poniedziałek, 10 listopada 2014

Pocalunki i czulosci w Brazylii

Dzisiaj Babie w bolidzie spadł kamień z serca. Wreszcie wyścig był emocjonujący. Albo przynajmniej w miarę emocjonujący - będzie o czym pisać. Jednak Baba założy się, że nikt nie zgadnie, co rozgrzało ją najbardziej. Nie był to wcale pojedynek dwóch Mercedesów, ani nawet doskonałe manewry Sebastiana Vettela. I tak nie zgadniecie, więc Baba powie od razu. Obrona Kimiego Raikkonena przed Fernando Alonso była mistrzostwem. Dawno sąsiedzi Baby nie słyszeli takiego wrzasku w czasie wyścigu, na który składało się głównie 'GO ICEMAN GO!!!'. Opony w bolidzie Fina były prawie na wyczerpaniu, samochód się ślizgał, ale Kimi nie dawał za wygraną, dzielnie bronił się przez kilka okrążeń. Niestety na 68 kółku połowa duetu Ferrari musiała uznać wyższość techniki nad talentem i tak oto Fernando wyprzedził Kimiego... Bu.. zdecydowane bu... Dodatkowo mechanicy Ferrari odstawili cyrk z pit stopem Raikkonena. Tym razem zawinił podnośnik. 

W szeregu rzeczy/ludzi, którzy zawodzili w dzisiejszym wyścigu na dziewiątym miejscu ustawił się Kevin Magnussen. Jego jazda wyglądała trochę tak, jakby chciał, a  nie mógł... Ale cii, ani słowa więcej, rozczarowanie mogłoby popchnąć Babę w bardzo złe rejony. A tam byłby już tylko Nico Hulkenberg wypychający Valto Bottasa z toru, Włodek Zientarski stwierdzający, że Kuba Giermaziak jeździ 'w Porszu', Andrzej Borowczyk przewidujący, że 'w Meksyku turbiny będą płakały' i Grzegorz 'słyszący gumę'. Nie zapominajmy o pijanym Nelsonie Piquetcie całującym Starszego Fana Formuły Jeden. 

WTF1 - The Alternative F1 Blog
O ile wszelkie bromance w Formule 1 są przez Babę mile widziane




o tyle pijany ojciec człowieka, który rozbił się by Alonso mógł zgarnąć tytuł nie jest mile widziany. Pytanie, które zadał Hamiltonowi na podium było co najmniej nie na miejscu. Dla nie wtajemniczonych brzmiało ono... ale zaraz, to nawet nie było pytanie. Raczej stwierdzenie - trzykrotny mistrz świata stwierdził, że zazdrości Lewisowi jego dziewczyny...Serio panie Piquet? Chociaż mogło być gorzej. Brazylijczyk za czasów swojej świetności rzucał lepsze teksty. Nigel Mansell był dla niego niewykształconym durniem z brzydką żoną, a Ayrton Senna taksówkarzem z Sao Paulo, a do tego gejem. Cóż, niektórzy mimo swojego wielkiego talentu nadal pozostają bura... burkliwi ;) Wkurzony Lewis zszedł wcześniej z podium zapominając zabrac trofeum i szampana. Na szczęscie pomógł mu w tym kolega z teamu.

Brazylijscy kierowcy w ogóle są specyficzni i dużo mówią. Swego czasu Felipe Massie rozwiązał się język do tego stopnia, że Massa pokusił się o analizę psychologiczną Kimiego Raikkonena.  Swoją drogą Massa tyle ostatnio mówił, że Baba w bolidzie przestała darzyć go aż tak wielką sympatią. Aż do dzisiaj. Felipe stanął na podium w swoim domowym wyścigu i tak jakoś ciepło na sercu się zrobiło, gdy Baby ze wzruszeniem odbierał trofeum.

Williams F1 Team 
W dodatku trudno pozostać obojętnym na przeuroczego Massę juniora. No popatrzcie tylko na niego ;)



Mały Massa podbił serca padokowych chłopaków do tego stopnia, że Daniel Ricciardo chce go od rodziców wypożyczyć, a z natury zamknięty w sobie Kevin Magnussen wybrał sie z duetem ojciec-syn na spacer. 

