernando dodatkowo z sadystycznymi skłonnościami - patrz rysunek wyżej) to już wiemy. Inaczej przeszliby po prostu na emeryturę zamiast ścigać się taczkami. 

F1 Trolls and News

Jako że znęcanie się nad McLarenem nie ma już sensu to BWB przejdzie do znęcania się nad mechanikami jej ulubionego Ferrari. Gdyby nie oni i złośliwe nakrętki to Sebastian Vettel byłby stanął na trzecim schodku podium i dorobił nieco punktów. A tak... no cóż, trafiło się ślepej Massie ziarno. 



Chociaż,  żeby nie być niesprawiedliwym Baba musi przyznać, że Brazylijczyk pojechał ostatnio ładny wyścig. Tak samo Pastor Maldonado. Zanim awaria bolidu zmusiła go wycofania się z rywalizacji to własnie manewry wyprzedzania Wenezuelczyka zapewniały widzom najwięcej emocji. 

No chyba, że byli to widzowie z Polski. Im najwięcej emocji dostarczali komentatorzy. Grzegorz Jędrzejewski został noblistą - tutaj cytat  "Trzeba być noblistą, żeby to wszystko pojąć i tu brawa dla Grzegorza". Złotousty noblista popisał się tekścikiem o "awarii kierowcy", ale pan Andrzej nie dał się wybić z rytmu  i orzekł, że "Maldonado uwierzył, że jak ma 50 koni więcej to może wszystko". 

I tymiż zacnymi słowami z toru "w Styrii, na Spielbergu w pięknym otoczeniu lasów i gór" żegna Was Baba w Bolidzie. Do następnej notki :). Na pociechę w oczekiwaniu synek Massy ma dla Was samochodzik. Kto zgadnie, jaka to marka? Czyżby tata żałował małemu Lipe na nowe zabawki ;)?





niedziela, 29 marca 2015

Malezyjski powrót Palucha

F1-Show
Baba ma nadzieję, że Fernando Alonso czuje się mentalnie skopany. Zasłużył. Nie będziemy dłużej rozwodzić się nad tym panem, za to pogadamy nieco o Sebastianie Vettelu.  Baby sympatia do tego zawodnika przypomina sinusoidę. Wychodziła od wielkiej sympatii, dołowała aż do hejtu- delikatnie mówiąc, a w zeszłym sezonie stopniowo rosła. Wraz z transferem Sebastiana do Ferrari powracamy do punktu, w którym byliśmy na początku. 

Loosewheelnut
Baba nie ukrywa, że oprócz żyłki ryzykanta i chłopaka, który spełnia marzenia każdego dzieciaka o czerwonym bolidzie wpływ na sympatię do Niemca miał także jego przezabawny i uroczy duet z Raikkonenem. Jak ich nie kochać razem? Bez Vettela Fin często jest dla Baby nie do przełknięcia, ale razem stanowią super duet. Nie zapominajmy o tym, żeby Kimiemu także pogratulować wspaniałego wyścigu. Mimo ogromnego pecha, który ciągnął się za nim od kwalifikacji i Felipe Nasra, który najwyraźniej go nie lubi, Raikkonen pojechał doskonale. Skończył wyścig na 4 miejscu. I w ten sposób, cytując klasyka powstała kanapka  Ferrari-Mercedes. Do Kimiego należy także najlepszy tekst w tym  GP, kiedy po neutralizacji spowodowanej zbytnią brawurą w manewrach Ericssona złotousty Fin rzekł: czy mogę wyprzedzić tych maruderów, którzy nawet nie starają się dogonić safety cara? Baby konsternacja przed telewizorem było ogromna, po czym jednak stwierdziła, że Kimi to Kimi i nie ma się czemu dziwić. 

