wtorek, 13 maja 2014

Eurowizja w Hiszpanii

Getty Images
Z racji tego, że ostatnio była Eurowizja i klimat sprzyja rozmowom  o pięknych kobietach to porozmawiajmy o GP Hiszpanii na torze Barcelona Catalunya. Dobrym przykładem tego, jak zacząć mówienie o Grand Prix Formuły 1 jest oczywiście pan Andrzej Borowczyk. Wystarczy po prostu pamiętać, że tor nazywa się teraz Barcelona Catalunya (podkreślone kilka razy), a na tym torze była Dasha Kapustina, druga połówka Fernando Alonso. Nic trudnego prawda? 

Oprócz pana Andrzeja w studio mieliśmy jeszcze Grzegorza Jędrzejewskiego. Co by o nim nie mówić - poziom jego komentarza znacząco wzrósł. Przy wywodach jego kolegi ostatnio spisuje się naprawdę dobrze. Trochę techniki, wyjaśnień odnośnie bolidów plus parę pomyłek dało naprawdę rzeczowy komentarz.  

Przykładu z pana Grzegorza nie brał chyba Kimi Raikkonen. Jego wypowiedzi po wyścigu do rzeczowego komentarza sporo brakuje. 



Jednak patrząc prawdzie w  oczy... czy kogoś to dziwi? Strategia, którą wybrało dla niego Ferrari była co najmniej dyskusyjna. Chodzi oczywiście o faworyzowanie Fernado Alonso, który jechał na 3 pit stopy, podczas kiedy Fin musiał zadowolić się dwoma. Team i Alonso tłumaczą się chęcią zatrzymania Sebastiana Vettela, który jechał za pokrywającym jego wyścigowe posunięcia Alonso. Ups! Panowie z Maranello, niestety- coś chyba nie wyszło. Startujący z 15 pola (po kłopotach podczas kwalifikacji i karze) w końcu połknął duet Ferrari i skończył wyścig na 4 miejscu. Kimi skończył wkurzony, a Alonso.... cóż Alonso skończył tak... 


Sam zainteresowany zaprzecza plotkom rzekomego transferu do Mercedesa, ale znając go - cóż musi być nieźle sfrustrowany... z kolei Srebrne Strzały otwarcie stwierdziły, że nie są Alonso zainteresowani. Cóż, nikt kto wie co nieco o stosunkach na linii Hamilton-Alonso podczas ich wspólnej jazdy dla McLarena i ma troszkę oleju w głowie nie zatrudniłby Asturyjczyka w miejsce Rosberga. Bo chyba nikt nie zakłada wyrzucenia Hamiltona. Chociaż, gdyby popatrzeć z innej strony, nikt też chyba nie zakłada wyrzucenia Nico. Bo i niby dlaczego? Przy Lewisie, jak to mawia pan Andrzej, nie miał żadnych kompleksów. Zdaje się też, że Mercedes nie próbuje sztucznie ustawiać hierarchii między kierowcami. Za to pozwala im swobodnie ze sobą konkurować. Nie była to wprawdzie konkurencja jak na torze Sakhir, ale po wyścigu Rosberg szumnie zapowiadał, że zabrakło mu jednego okrążenia, żeby dopaść rywala zespołowego. 

Co Baba sądzi o dominacji teamu ze Stuttgartu? Po pierwsze - cieszmy się, że to nie ZNOWU Red Bull (chociaż jak twierdzi Grzegorz - Andrzej Mercedesa sobie raczej nie kupi - trudno). Po drugie, akurat tak się złożyło, że ekipa Mercedesa, jak i cały team naprawdę solidnie sobie na dominację na początku tego sezonu zapracował. 