Daniel Ricciardo Twitter

My tu gadu gadu, jak to mawia Grzegorz, a notka sama się nie napisze, a należałoby wspomnieć jeszcze o paru rzeczach. Tak co by być bardziej merytorycznym, a mniej słodkim i rozlazłym ;)

Bardzo dobry wyścig zaliczył dzisiaj Jenson Button. Ukończył GP jeden stopień  za podium, a na torze popisał się kilkoma dobrymi manewrami wyprzedzania. Babie nasuwa się pewien wniosek. Anglik od kilku wyścigów jeździ bardzo dobrze, forma Magnussena leci na łeb na szyję, a jednak to jego nazwisko jest częściej wymieniane jako partnera zespołowego dla Alonso. Czym w takim razie będzie się kierował McLaren? Wiadomo, że jeżeli Baba mialaby do wyboru Button czy Magnusen, to bez zastanowienia wybrałaby Kevina. Tylko F1 bez wielbiciela ciast... ehh... zwłaszcza, że sam Duńczyk stwierdził, że nie ma zbyt wielkiej ochoty jeździc z Hiszpanem, a Button nie jest gotowy na emeryturę... 

A na zakończenie, tradycyjnie tabela.


GP Brazylii

Kwalifikacje:

1 Nico Rosberg Mercedes
2 Lewis Hamilton Mercedes
3 Felipe Massa Williams-Mercedes
4 Valtteri Bottas Williams-Mercedes
5 Jenson Button McLaren-Mercedes
6 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault
7 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes
8 Fernando Alonso Ferrari
9 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault
10 Kimi Räikkönen Ferrari

Wyścig:

1 Nico Rosberg Mercedes 25
2 Lewis Hamilton Mercedes 18
3 Felipe Massa Williams-Mercedes 15
4 Jenson Button McLaren-Mercedes 12
5 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 10
6 Fernando Alonso Ferrari 8
7 Kimi Räikkönen Ferrari 6
8 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 4
9 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 2
10 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 1
11 Daniil Kvyat STR-Renault
12 Pastor Maldonado Lotus-Renault
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault
14 Esteban Gutierrez Sauber-Ferrari
15 Sergio Perez Force India-Mercedes
16 Adrian Sutil Sauber-Ferrari
17 Romain Grosjean Lotus-Renault

Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault

 Klasyfikacja generalna kierowca:

1 Lewis Hamilton Mercedes 334
2 Nico Rosberg Mercedes 317
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 214
4 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 159
5 Fernando Alonso Ferrari 157
6 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 156
7 Jenson Button McLaren-Mercedes 106
8 Felipe Massa Williams-Mercedes 98
9 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 80
10 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 55
11 Kimi Räikkönen Ferrari 53
12 Sergio Perez Force India-Mercedes 47
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault 22
14 Romain Grosjean Lotus-Renault 8
15 Daniil Kvyat STR-Renault 8
16 Pastor Maldonado Lotus-Renault 2
17 Jules Bianchi Marussia-Ferrari 2
18 Adrian Sutil Sauber-Ferrari 0
19 Marcus Ericsson Caterham-Renault 0
20 Esteban Gutierrez Sauber-Ferrari 0
21 Max Chilton Marussia-Ferrari 0
22 Kamui Kobayashi Caterham-Renault 0
23 Andre Lotterer Caterham-Renault 0

Klasyfikacja generalna team:

1 Mercedes 651
2 Red Bull Racing-Renault 373
3 Williams-Mercedes 254
4 Ferrari 210
5 McLaren-Mercedes 161
6 Force India-Mercedes 127
7 STR-Renault 30
8 Lotus-Renault 10
9 Marussia-Ferrari 2
10 Sauber-Ferrari 0
11 Caterham-Renault 0




środa, 5 listopada 2014

USA - usypiajacy, strasznie apatyczny wyscig....