Ów najlepszy tekst miał jednak sporą konkurencję. Bo jak inaczej nazwać zdziwienie Buttona, który z niekłamaną dezorientacją wymruczał "jestem troszeczkę zaskoczony, że zaczynamy doganiać samochody". No panie Button, BWB też była zaskoczona. Zwłaszcza, że w konsekwencji oba wytwory genialnego mariażu z Hondą do mety nie dojechały. A Roberto Mehri w Manorze - a i owszem. Także stajnia z Woking powinna spłonąć ze wstydu. Może wyszłoby im to na dobre? Baba nie wierzy w zapewnienia teamu, który twierdzi, że za 3 sezony McLaren dorówna Mercom, a Alonso będzie Mistrzem Świata. A jeżeli tak się stanie to prędzej w wyścigu o balkonikach w Domu Spokojnej Starości Kierowców F1. Aha! Baba byłaby zapomniała. Jak już McLaren będzie płonął ze wstydu to niech ktoś ewakuuje kierowcę rezerwowego. Winnym wypadku BWB będzie zmuszona zrobić prawo jazdy na wóz strażacki i ratować Magnussena z opresji. 

Nadludzkim wysiłkiem Baba powstrzymała się, żeby nie poświecić kolejnej części notki temu, jak bardzo brakuje jej Kevina na torze i zająć się Nico Hulkenbergiem. A wypada to zrobić, bo w dzisiejszym GP to własnie on zyskał tytuł Złotego Czopka Toru. Nie raz i nie dwa hamował wszystko i wszystkich, jak się dało. Jak się nie dało to też hamował. A pan Andrzej zastanawiał się, czy jego fizyczność powoduje, że bardziej topowe teamy nie chcą chłopaka zatrudnić. Wszyscy uważają Niemca za doskonały talent, który po prostu nie może się wykazać, a Baba powie, że zaczyna ją to po prostu bawić. A żeby było jeszcze zabawniej Hulkenberg zarobił dzisiaj dwa punkty karne za kolizję z Kwiatem. Podobnie jego kolega z teamu. Z tym, że Perez uszkodził Groszka. Zawodnik Lotusa - Pastor Maldonado dostał 3 punkty karne za nadmierną szybkość. 

I żeby zakończyć notkę przyjemniejszą atmosferą - Babie bardzo podobał się dzisiejszy występ Marcussa Ericssona oraz Maxa Verstappena. Jest młody, obiecujący, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Zobaczymy, jak nam się mały Maxio rozwinie ;). A teraz tabela. 

GP MALEZJI:

Kwalifikacje:

  1. LEWIS HAMILTON MERCEDES
  2. SEBASTIAN VETTEL FERRARI
  3. NICO ROSBERG MERCEDES
  4. DANIEL RICCIARDO RED BULL RACING
  5. DANIL KWIAT RED BULL
  6. MAX VERSTAPPEN TORO ROSSO
  7. FELIPE MASSA WILLIAMS
  8. ROMAIN GROSJEAN LOTUS
  9. VALTERRI BOTTAS WILLIAMS
  10. MARCUS ERICSSON SAUBER  

Wyscig:

1
SEBASTIAN VETTEL
FERRARI
25
2
LEWIS HAMILTON
MERCEDES
18
3
NICO ROSBERG
MERCEDES
15
4
KIMI RÄIKKÖNEN
FERRARI
12
5
VALTTERI BOTTAS
WILLIAMS
10
6
FELIPE MASSA
WILLIAMS
8
7
MAX VERSTAPPEN
TORO ROSSO
6
8
CARLOS SAINZ
TORO ROSSO
4
9
DANIIL KVYAT
RED BULL
2
10
DANIEL RICCIARDO
RED BULL
1
11
ROMAIN GROSJEAN
LOTUS
0
12
FELIPE NASR
SAUBER
0
13
SERGIO PEREZ
FORCE INDIA
0
14
NICO HULKENBERG
FORCE INDIA
0
15
ROBERTO MERHI
MARUSSIA
0
RT
PASTOR MALDONADO
LOTUS
0
RT
JENSON BUTTON
MCLAREN
0
RT
FERNANDO ALONSO
MCLAREN
0
RT
MARCUS ERICSSON
SAUBER
0




Klasyfikacja kierowców:


1
LEWIS HAMILTON
MERCEDES
43
2
SEBASTIAN VETTEL
FERRARI
40
3
NICO ROSBERG
MERCEDES
33
4
FELIPE MASSA
WILLIAMS
20
5
KIMI RÄIKKÖNEN
FERRARI
12
6
FELIPE NASR
SAUBER
10
7
VALTTERI BOTTAS
WILLIAMS
10
8
DANIEL RICCIARDO
RED BULL RACING
9
9
NICO HULKENBERG
FORCE INDIA
6
10
MAX VERSTAPPEN
TORO ROSSO
6
11
CARLOS SAINZ
TORO ROSSO
6
12
MARCUS ERICSSON
SAUBER
4
13
DANIIL KVYAT
RED BULL RACING
2
14
SERGIO PEREZ
FORCE INDIA
1
15
JENSON BUTTON
MCLAREN
0
16
ROMAIN GROSJEAN
LOTUS
0
17
ROBERTO MERHI
MARUSSIA
0
Klasyfikacja konstruktorów: 
1. MERCEDES
76
2. FERRARI
52
3. WILLIAMS
30
4. SAUBER
14
5. TORO ROSSO
12
6. RED BULL RACING
11
7. FORCE INDIA
7
8. MCLAREN
0
9. LOTUS
0
10. MARUSSIA
0

czwartek, 12 lutego 2015

Wszystko i nic - formulowy bigos

Od zakończenia sezonu tyle się działo, a Baba milczała. O ile nie liczyć oczywiście krótkich wzmianek, które w zasadzie były miską wylewanych żali i obelg... Czas wrócić na łono bloga i dać znać, że człowiek (tak, baba też człowiek ;)) żyje i ma się dobrze. 

Najważniejsze są oczywiście zakończone niedawno testy w Jerez. Pobożne życzenia Baby chyba zaczynają odnosić skutek, chociaż wiadomo - testy to nie początek sezonu, a Jerez nie leży w Australii. Ale do rzeczy. Ferrari z Kimim i Sebem w czerwieni radziło sobie nieźle. W ostatnim dniu znów było najszybsze, a Fin z zadowoleniem wypowiadał się o nowej maszynie. Całkiem logiczny wydaje się fakt, że w czołówce utrzymywał się także Mercedes. Ich imponująca liczba okrążeń naprawdę robiła wrażenie przy... śmiesznym McLarenie (Baba przypomina - przez cztery dni testów Alonso i Jenson przejechali zaledwie 79 kółek). Ale drodzy państwo, nie martwmy się. Ekipa z Woking ma wszakże nowy cel! Teraz chcą i mocno wierzą w to, że... ich nowy bolid dojedzie do mety w Australii. Tako rzecze ich inżynier - Matt Morris. Nie rozpędziliście się aby za bardzo chłopaki? Chociaż, gdyby spojrzeć na to z innej strony... ich stary/nowy nabytek - Fernando Alonso ponoć potrafi dojechać do mety nawet kosiarką. Baba coś czuje, że im się taka umiejętność w tym sezonie przyda.

teandkimi.tumblr.com

Chyba, żeby czasami ktoś zechciał Hiszpana trzymać pod kluczem. A ponoć jest za co. Był pracownik jednego ze szwajcarskich banków ujawnił niedawno, że Ferdziu bardzo nie lubi rozstawać się ze swoimi pieniążkami. Tak bardzo, że aż zapomniał opłacić podatków. Kogokolwiek dziwi, że przy  tym przekręcie jednym tchem wymienia się także nazwisko Flavia Briatore? Piqueta na pewno nie... Ale żeby być sprawiedliwym - w 'aferę bankową' zamieszany jest także Heikki Kovalainen (jego menadżerem był Briatore) oraz Michael Schumacher. Jednakowoż - domniemanie  niewinności istnieje, więc w tym momencie BWB przestanie wypowiadać się w temacie. Poruszy za to inny, chociaż także związany z naszym byłym, przyszłym, niedoszłym czempionem. Otóż na osłodę po wszystkich złych przejściach w Ferrari, domniemanych aferach (ah, Baba by zapomniała! Hiszpańska agencja prasowa pilnie donosi, że nasz drogi Asturyjczyk wniósł pozew do sądu o zniesławienie w związku z posądzeniem go o bankowe przekręty... SERIO??? To coś na kształt sytuacji, gdy paw wnosi pozew do sądu, że go oskarżają o pysznienie się swoim ogonem...) i innych niedogodnościach Fernando znalazł sobie nową kobietę. Dasha Kapustina jest już passe. Teraz na topie jest Lara Alvarez. 