Pirelli zapowiadało na niedzielę dwie strategie - na dwa i trzy pit stopy. Dosyć kontrowersyjnie poradził sobie ze strategiami Red Bull, ale się opłaciło. Na trzynastym okrążeniu Niemiec zjechał na swój pierwszy pit stop. Panowie w studio prorokowali, że ryzyko zbyt wczesnego postoju i założenie twardych opon nie opłaci się, ale Red Bull wiedział, co robi. Zwłaszcza, że Ricciardo został ściągnięty tylko dwa okrążania później, jednak w odróżnieniu od bolidu Vettela założono mu opony pośrednie. Konsekwencja ryzykownej strategii? Daniel 'dobry humor' Ricciardo i Sebastian Vettel okupowali trzecią i czwartą pozycję. Co do Vettela, Baba w bolidzie nie ma nic więcej do powiedzenia, dobra, rozważna jazda i tyle.  Jednak Daniel zaskarbił sobie w tym roku tytuł ulubieńca Baby. Trzeba przyznać, że po ogłoszeniu jego transferu do Red Bulla Baba nastawiona była bardzo krytycznie, ale czyż można oprzeć się jego szczeremu uśmiechowi? Gdyby jednak dobre fluidy nie wystarczyły można jeszcze powołać się na jego świetną, dojrzałą jazdę. Na pewno znacznie pomogła mu w tym specyfika toru Barcelona Catalunya, tam liczy się aerodynamika, a trzeba przyznać, że Czerwone Byki, mimo kłopotów z silnikiem aerodynamicznie radzą sobie naprawdę dobrze. Wystarczy przywołać fakt, że to właśnie bolid Sebastiana Vettela wykręcil najlepszy czas we wczorajszym wyścigu. Wszystko to - zebrane do kupy może dawać nadzieję na wysokie miejsca w Monako. 

Pozostając w klimacie ulubieńców - musimy porozmawiać o Kevinie. Z racji tego, że oprócz dobrego startu i objeżdżania przez wszystkich dookoła Kevin Magnussen nic ciekawego nie pokazał. Niestety... na pocieszenie pozostaje stwierdzić, że Jenson Button też nie poradził sobie zbyt dobrze. 

Chociaż UWAGA Jenson Button sądzi inaczej. Zdaniem mistrza świata sezonu 2009 McLaren ma kłopoty przez... brak feedbacku i doświadczenia ze strony Kevina Magnussena. W rozmowie z BBC i telewizją Sky Brytyjczyk stwierdził, że jego młody kolega nie posiada tyle doświadczenia, ile powinien. Ok Button, krezusie doświadczenia z jednym tytułem, popatrzmy na wyniki. W klasyfikacji kierowców Button jest 8, Magnussen 9. Różnią ich 3 punkty (Button zebrał ich 23, Kevin 20). W Hiszpanii Kevin miał kłopoty z bolidem i startował z 14 pola, na mecie zameldował się 12. Button był w pierwszej 10 - start z 8 pola, meta na miejscu 11. Z prostej matematyki wynika, że Magnussen zyskał dwie pozycje, a Jenson stracił trzy. Patrzmy dalej - w Australii (jedynym podium zarówno Buttona i Magnussena w tym sezonie) Kevin był drugi, Button trzeci. ALE! Gdyby nie dyskwalifikacja Daniela Ricciardo Button mógłby sobie pooglądać podium i Kevina na nim w telewizji. I o ile takie wyniki nie mogą dziwić u dwudziestodwuletniego debiutanta jakim jest Duńczyk, o tyle bardziej doświadczony i jakże pomocny dla teamu kierowca, który ma na swoim koncie mistrzowski tytuł powinien być o wiele lepszy. 

Jaki z tego wniosek? Albo Jenson Button się starzeje i odrobinę bredzi, albo ma jakiś kompleks niedopieszczenia ze strony Jessicy Michibaty, albo po prostu powinien przestać gadać bzdury i dalej robić za faceta 'bardzo znanej' modelki i lekkoatletki. Bo to mu chyba wychodzi najlepiej. Baba w Bolidzie proponuje przekwalifikować się na modela już teraz. 34 lata to nie młodzieńczy wiek, może nie starczyć czasu na lansowanie się przy Jessy. 

coolspotters.com
Niektórzy, Baba w bolidzie nie wie czy słusznie, porównują tą sytuację z wydarzeniami sprzed dobrych parunastu lat, kiedy to Ayrton Senna przyszedł do McLarena. Od razu widać było, że jest dobrym materiałem na kierowcę, a Alain Prost prawie natychmiast zaczął siać ferment w zespole i działać przeciwko Sennie. Baba nie porównuje Magnussena do Senny, bo na tym etapie kariery byłoby to całkowicie bezzasadne, a i Prost osiągnął znacznie więcej niż Button, ale pewne podobieństwa można znaleźć. 