tripadvisor.com
Tor w Texasie to chyba najmniej ulubiony tor Baby. Wielki, rozległy i kolorowy, ale chyba nie o taką atrakcyjność zawodów chodzi. Baba nie ma pojęcia on co tak naprawdę chodzi, ale wczorajszy wyścig nasennie działał lepiej niż proza Orzeszkowej. Po skończonym 'widowisku' naprawdę trudno było ogarnąć, o czym ma być ta notka. Pewna życzliwa osoba stwierdziła, że może Baba powinna pisać o megalomanii Alonso. To jest constans - nigdy się nie zmienia i przewertować temat zawsze warto, zwłaszcza w świetle coraz to nowych plotek. Prawdę mówiąc Baba ma w głębokim poważaniu, co będzie z Hiszpanem, o ile nie będzie to oznaczało wywalenia Magnusena z F1.


Ale już Baba tłumaczy, dlaczego ma takie, a nie inne zdanie. Wbrew pozorom wcale nie dlatego, że poza Kevinem nic ją w F1 nie obchodzi. Ale  spójrzmy prawdzie w oczy. Alonso robi z siebie księżniczkę, on po prostu ogrzewa się w blasku zamieszania, które robi. Nie wystarcza mu  łatka najlepszego kierowcy, on musi nieustannie nam przypominać, że nim jest. W rezultacie BWB czuje się jak żółw, któremu ktoś za bardzo podkręcił grzałkę. A wiadomo, co się z takim żółwiem dzieje.  Rewelacja na dziś brzmi: Alonso i Briatore chcą namówić Santandera do wsparcia ich przy kupnie Lotusa. Niby pomysł niezły, ale pod warunkiem, że Flavio nie każe się nikomu rozwalać (znowu). I tak to się wszystko kręci w wielkim świecie.


W mniejszym świecie jest mniej wesoło. Marussia i Caterham nie wzięły udziału w GP USA. Nie żeby wiele stracili, ale za tym kryje się dużo większy problem. Wielkie zespoły, takie jak Ferrari, McLaren czy Mercedes przy obecnym podziale zysków niewiele zostawiają dla tych małych czy chociażby dla średniaków. Z powagi sytuacji zdaje sobie sprawę kierownictwo Lotusa, Saubera czy Force India. Ostatnio zorganizowali spotkanie, by omówić działania Ecclestonea i spółki. Właściciel Force India groził bojkotem GP Ameryk (co prawie mu się udało, żaden samochód nie dojechał do mety), a Monisha Kaltenborn podeszła do krawędzi, dając pokaz największej desperacji - zakontraktowała Marcusa Ericssona na przyszły rok. Tak desperacki krok Bernie już musi zauważyć... a Sauber ponoć niedługo ma zauważyć 20 milionów na swoim koncie. Zjadaj albo Cię zjedzą, jak to mawiał Paulo Coelho...

W końcu coś  o wyścigu napisać trzeba - w końcu tytułu Baba nie dała notce ot tak, żeby sobie był. W skrócie można by podsumować to GP tak: Mercedesy jak zwykle (z tym, że Rosberg pomylił przycisk z włącznikiem i dał się dziecinnie wyprzedzić Lewisowi Hamiltonowi). Vettel startował z alei serwisowej i skończył w punktach, co Fernando Alonso skomentował tym, że on nic nie widział i dlatego tak się nie popisał, Kimi Raikkonen jak zwykle grzał tyły, Kevin Magnussen - czy on coś robił? Nie, w zasadzie nie, można przejść dalej. Do jego kolegi z zespołu na przykład, który narzekał, bo Kevina zawołali na pit stop, a jego nie... smutne, ale Jens, wyluzuj, są w życiu większe tragedie. No jedynie Daniel Ricciardo jak zawsze nie zawiódł i błysnął kilkoma świetnymi manewrami. Może pomogła mu w tym jego magiczna broda? 