www.fernandoalonso-fanclub.it

Lara to hiszpańska dziennikarka, która komentowała Moto GP. Ekspertka w dziedzinie sportów motorowych rzec by można. Z resztą sami popatrzcie. 

xaxor.com

uominiedonnevip.myblog.it

Wcześniej była także ekspertką od piłki nożnej. Wszechstronna kobieta :). 

www.magazinespain.com
www.estrelladigital.es
Jeżeli już wkraczamy w tematy związkowo-rodzinne to Baba spieszy donieść (na pewno już o tym wiecie, ale Baba zaznacza z kronikarskiego obowiązku), że Kimi Raikkonen dorobił się synka. Robin urodził się 28 stycznia. Na swoim oficjalnym blogu szczęśliwa mama zamieściła zdjęcie przedstawiające rączkę małego Raikkonena. Więcej zdjęć na razie nie zobaczymy - narzeczona Kimiego stara się chronić swoją i dziecka prywatność. Baba przyklaskuje i życzy rodzince wszystkiego dobrego.

minttuvirtanen.com

Żeby na zakończenie notki wyjść z plotkarsko-romantycznego ulepku. Po sieci i w kuluarach F1 krążą plotki o powrocie Marussi do gry. Baba nie bardzo wie, jak miałoby się to stać, ale ich Twitter wygląda dosyć tajemniczo.


Baba przyznaje, że powrót chociaż jednej z małych ekip (przypomnijmy, że Caterham także padł, a Force India chociaż nie taka małą też się sypie) byłby jasnym punktem przyszłego sezonu i miłym zwrotem akcji. Jednak droga do tego długa, a i topowe zespoły jak Ferrari czy McLaren musiałyby się zgodzić na podział zysków. Czy tym razem sportowy duch wygra z pieniędzmi? Czas pokaże.

 I na sam koniec - po odejściu (łagodnie powiedziane) z F1 Kevina Magnussena Baba musi na kogoś przelać swoją sympatię. Zatem wszem i wobec ogłasza, że duetem numer 1 zostali wybrani panowie Double D. BWB już wyjaśnia skrót. Double D oznacza po prostu Daniela Ricciardo i Daniłła Kyvata. Baba z niecierpliwością czeka na pierwszy uśmiech na podium DR i będzie bacznie obserwować, co w nowym teamie pokaże młodziutki Rosjanin. Fajnie będzie także poobserwować Felipe Nasra w Sauberze (na testach byli bardzo szybcy) i Carlosa Sainza Juniora prowadzącego Toro Rosso. O Maxie Verstappenie, który jak na nastolatka jest bardzo wyszczekany Baba na razie nie wspomina. Oby tak dobrze jeździł, jak dużo mówi... Tradycyjnie na wsparcie i trzymanie kciuków przed telewizorem może liczyć Valto Bottas. No i jak osobno Sebastian Vettel i Kimi Raikkonen (kto czytał bloga w zeszłym sezonie, ten wie) nie cieszyli się tutaj zbytnią sympatią, tak teraz Baba mocno trzyma za nich kciuki. Vettel zapunktował odważną decyzją, a Kimi... no cóż - chyba bromancem z Vettelem. Trzeba przyznać, że dwójka mężczyzn połączona prawdziwą przyjaźnią umocnioną squashem i byciem drwalem jest naprawdę super urocza ;).  A tymczasem... bywajcie i do usłyszenia. 


piątek, 9 stycznia 2015

Prezentacje nowych maszyn

Pomału stajnie zaczynają podawać daty prezentacji nowych bolidów. McLaren swój odkurzacz (MP430) pokaże 29 stycznia, a Ferrari najnowszy, zapewne jakże udany nowy pojazd zaprezentuje dzień później. Baba w bolidzie szczerze trzyma kciuki za Maranello, bo naprawdę chciałaby zobaczyć Raikkonena w pasującej mu maszynie. W zeszłym sezonie Alonso prał mu co chciał i jak chciał... 2015 please... be good! Jeżeli chcecie zobaczyć, co BWB miała do powiedzenia na temat zeszłorocznych maszyn zapraszam serdecznie tutaj  :). 

czwartek, 11 grudnia 2014

Button/Alonso w McLarenie

Tytuł mówi sam za siebie. Baba nic więcej nie ma do dodania, bo podejrzewa, że #McLarenspłoń będzie bardzo niepolityczny. Kevin Magnussen dostał ochłapy w postaci kierowcy testowego. Dziękuję, dobranoc.

piątek, 3 października 2014

Musimy porozmawiac o Kevinie!