Pewnie zastanawiacie się, czemu przez cały post Baba pisze w zasadzie o niczym... chyba dlatego, że wyścig sam w sobie pasjonujący nie był. Jeżeli chodzi o stłuczki to chyba tylko Maldonado jak zwykle stanął na wysokości zadania... tylko czy kogoś jeszcze to bawi? Baba raczej boi się o chłopaków w Monaco.... jeżeli Pastor Maldonado się nie ogarnie to najzwyczajniej w świecie znokautuje 3/4 stawki.  W Hiszpanii też się nie popisał. Za spowodowanie kolizji dostał pięciosekundową karę postoju w alei. 

WTF1 - The Alternative F1 Blog
Jak Hiszpania to także testy. Pierwszy dzień upłynął pod znakiem parasola. Mikołaj Sokół, który jest w Hiszpanii stwierdził, że więcej jest siedzenia w garażach niż akcji na torze. Cóż, Mikołaj, czy Baba w bolidzie może mieć prośbę? Trzymaj Buttona i Maldonado w tych garażach przez następne dwa tygodnie. Może Button popracuje nad ustawieniami bolidu, sam skleci jednostkę napędową przez ten czas i w Monako wspaniałomyślnie obdaruje nią swojego młodego, nieprzydatnego i niedoświadczonego kolegę. Baba dziękuje, dobranoc, czas na tabelę. 

PS. JEŻELI MAX CHILTON JEST NAJSZYBSZY NA TESTACH TO WIEDZ, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE ;)

Im a die hard F1 Fan
GP Hiszpanii 

Kwalifikacje: 

1
Lewis Hamilton
Mercedes
2
Nico Rosberg
Mercedes
3
Daniel Ricciardo
Red Bull Racing-Renault
4
Valtteri Bottas
Williams-Mercedes
5
Romain Grosjean
Lotus-Renault
6
Kimi Räikkönen
Ferrari
7
Fernando Alonso
Ferrari
8
Jenson Button
McLaren-Mercedes
9
Felipe Massa
Williams-Mercedes
10
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault

Wyścig:

1
Lewis Hamilton
Mercedes
25
2
Nico Rosberg
Mercedes
18
3
Daniel Ricciardo
Red Bull Racing-Renault
15
4
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
12
5
Valtteri Bottas
Williams-Mercedes
10
6
Fernando Alonso
Ferrari
8
7
Kimi Räikkönen
Ferrari
6
8
Romain Grosjean
Lotus-Renault
4
9
Sergio Perez
Force India-Mercedes
2
10
Nico Hulkenberg
Force India-Mercedes
1

Klasyfikacja generalna kierowca:

1
Lewis Hamilton
Mercedes
100
2
Nico Rosberg
Mercedes
97
3
Fernando Alonso
Ferrari
49
4
Sebastian Vettel
Red Bull Racing-Renault
45
5
Daniel Ricciardo
Red Bull Racing-Renault
39
6
Nico Hulkenberg
Force India-Mercedes
37
7
Valtteri Bottas
Williams-Mercedes
34
8
Jenson Button
McLaren-Mercedes
23
9
Kevin Magnussen
McLaren-Mercedes
20
10
Sergio Perez
Force India-Mercedes
20
11
Kimi Räikkönen
Ferrari
17
12
Felipe Massa
Williams-Mercedes
12
13 Romain Grosjean
Lotus-Renault
4
14
Jean-Eric Vergne
STR-Renault
4
15
Daniil Kvyat
STR-Renault
4

Klasyfikacja generalna team:

1
Mercedes
197
2
Red Bull Racing-Renault
84
3
Ferrari
66
4
Force India-Mercedes
57
5
Williams-Mercedes
46
6
McLaren-Mercedes
43
7
STR-Renault
8
8
Lotus-Renault
4
9
Sauber-Ferrari
0
10
 Marussia-Ferrari
0
11 
Caterham-Renault
0


niedziela, 20 kwietnia 2014

GP Chin - wielkanocne rozluźnienie

wtf1.co.uk
 Święta jednak rozleniwiają... Baba wie, co mówi. Dzisiaj chłopaki w Chinach owo świąteczne  rozleniwienie poczuli. Wyścig to była istna procesja z koszyczkami. Jajeczka bardzo szybko powypadały z niego Sutilowi i Grosjeanowi. Obaj nie donieśli swoich pisanek do mety. Która, trzeba dodać - pojawiła się o jedno okrążenie za szybko. Stracił na tym kierowca Caterhama – Kamui Kobayashi – jego manewr wyprzedzania Julesa Bianchiego nie został uznany. W związku z błędem, jaki popełniła osoba machająca 'szachownicą' zdecydowano się skrócić wyścig o dwa okrążenia. Hamilton był nie mniej zdziwiony niż Baba w Bolidzie. -Spodziewałem się pokonać jeszcze jedno kółko, ale gdy wjechałem na prostą startową i na ułamek sekundy zerknąłem w bok zobaczyłem, jak wymachują mi flagą. Zdjąłem nogę z gazu na sekundę, ale zorientowałem się, że nikt z zespołu mi nie wiwatuje, więc po prostu pojechałem dalej. 
Przy okazji – czy ktoś zwrócił uwagę, że specyfikacja palców w tym sezonie się zmieniła? ;)

i1.eurosport.com
Nie martw się Lewis, nie tylko ty byłeś skonsternowany. Pan Andrzej dostarczył widzom Polsatu takich przeżyć, że ciężko było nie być. Baba w Bolidzie pomija fakt, że już na samym początku nasz drogi komentator pomylił Vettela z Ricciardem, albo może Ricciarda z Vettelem, chociaż nie to był Ricciardo... nie! Jednak Vettel (i tak w kółko). Zgodzi się również zbyć milczeniem kilkukrotne powtarzanie oczywistych faktów (typu – bolid Saubera ma nadwagę, Sutil jest wysoki, a Vergne przez odchudzanie się trafił do szpitala), ale męskich pieszczot Baba Andrzejowi nie daruje. Jej wyobraźnia w związku z Nico Rosbergiem i owymi pieszczotami wykracza poza zdroworozsądkowe pojmowanie motosportu. Na tym zakończmy ten bezsensowny temat ;) Do całego worka absurdów Andrzej Borowczyk dołożył gaworzenie Webbera i Neweya na Silverstone. Genialnie :D 

                        WTF1 - The Alternative F1 Blog
Przy okazji 'lepsza połówka' duetu komentatorskiego stwierdziła, że nie będzie nam próbowała zmieniać opinii odnośnie Alonso i Rosberga, ale po prostu 'delikatnie zasugeruje', że jeżeli ktoś uważa, że Rosberg to lepszy zawodnik niż Alonso to zwyczajnie się myli. Fani Nico – idźcie do domu – według pana Andrzeja jesteście pijani.  

Pogadajmy lepiej o mechanikach Williamsa, którzy chyba chcą stracić pracę. Po tak fatalnym pit stopie Felipe musieli się pewnie gęsto tłumaczyć. W sumie nie ma się co dziwić. Kłopoty z nakrętką i pistoletem zrujnowały Brazylijczykowi cały wyścig. Jednak trzeba oddać mechanikom sprawiedliwość – kłopoty z nakrętką i wywołało nieco wczesniej inne nieszczęście. To nieszczęście nazywało się kontakt z Fernando Alonso. I chociaż niektóre fanki poczytywałyby sobie kontakt z Alonso za dar boży, cud, prezent od Wielkiego Samuraja (niepotrzebne skreślić) to Massa nie był do końca zadowolony i winą za kolizję obarczył Hiszpana. -Miałem świetny start i według mnie Fernando mnie nie widział i we mnie uderzył. Baba musi przyznać, że tak to wyglądało, po prostu szkolny błąd, tak, jakby Alonso wyciął swoją licencję z kartonika z płatkami, ale znając jego klasę wyścigową to nic tu nie było takie proste i oczywiste.