resources1.news.com.au

Bo innego pomysłu na to, jak można trzymać to paskudztwo na swojej twarzy to Baba nie widzi... Aha i jeszcze jedno. Na podium nie było zabawnych kowbojskich kapeluszy... jak to tak? Zabrać jedyną atrakcję całego dnia? Bardzo brzydko drodzy organizatorzy, bardzo brzydko.


pbs.twimg.com

 A teraz ku pamięci, jak zwykle, tabela: 

GP Ameryk


Kwalifikacje:

1 Nico Rosberg Mercedes
2 Lewis Hamilton Mercedes
3 Valtteri Bottas Williams-Mercedes
4 Felipe Massa Williams-Mercedes
5 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault
6 Fernando Alonso Ferrari
7 Jenson Button McLaren-Mercedes
8 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes
9 Kimi Räikkönen Ferrari
10 Adrian Sutil Sauber-Ferrari

Wyścig:

1 Lewis Hamilton Mercedes 25
2 Nico Rosberg Mercedes 18
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 15
4 Felipe Massa Williams-Mercedes 12
5 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 10
6 Fernando Alonso Ferrari 8
7 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 6
8 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 4
9 Pastor Maldonado Lotus-Renault 2
10 Jean-Eric Vergne STR-Renault 1

Klasyfikacja generalna kierowca:

1 Lewis Hamilton Mercedes 316
2 Nico Rosberg Mercedes 292
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 214
4 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 155
5 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 149
6 Fernando Alonso Ferrari 149
7 Jenson Button McLaren-Mercedes 94
8 Felipe Massa Williams-Mercedes 83
9 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 76
10 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 53
11 Sergio Perez Force India-Mercedes 47
12 Kimi Räikkönen Ferrari 47
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault 22
14 Romain Grosjean Lotus-Renault 8
15 Daniil Kvyat STR-Renault 8
16 Pastor Maldonado Lotus-Renault 2
17 Jules Bianchi Marussia-Ferrari 2
18 Adrian Sutil Sauber-Ferrari 0
19 Marcus Ericsson Caterham-Renault 0
20 Esteban Gutierrez Sauber-Ferrari 0
21 Max Chilton Marussia-Ferrari 0
22 Kamui Kobayashi Caterham-Renault 0
23  Andre Lotterer Caterham-Renault 0

Klasyfikacja generalna team:

1 Mercedes 608
2 Red Bull Racing-Renault 363
3 Williams-Mercedes 238
4 Ferrari 196
5 McLaren-Mercedes 147
6 Force India-Mercedes 123
7 STR-Renault 30
8 Lotus-Renault 10
9 Marussia-Ferrari 2
10  Sauber-Ferrari 0
11  Caterham-Renault 0

Na koniec, jeżeli ktoś dotrwał Baba dorzuca mały bonusik. Pewnie już wiecie, że nasz drogi Romain Grosjean wystąpił w teledysku. Muzycznie klimaty nie koniecznie do Baby pasują, ale teledysk robi swoje ;) 















niedziela, 12 października 2014

Tak bardzo Sochi, tak bardzo ciekawie....

Dzisiejsze GP miało być ekscytujące i fantastyczne - bo nowe. Niestety nic z tych rzeczy. Nuda, nuda, nuda i sensacyjne 52 okrążenia na jednym komplecie opon w wykonaniu Rosberga. Szalenie fascynujące. Procesję prowadził Hamilton, który na chwilę stał się Vettelem (czytaj odjechał jak samotny jeździec i wygrał wyścig).


Mercedes Facebook
Bardzo brakowało pewnej osoby, która wciąż walczy o siebie w japońskim szpitalu. Widać nie tylko fani to odczuwali. A może należałoby napisac, że koledzy Julesa z toru przeżywają to najciężej. Lewis tak skomentował swoją wygraną: "Przez cały weekend myślałem o jednej osobie. To Jules. Chciałbym zadedykować wygraną jemu i jego rodzinie. Dla nich to niewielka różnica, ale mam nadzieję, że każda porcja pozytywnej energii pomoże. Wszyscy musimy wysyłać taką pozytywną energię". Przed GP kierowcy zebrali się w kole, by upamiętnić kolegę. Każdy z nich miał na kasku nalepkę dla Francuza, którą rozkolportował Jean Eric Vergne, Marussia z szacunku wystawiła tylko jeden bolid, a cały wyścig Max Chilton dedykował swojemu teammateowi.