.media.tumblr.com
Baba doszła do takiego wniosku, kiedy zdała sobie sprawę, że tegoroczna karuzela transferowa kręci się nadspodziewanie szybko. Poza tym pewnego pięknego ranka Baba uświadomiła sobie, że nic w F1 nie jest pewne, a już tym bardziej posada Kevina Magnussena. W świetle coraz poważniej wyglądających plotek (ktokolwiek nazywa to jeszcze plotką?) o transferze Fernando Alonso do McLarena Baba w bolidzie poważnie się o młodego Duńczyka martwi. 

Zobaczmy więc, na czym stoimy. Kontrakt Alonso z teamem z Maranello obowiązuje jeszcze dwa sezony, ale czy to nie właśnie ta stajnia jest mistrzowska pod względem wcześniejszych zwolnień? (pozdrawiamy Kimiego R). Nie jest tajemnicą, że Fernando jest Ferrari rozczarowany. W sumie... kto by nie był. Ale przechodząc do sedna. Niedawno sam Eric Boullier udzielił wywiadu, w którym perorował, jaki to Hiszpan jest nieszczęśliwy . I oczywiście McLaren i Honda pomogliby mu osiągnąć ów stan wiecznej szczęśliwości? Wspaniale. Tylko teraz pozostaje pytanie - czyim kosztem? Albo inaczej, mniej skomplikowanie - kto wylatuje? Młody, obiecujący, ale nierówny rookie czy doświadczony i dowożący pewne punkty Button? W zeszłym roku nikt nie obstawiał odejścia Pereza, którego zatrudniono, jak się okazało - tylko na jeden sezon. Wyjaśnienia ekipy z Woking były... zabawne, o ile można tak to określić. Bo wiecie, co było największym problem Sergio Pereza? Nie? to Baba Wam powie. Według McLarena największym problemem Pereza był Kevin Magnussen. Teraz może się okazać, że Magnussen jest też największym problemem McLarena. Z tym, że akurat łatwo go rozwiązać. Sam zainteresowany stwierdził niedawno, że jeżeli okaże się nie dosyć dobry dla swojego teraźniejszego pracodawcy, to nie ma sensu iść do mniejszego teamu, bo dla nich też nie będzie dobry. Ah ta zawrotna wiara w siebie! Gdyby tylko Baba mogła w jakiś sposób skontaktować się z Magnussenem, bo jak widać potrzebuje on wsparcia psychologa/czyjegokolwiek (niepotrzebne skreślić). 

Jak na porządnego detektywa transferowego przystało Baba stosując tajne techniki dedukcji na podstawie kilku informacji doszła do tego, że:


Po pierwsze. Skoro Autosport podaje transfer Alonso jako pewnik to tak być musi. Poza tym widać, że McLaren chce skusić Hiszpana zakazanym owocem. 


cdn.images.autosport.com
Po drugie. Skoro szef mechaników Red Bulla - Kenny Handkammer odszedł ze swojej posady, a dodatkowo inżynier Toro Rosso (współpracował blisko z Vettelem) zrobił to samo, tylko, że na rzecz Ferrari to wiedzcie, że coś się dzieje. Baba już wyjaśnia, dlaczego. Kolejna transferowa bomba mówi o przejściu do Ferrari nie kogo innego, jak czterokrotnego mistrza świata.  Poza tym nie od dzisiaj wiadomo, że ludzie z Ferrari to artystyczne dusze i pewnie spodobały im się kolorowe kaski Niemca. Sami popatrzcie na ten przygotowany na GP Japonii. Piękne krajobrazy - tylko tajfunu brak. 

www.sebastianvettel.de
Ale zaraz... gdyby brać wszystkie informacje na poważnie to Kimi Raikkonen miałby już conajmniej czterech kolegów w teamie. Pod uwagę brani są: Jules Bianchi, który stwierdził, że jest gotowy na zastąpienie Alonso.

media.tumblr.com

Nico Hulkenberg, który był już przymierzany w zasadzie wszędzie. 

i.telegraph.co.uk
Romain Grosjean? Aha.. ok BWB nie ma więcej pytań. 