 Baby ulubieniec – Kevin Magnussen radził sobie dzisiaj tak, że lepiej by było, gdyby wpadł do niej na żurek. Tak więc Kevin, jeżeli to czytasz to Baba w Bolidzie zaprasza na żurek. Tak, możesz wziąć tatę. Ponieważ pan Andrzej oczywiście będzie miał coś do powiedzenia na temat Jana Magnussena to zaproszenie kieruje Baba również do pana Andrzeja. Przynajmniej będzie wesoło...

Kolejny ulubieniec BWB w tym sezonie, czyli 'otwarty, uśmiechnięty, sympatyczny' Daniel Ricciardo był w Chinach tak dobry, że jego kolegę z zespołu znowu poproszono o zjechanie z drogi. RBR nie byłby sobą, gdyby w związku z poleceniami zespołowymi nie wybuchła jakaś mała afera. Aferka rzec by można. Zanim niemiecki zawodnik posłuchał polecenia teamu musiał się oczywiście piętnaście razy upewnić, czy aby Daniel nie ma takiej samej strategii, opon, bielizny pod kombinezonem (znowu – niepotrzebne skreślić). No cóż, sam zainteresowany nie chowa urazy - Start z brudnej strony toru nie wyszedł mi najlepiej, straciłem dwie pozycje. Potem wyścig zrobił się bardzo dobry. Ścigałem się z Sebem i powiedzieli mu przez radio, że ma mnie przepuścić. Nie chcę zaczynać żadnych konfliktów. Nie wiedziałem, co on [Vettel] mówił w czasie wyścigu. Nie byłem pewien, jaką obaj mamy strategię, ale udało mi się go wyprzedzić. Robiłem co mogłem, żeby dogonić Alonso. Bardzo dobrze czuję się w zespole. Chciałem stanąć na podium i jesteśmy coraz bliżej! (tłumaczenie za Sokolim Okiem). Może tym razem, w razie imprezy dla Daniela Sebastian nie będzie musiał bawić się Smartphonem na schodach przed wejściem?

   WTF1 - The Alternative F1 Blog
Niestety Dan Fernando nie złapał. A szkoda, byłby trzeci. Chociaż, jeżeli nawet by go 'złapał' to wyprzedzić Hiszpana nie jest tak łatwo. Dodatkowo Alonso chyba potrzebował podium. A co porabiał jego partner z zespołu? Ot, takie tam z fanami sobie porabiał. W sumie, czemu nie? Nando się ściga, to coś robić trzeba. Żeby motywacji nie brakło. A żeby Babie motywacji nie brakło, to wstawia tabele. I życzy Wam Wesołych Świąt :)

          WTF1 - The Alternative F1 Blog
Grand Prix Chin:

Kwalifikacje:

1 Lewis Hamilton Mercedes
2 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault
3 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault
4 Nico Rosberg Mercedes
5 Fernando Alonso Ferrari
6 Felipe Massa Williams-Mercedes
7 Valtteri Bottas Williams-Mercedes
8 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes
9 Jean-Eric Vergne STR-Renault
10 Romain Grosjean Lotus-Renault
11 Kimi Räikkönen Ferrari
12 Jenson Button McLaren-Mercedes
13 Daniil Kvyat STR-Renault
14 Adrian Sutil Sauber-Ferrari
15 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes
16 Sergio Perez Force India-Mercedes
17 Esteban Gutierrez Sauber-Ferrari
18 Kamui Kobayashi Caterham-Renault
19 Jules Bianchi Marussia-Ferrari
20 Marcus Ericsson Caterham-Renault
21 Max Chilton Marussia-Ferrari
DNQ Pastor Maldonado Lotus-Renault

Wyścig:
1 Lewis Hamilton Mercedes 25
2 Nico Rosberg Mercedes 18
3 Fernando Alonso Ferrari 15
4 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 12
5 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 10
6 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 8
7 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 6
8 Kimi Räikkönen Ferrari 4
9 Sergio Perez Force India-Mercedes 2
10 Daniil Kvyat STR-Renault 1