Z bardziej wyścigowych spraw pozostaje jeszcze fakt, że dubletem na podium (Rosberg był drugi) Mercedes zapewnił sobie Mistrzostwo Świata Konstruktorów. Baba uważa, że w pełni zasłużone.


Mercedes Facebook
Jako że Nico Rosberg też przyłożył do tego swoją rękę to postanowił sobie ten fakt wynagrodzić. Oby tylko nie zamarzył o przykładaniu swoich rąk gdzie indziej ;)

teandkimi.tumblr.com
teandkimi.tumblr.com
Oprócz 'DoubleNico' w F1 pojawiła się jeszcze jedna urocza parka. Na zdjęciu poniżej głodny władzy dyktator i Władimir Putin. 




Prezydent Rosji i Ecclestone zabrnęli aż do pokoju dla zwycięzców. Ah te szczęśliwe miny chłopaków, którzy musieli podać mu rękę i ładnie się uśmiechać... 
Pozostając w temacie usmieszków. Ferrari samo, na oficjalnym Facebooku  zarzuciło transferową ploteczką ;) Zdjęcie podpisano Ferrari w Sochi ;)


 #SupercutieAlarm! A na koniec, jeszcze przed tabelą zobaczycie coś, co Babę zmiażdżyło emocjonalnie. Totalnie zapragnęła być małym blond chłopczykiem i ma wrażenie, że chciała być nim od zawsze. Nie pozostaje więc nic innego jak zbierać na operację. Tytuł bloga będzie trzeba zmienić na BabwBolidzie...

teandkimi.tumblr.com

A teraz,  pozwólcie jeszcze Babie pobujać w niebiosach ze słodkim Wikingiem u boku (swoją drogą to ktoś ma wyobraźnię) i spójrzcie na tabelę.  

GP Rosji na torze w Sochi:

Kwalifikacje:

1 Lewis Hamilton Mercedes
2 Nico Rosberg Mercedes
3 Valtteri Bottas Williams-Mercedes
4 Jenson Button McLaren-Mercedes
5 Daniil Kvyat STR-Renault
6 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes
7 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault
8 Fernando Alonso Ferrari
9 Kimi Räikkönen Ferrari
10 Jean-Eric Vergne STR-Renault

Wyscig:

1 Lewis Hamilton Mercedes 25
2 Nico Rosberg Mercedes 18
3 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 15
4 Jenson Button McLaren-Mercedes 12
5 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 10
6 Fernando Alonso Ferrari 8
7 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 6
8 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 4
9 Kimi Räikkönen Ferrari 2
10 Sergio Perez Force India-Mercedes 1









Klasyfikacja generalna kierowca:

1 Lewis Hamilton Mercedes 291
2 Nico Rosberg Mercedes 274
3 Daniel Ricciardo Red Bull Racing-Renault 199
4 Valtteri Bottas Williams-Mercedes 145
5 Sebastian Vettel Red Bull Racing-Renault 143
6 Fernando Alonso Ferrari 141
7 Jenson Button McLaren-Mercedes 94
8 Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 76
9 Felipe Massa Williams-Mercedes 71
10 Kevin Magnussen McLaren-Mercedes 49
11 Sergio Perez Force India-Mercedes 47
12 Kimi Räikkönen Ferrari 47
13 Jean-Eric Vergne STR-Renault 21
14 Romain Grosjean Lotus-Renault 8
15 Daniil Kvyat STR-Renault 8
16 Jules Bianchi Marussia-Ferrari 2
17 Adrian Sutil Sauber-Ferrari 0
18 Marcus Ericsson Caterham-Renault 0
19 Pastor Maldonado Lotus-Renault 0
20 Esteban Gutierrez Sauber-Ferrari 0
21 Max Chilton Marussia-Ferrari 0
22 Kamui Kobayashi Caterham-Renault 0
23  Andre Lotterer Caterham-Renault 0