3.bp.blogspot.com
Co więc z Kevinem? Czy Baba ma dostać kolejnego zawału? Pierwszy, związany z odejściem z F1 Marka Webbera jakos przeżyła, ale jeżeli Kevin wyleci to już będzie za dużo. Zostanie co prawda Daniel Ricciardo, Valto Bottas i Daniłł Kwiat (ten ostatni jest też kandydatem na ewentualny fotel Vettela/Vettel fotela w RBR, zas do Toro Rosso ma przyjść Carlos Sainz)... Ale brak K-Maga, nawet w tym okropnym dziewiczym wąsie

media.tumblr.com
 Babę strasznie zdołuje... Tak czy siak, jak to możliwe, żeby wziąć tak małe serduszko Baby i okrutnie usiłować roztrzaskać je w drobny mak? Ehh Czytelnicy Baby, zbierajcie na Prozac. Do usłyszenia w niedzielę ;) 

sobota, 7 czerwca 2014

Monako - grubo po terminie ;)

 WTF1 - The Alternative F1 Blog


W ten weekend szykuje się nam Kanada, ale cóż Baba w Bolidzie miała zrobić, kiedy świat i obowiązki, dosłownie waliły się jej na głowę ;)? Tak, czy siak Baba zaprasza na podsumowanie Grand Prix Monako. 

Było ciekawie, ale może nie aż tak ciekawie, jak ciekawie mogłoby być z Pastorem Maldonado. Jako że w tym zdaniu czai się groch z kapustą (coś mniej więcej podobnego, do tego, co robi Pastor na torze) to Baba kończy swoje wywody związane z Wenezuelą.

W Monako, już chyba tradycyjnie w tym sezonie, Mercedes stawał przeciwko Mercedesowi. Start wygrał Rosberg, zaś Hamilton musiał się zadowolić drugą pozycją. Chociaż potem dostał jeszcze paprocha do oka gratis. Ale o tym później. Bardzo ładny start zaliczył Raikkonen, z czego Baba z niewiadomych powodów bardzo się ucieszyła. Po restarcie spowodowanym pocałunkiem bolidu Force India i bariery Fin zajmował już trzecią pozycję. Fantastycznie poradził sobie z Fernando Alonso i Danielem Ricciardo i wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby nie... Max Chilton. Raikkonen znowu uderzył w płaczliwe tony i zaczął na Chiltona narzekać.

Pozostając w klimacie pecha - Kevin Magnussen miał go ostatnio wybitnego. Najpierw, w alei serwisowej omal nie staranował go Jean Eric Vergne (po niebezpiecznym wypuszczeniu, za co oczywiście dostał karę), a potem mistrz świata Kimi Raikkonen pokazał całkowity brak (no właśnie czego? Rozumu, orientacji w przestrzeni? Kimi, no powiedz czego?) kiedy usiłował powtórzyć manewr Sutila i zostać mistrzem zakrętu. Niestety chyba czegoś nie wymierzył, przestrzelił krawężnik i zablokował bolid Kevina.




Duńczyk, nie chcąc uszkodzić samochodu musiał poczekać, aż wreszcie Fin wygramoli się z tej sytuacji. No i wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, ostatnio to przecież Kevin wpakował się w Kimiego gdyby nie to, że Raikkonen nawet nie zająknął się o tej sytuacji. A na Chiltona narzekać, że wyścig zepsuty, że punkty stracone to potrafił. Czyżby mistrzom świata nie przysługiwał czas antenowy na powiedzenie 'tak, zawaliłem'? A może to ego Raikkonena urosło jak z Monte Carlo do Helsinek? Tak, Baba wie, Kimi taki jest. Cichy, nieco gburowaty Fin. I jego fani go za to kochają. Do tego stopnia, że kiedy Magnussen stwierdził, że  nie wie, czy Kimi jest już odrobinę za stary na F1, czy może coś wypił,  to na jego głowę posypały się hejty. Baba skomentuje to jednym słowem - Kevin nie zgapiaj od Webbera ;)