Klasyfikacja generalna kierowca:
1 Nico Rosberg Mercedes 79
2 Lewis Hamilton Mercedes 75
3 Fernando Alonso Ferrari 41
4 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 36
5 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 33
6 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 24
7 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 24
8 Jenson Button McLaren-Mercedes 23
9 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 20
10 Sergio Perez Force India-Mercedes 18
11 Felipe Massa Williams-Mercedes 12
12 Kimi Räikkönen Ferrari 11
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault 4
14 Daniil Kvyat STR-Renault 4

Klasyfikacja generalna team:
1 Mercedes 154
2 Red Bull Racing-Renault 57
3 Force India-Mercedes 54
4 Ferrari 52
5 McLaren-Mercedes 43
6 Williams-Mercedes 36
7 STR-Renault 8
8 Lotus-Renault 0
9 Sauber-Ferrari 0
10  Marussia-Ferrari 0
11 Caterham-Renault 0



czwartek, 10 kwietnia 2014

Hej, tu Paddy, Mercedes na Sakhir oraz spółka Z.O.O

wtf1.co.uk
W ostatnim wyścigu naprawdę dużo się działo. Tak dużo, że w zasadzie nie wiadomo, od czego zacząć. Dziewięćsetne Grand Prix obfitowało w nagłe zmiany akcji, kolizje, przejazdy w parach, a nawet groźne wypadki.

wtf1.co.uk/

wtf1.co.uk/

Na padok wpadł „Markiz”, który chyba nie miał powodów do zadowolenia, ale jego obecność pan Andrzej szybciutko zauważył. Może Luca di Montezemolo to jakiś nowy gatunek młodej damy? Wszyscy przecież wiemy, że te pan Andrzej wyczuwa nadzwyczaj szybko.

Tak szybko, jak w na torze w Bahrajnie pojawiła się żółta flaga. Dzięki Jeanowi-Ericowi Vergne można było ją zobaczyć już chwilę po starcie. Francuz był wściekły, a tymczasem Massa w swoim Williamsie pojechał środkiem i ograł wszystkich jak leciało. No, może nie wszystkich, bo po bardzo udanym starcie był trzeci – zaraz za kosmiczną dwójką z Mercedesa.

Baba ma taką zasadę, że o kosmicznych pojazdach na przodzie stawki (patrz zeszłoroczny Red Bull) nie pisze zbyt wiele. Ale o duecie Rosberg-Hamilton nie da się nic nie napisać, patrząc na ich niedzielne zmagania. Kiedy spotyka się zawodnik na miarę Lewisa Hamiltona z kierowcą pokroju Nico Rosberga to wiadomo, że będą leciały iskry – zwłaszcza z tej pierwszej strony. Hamilton, chyba obok Alonso, jest najbardziej nieustępliwy, jeżeli chodzi o walkę z kolegą zespołowym. Chociaż z drugiej strony Alonso żadnej walki nie podejmował. W zeszłym sezonie kolegę z zespołu 'zabierano mu' po prostu z drogi, a w tym roku trzeba walczyć nie z Raikkonenem, a z bolidem Ferrari. Koniec nieprzepisowej dygresji na temat panów w czerwonym. Walka między startującym z pole position Brytyjczykiem, a drugim Niemcem widoczna była już od początku. Gdzieś w okolicy 17 okrążenia rozgorzała na dobre. W alei pojedynek także trwał. Na pit stop zjechał Hamilton, aleję opuszcza po 2.7 sekundach. W tym czasie Nico ma podkręcać tempo. 'Operacja' się udaje, Hamilton wyjeżdża drugi. Na 21 okrążeniu to Nico zjeżdża do alei, co zajmuj mu nieco dłużej niż Lewisowi – 2.9 sekundy. I tym razem to on wyjeżdża drugi. W międzyczasie pan Andrzej uświadamia widzów, że Ferrari ma nowego szefa – Lucę Domenicaliego, a Grzegorz przejmuje nawyki kolegi i określa Massę tytułem 'sympatycznego Brazylijczyka'. Niestety sympatyczny Brazylijczyk wcale taki sympatyczny nie był. Nico Hulkenberg, kierowca Force India trochę sobie na Massę ponarzekał. Chodziło o wypchnięcie Hulka z toru.