Klasyfikacja generalna team:

1 Mercedes 565
2 Red Bull Racing-Renault 342
3 Williams-Mercedes 216
4 Ferrari 188
5 McLaren-Mercedes 143
6 Force India-Mercedes 123
7 STR-Renault 29
8 Lotus-Renault 8
9 Marussia-Ferrari 2
10 Sauber-Ferrari 0
11 Caterham-Renault 0










niedziela, 5 października 2014

Jules Bianchi nieprzytomny w szpitalu po wypadku na Suzuce

OŚWIDCZENIE RODZINY BIANCHI I MARUSSI: Jules doznał rozlanego uszkodzenia aksonalnego mózgu. Jest ono wynikiem przeciążenia, nie zaś bezpośredniego uderzenia głową w dźwig. Więcej konkretnych informacji znajdziecie na blogu Mikołaja Sokoła. #Forza Jules 
NOWA, NIEPOTWIERDZONA INFORMACJA: Jules ma przejść jeszcze jedną operację, ze względu na krwawiący mózg. Francuskie media podają, że jego stan pogorszył się. Oby to nie miało nic wspólnego z prawdą. #ForzaJules 
NOWA INFORMACJA: kolejny oficjalny komunikat o zdrowiu Julesa zostanie podany dopiero jutro.
NOWA INFORMACJA: za francuskim L'Equipe 'operacja Bianchiego została zakończona. Pacjent oddycha sam, bez pomocy respiratora'. Oby to była prawda.


NOWA INFORMACJA: wszyscy kierowcy są w Mie General Hospital razem z Julesem. Ponadto pojawiło się oficjalne oświadczenie w jego sprawie. 



NOWA INFORMACJA: ojciec Julesa potwierdza, że syn jest w stanie krytycznym. Przechodzi właśnie operację usunięcia krwiaka. Innych oficjalnych oświadczeń brak. W szpitalu są Marco Mattiacci i Felipe Massa. 

www.f1fanatic.co.uk
Miał być post, jak co niedzielę. O wyścigu. Jednak wszystko schodzi na dalszy plan, kiedy nadal nie wiadomo, co z Julesem Bianchi. Młody zawodnik Marussi zderzył się z dźwigiem, który miał zabrać z toru bolid Adriana Sutila. Samochód Francuza jest katastrofalnie uszkodzony z lewej strony, tam gdzie znajdowała się głowa kierowcy.


  Bianchi miał zostać przetransportowany helikopterem do szpitala, jednak warunki pogodowe zmusiły obsługę toru do przetransportowania go karetką w eskorcie policji.



Mówi się, że to najpoważniejszy wypadek od 1994 roku, czyli Imoli, gdzie zginął Ayrton Senna. Adrian Sutil, zawodnik Saubera, który widział wypadek kolegi z bliska mówi: Sytuacja z Bianchim jest krytyczna, ale jest w dobrych rękach. Stałem dokładnie obok miejsca wypadku, nie chcę jednak rozmawiać o szczegółach". 



Jules ma 25 lat i Baba ma nadzieję - bardzo silny organizm. Walcz chłopaku, dojechałeś z Marussią w punktach, kto, jak nie ty...

sobota, 4 października 2014

Sebastian Vettel - Master Of The Universe

Jeżeli ktokolwiek myślał, że to Alonso trzęsie tegorocznymi transferami to był w błędzie. Psikusa spłatał mu Vettel, który oficjalnie potwierdził swoje odejście z Red Bull Racing. Nie powiedział co prawda, gdzie się udaje, ale wszyscy typują czerwony bolid. Baba widzi co najmniej jedną osobę, którą cieszy taki obrót sprawy. 