 Fani mogliby jednak spojrzeć, że to pierwszy sezon Magnussena, a o tytułach i talencie Kimiego krążą już legendy. Więc może coś jest na rzeczy? Baba czasami ma wrażenie, że zawodnicy Ferrari to takie święte krowy F1 - mogą zrobić cokolwiek, a i tak  wyjdą z tego bez szwanku... 

Adrian Sutil został w Monaco mistrzem zakrętu, ale to i tak mała sztuka, przy wyczynie, jakiego dokonał nie dając się zabić Markusowi Ericssonowi. Ericsson bowiem nie bardzo wiedział, co tak naprawdę robi... A i tak panowie w studio stwierdzili, ze podstepny Pastor miesza na torze, nawet wtedy, kiedy go na nim nie ma. Maldonado miał spowodować kary dla kierowców, którzy po jego wycofaniu się ustawili swoje bolidy na złych polach startowych....

A wracając do lewisowego paprocha... można by na ten temat mówić i mówić, ale... hym - moze po prostu niech Lewis zje Snickersa. Zaczyna strasznie gwiazdorzyć. Gdyby nie 'fantastyczny manewr Raikkonena', Lewisa (i jego paprocha w oku) dopadłby Daniel Ricciardo... A tak to klops, Baba musiała zadowolić się trzecim miejscem Australijczyka ;( 

The Alternative F1 Blog

A w ogóle trzeba jeszcze napisać o pierwszych punktach Marussi! Jules Bianchi - Baba gratuluje ;)

a.sidepodcast.com
GP MONAKO

Kwalifikacje

1
Nico Rosberg
Mercedes
2
Lewis Hamilton
Mercedes
3
Daniel Ricciardo
Red Bull Racing-Renault
4
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
5
Fernando Alonso
Ferrari
6
Kimi Räikkönen
Ferrari
7
Jean-Eric Vergne
STR-Renault
8
Kevin Magnussen
McLaren-Mercedes
9
Daniil Kvyat
STR-Renault
10
Sergio Perez
Force India-Mercedes

Wyścig

1
Nico Rosberg
Mercedes
25
2
Lewis Hamilton
Mercedes
18
3
Daniel Ricciardo
Red Bull Racing-Renault
15
4
Fernando Alonso
Ferrari
12
5
Nico Hulkenberg
Force India-Mercedes
10
6
Jenson Button
McLaren-Mercedes
8
7
Felipe Massa
Williams-Mercedes
6
8
Romain Grosjean
Lotus-Renault
4
9
Jules Bianchi
Marussia-Ferrari
2
10
Kevin Magnussen
McLaren-Mercedes
1

Klasyfikacja generalna kierowca

1
Nico Rosberg
Mercedes
122
2
Lewis Hamilton
Mercedes
118
3
Fernando Alonso
Ferrari
61
4
Daniel Ricciardo

54
5
Red Bull Racing-Renault
Force India-Mercedes
47
6
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
45
7
Valtteri Bottas
Williams-Mercedes
34
8
Jenson Button
McLaren-Mercedes
31
9
Kevin Magnussen
McLaren-Mercedes
21
10 
Sergio Perez
Force India-Mercedes
20
11
Felipe Massa
Williams-Mercedes
18
12
Kimi Räikkönen
Ferrari
17
13
Romain Grosjean
Lotus-Renault
8
14
Jean-Eric Vergne
STR-Renault
4
15
Daniil Kvyat
STR-Renault
4
16
Jules Bianchi
Marussia-Ferrari
2


Klasyfikacja generalna team

1
Mercedes
240
2
Red Bull Racing-Renault
99
3
Ferrari
78
4
Force India-Mercedes
67
5
McLaren-Mercedes
52
6
Williams-Mercedes
52
7
Lotus-Renault
8
8
STR-Renault
8
9
Marussia-Ferrari
2
10
 Sauber-Ferrari
0
11 
Caterham-Renault
0