Jakby w tle wymiany Ros-Ham Daniel Ricciardo jechał swój własny, bardzo dobry wyścig. O zespołowego partnera martwić się nie musiał. Już wcześniej Sebastianowi Vettelowi, którego samochód miał problemy (między innymi niedziałający DRS) kazano przepuścić Australijczyka. Vettel polecenie wykonał, aczkolwiek skwitował je wymownym milczeniem przez team radio. W Malezji zeszłego roku nie było tak miło...

W Bahrajnie było miło, ale tylko do czasu. Z wakacji wrócił bowiem Pastor Maldonado. Przez dwa poprzednie Grand Prix bolid Pastora prowadził pastoropodobny robot. No i wychodziło mu to całkiem nieźle. Aż do czasu, kiedy Lotus spotkał Saubera. Wenezuelczyk popełnił błąd i dosłownie nadział bolid Estebana Guttiereza na nos swojego Lotusa. Spowodowało to wyrzucenie samochodu Meksykanina do góry i naprawdę niebezpieczny korkociąg. Cos jak 'Kiedy Harry poznał Sally' tylko bardziej brzemienne w skutki. Dzięki Pastorowi na tor wyjechał safety car i wszystko przewróciło się do góry nogami (łącznie z Sauberem Estebana...).

WTF1 - The Alternative F1 Blog

Lewis i Nico do tego stopnia zaczęli się ze sobą ścierać, że głos przez team radio zabrał Paddy Lowe. 'Chcemy mieć dwa samochody na mecie' powiedział do każdego ze swoich podopiecznych. Interwencja zdaniem Baby całkowicie uzasadniona, bo o ile Rosberg ma tyle oleju w głowie, żeby nie szarżować na oślep, o tyle Hamiltona Baba by o to nie podejrzewała. I chyba nie była w swoich podejrzeniach osamotniona. Skończyło się dobrze, chłopcy grzecznie się bawili na podium i nawet polewali się wzajemnie szampanem. Chociaż kto wie, co by było, gdyby Lewis jednak nie wygrał...

WTF1 - The Alternative F1 Blog
i.telegraph.co.uk
Wisienka na torcie - co do Baby ukochanego duetu Ferrari... Alonso znów wyżej od Raikkonena, mimo że Fin zaczynał z lepszej pozycji. Chyba mu ten czerwony kombinezonik nie służy – w sumie szkoda, że Ferrari prezentuje tak niską formę, moglibyśmy mieć niezły spektakl na torze. A tak zostaje walka z bolidem i narzekanie Raikkonena 'Magnussen hit me again'... ehh ten Kimi... O Kevinie Baba nawet pisać nie będzie... wyścigu niestety nie ukończył.

Nie gdybając już dłużej – zerknijmy na wyniki :)


GP Bahrajnu na torze Sakhir
Kwalifikacje:
1 Nico Rosberg Mercedes
2 Lewis Hamilton Mercedes
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault
4 Valtteri Bottas Williams-Mercedes
5 Sergio Perez Force India-Mercedes

Wyścig:
1 Lewis Hamilton Mercedes 25
2 Nico Rosberg Mercedes 18
3 Sergio Perez Force India-Mercedes 15
4 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 12
5 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 10
6 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 8
7 Felipe Massa Williams-Mercedes 6
8 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 4
9 Fernando Alonso Ferrari 2
10 Kimi Räikkönen Ferrari 1

Klasyfikacja kierowca:

1 Nico Rosberg Mercedes 61
2 Lewis Hamilton Mercedes 50
3 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 28
4 Fernando Alonso Ferrari 26
5 Jenson Button McLaren-Mercedes 23
6 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 23
7 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 20
8 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 18
9 Sergio Perez Force India-Mercedes 16
10 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 12
11 Felipe Massa Williams-Mercedes 12
12 Kimi Räikkönen Ferrari 7
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault 4
14 Daniil Kvyat STR-Renault 3

Klasyfikacja team:
1 Mercedes 111
2 Force India-Mercedes 44
3 McLaren-Mercedes 43
4 Red Bull Racing-Renault 35
5 Ferrari 33
6 Williams-Mercedes 30
7 STR-Renault 7
8 Lotus-Renault 0
9 Sauber-Ferrari 0
10 Marussia-Ferrari 0
11 Caterham-Renault 0