teandkimi.tumblr.com
I będą jedli dużo lodów i żyli długo i szczęśliwie Zwłaszcza, że Sebastian jest znany z hym... 'ciepłych związków z lodowatymi Finami' ;)

teandkimi.tumblr.com/

teandkimi.tumblr.com/

Ale, bądźmy poważni. Alonso, który do tej pory zdawał się rozdawać karty musiał przecież jakoś  zareagować.  No i co zrobił? Oczywiście jego ego kazało mu utwierdzić nas w przekonaniu, że nadal to on ma władzę. Ktoś  zdziwiony ;)? Hiszpan, z wrodzoną sobie skromnością  przyznał, że to on decyduje, a w głowie ma od dawna ułożony plan. W dodatku wszystko, czego che to zostać Mistrzem Świata. No skromne ma chłopak chłopak marzenia, zwłaszcza, że jego bolid przez  kilka lat wlókł się jak juczny osioł i w niczym czarnego konia nie przypominał. 

Wraz z ogłoszeniem przez Vettela  przejścia teorie spiskowe na temat transferu Alonso nabrały rozpędu. Jest ich co najmniej kilka. Odpadła oczywiście  opcja z RBR w tle, bo miejsce Niemca zajmie młody, bardzo zdolny Rosjanin, podopieczny Toro Rosso - Daniił Kwiat. Zostaje więc McLaren. Tutaj niewiadomą jest to, czyj fotel miałby zając Hiszpan. Baba z chęcią wysłałaby na wakacje Buttona, ale to bardzo subiektywne podejście  do sprawy. Niektórzy przebąkują cos o Lotusie. Zdaniem Baby mało prawdopodobne, ale kto wie. Ostatnią, najdziwniejszą trzeba przyznać plotką jest... roczny urlop Alonso od F1. Taki scenariusz zakłada kilka rzeczy. Po pierwsze Kevin i Jens zostają w Woking na eksperymentalny rok z McLarenem i Hondą. Przez ten czas pracują nad bolidem, rozwijają maszynę, a po roku, kiedy widać postępy na gotowe przychodzi... Fernando. Ekhym, ta wizja jest co najmniej niepoważna... ale na dobrą sprawę, ile niepoważnych rzeczy zadziało się tylko podczas tego sezonu w F1? 

Baba jest z decyzji czterokrotnego mistrza diabelnie zadowolona. Od ostatniego sezonu nabrała do niego dużo więcej sympatii. Może nie był tak dobry jak Daniel Ricciardo, ale miał kilka naprawdę doskonałych manewrów, gdzie pokazał, że jeździć umie bardzo dobrze i jest w stanie  kopać tyłki nawet tym 'najlepszym'. Baba życzy Vettelowi wszystkiego dobrego po odejściu  od macierzy. Takie życzenia  przydadzą sie też pewnie  Doktorowi Marko. No cóż Helmut, żądza przygód okazała się silniejsza niz twoje uczucie do Sebastiana. Z tej okazji drogi doktorze Marko dedykujemy Ci piosenkę, niech złagodzi ból.

"Nienawidzisz drogi tylko wtedy, kiedy tęsknisz za domem

Pojmujesz, że ją kochasz, kiedy pozwolisz jej odejść
I pozwalasz jej odejść"



piątek, 3 października 2014

Musimy porozmawiac o Kevinie!

.media.tumblr.com
Baba doszła do takiego wniosku, kiedy zdała sobie sprawę, że tegoroczna karuzela transferowa kręci się nadspodziewanie szybko. Poza tym pewnego pięknego ranka Baba uświadomiła sobie, że nic w F1 nie jest pewne, a już tym bardziej posada Kevina Magnussena. W świetle coraz poważniej wyglądających plotek (ktokolwiek nazywa to jeszcze plotką?) o transferze Fernando Alonso do McLarena Baba w bolidzie poważnie się o młodego Duńczyka martwi. 

Zobaczmy więc, na czym stoimy. Kontrakt Alonso z teamem z Maranello obowiązuje jeszcze dwa sezony, ale czy to nie właśnie ta stajnia jest mistrzowska pod względem wcześniejszych zwolnień? (pozdrawiamy Kimiego R). Nie jest tajemnicą, że Fernando jest Ferrari rozczarowany. W sumie... kto by nie był. Ale przechodząc do sedna. Niedawno sam Eric Boullier udzielił wywiadu, w którym perorował, jaki to Hiszpan jest nieszczęśliwy . I oczywiście McLaren i Honda pomogliby mu osiągnąć ów stan wiecznej szczęśliwości? Wspaniale. Tylko teraz pozostaje pytanie - czyim kosztem? Albo inaczej, mniej skomplikowanie - kto wylatuje? Młody, obiecujący, ale nierówny rookie czy doświadczony i dowożący pewne punkty Button? W zeszłym roku nikt nie obstawiał odejścia Pereza, którego zatrudniono, jak się okazało - tylko na jeden sezon. Wyjaśnienia ekipy z Woking były... zabawne, o ile można tak to określić. Bo wiecie, co było największym problem Sergio Pereza? Nie? to Baba Wam powie. Według McLarena największym problemem Pereza był Kevin Magnussen. Teraz może się okazać, że Magnussen jest też największym problemem McLarena. Z tym, że akurat łatwo go rozwiązać. Sam zainteresowany stwierdził niedawno, że jeżeli okaże się nie dosyć dobry dla swojego teraźniejszego pracodawcy, to nie ma sensu iść do mniejszego teamu, bo dla nich też nie będzie dobry. Ah ta zawrotna wiara w siebie! Gdyby tylko Baba mogła w jakiś sposób skontaktować się z Magnussenem, bo jak widać potrzebuje on wsparcia psychologa/czyjegokolwiek (niepotrzebne skreślić). 

Jak na porządnego detektywa transferowego przystało Baba stosując tajne techniki dedukcji na podstawie kilku informacji doszła do tego, że:


Po pierwsze. Skoro Autosport podaje transfer Alonso jako pewnik to tak być musi. Poza tym widać, że McLaren chce skusić Hiszpana zakazanym owocem. 


cdn.images.autosport.com
Po drugie. Skoro szef mechaników Red Bulla - Kenny Handkammer odszedł ze swojej posady, a dodatkowo inżynier Toro Rosso (współpracował blisko z Vettelem) zrobił to samo, tylko, że na rzecz Ferrari to wiedzcie, że coś się dzieje. Baba już wyjaśnia, dlaczego. Kolejna transferowa bomba mówi o przejściu do Ferrari nie kogo innego, jak czterokrotnego mistrza świata.  Poza tym nie od dzisiaj wiadomo, że ludzie z Ferrari to artystyczne dusze i pewnie spodobały im się kolorowe kaski Niemca. Sami popatrzcie na ten przygotowany na GP Japonii. Piękne krajobrazy - tylko tajfunu brak. 

www.sebastianvettel.de
Ale zaraz... gdyby brać wszystkie informacje na poważnie to Kimi Raikkonen miałby już conajmniej czterech kolegów w teamie. Pod uwagę brani są: Jules Bianchi, który stwierdził, że jest gotowy na zastąpienie Alonso.

media.tumblr.com

Nico Hulkenberg, który był już przymierzany w zasadzie wszędzie. 

i.telegraph.co.uk
Romain Grosjean? Aha.. ok BWB nie ma więcej pytań. 

3.bp.blogspot.com
Co więc z Kevinem? Czy Baba ma dostać kolejnego zawału? Pierwszy, związany z odejściem z F1 Marka Webbera jakos przeżyła, ale jeżeli Kevin wyleci to już będzie za dużo. Zostanie co prawda Daniel Ricciardo, Valto Bottas i Daniłł Kwiat (ten ostatni jest też kandydatem na ewentualny fotel Vettela/Vettel fotela w RBR, zas do Toro Rosso ma przyjść Carlos Sainz)... Ale brak K-Maga, nawet w tym okropnym dziewiczym wąsie

media.tumblr.com
 Babę strasznie zdołuje... Tak czy siak, jak to możliwe, żeby wziąć tak małe serduszko Baby i okrutnie usiłować roztrzaskać je w drobny mak? Ehh Czytelnicy Baby, zbierajcie na Prozac. Do usłyszenia w niedzielę ;)